Wakacje 2003

Jak dobrze przeżyć wakacje?
ks. Jarosław Grabarek

Niedziela w życiu rodziny
Andrzej Krzysztof Ładużyński

Uwaga, sekty!
Mariusz Kłak

Religijne wędrówki po Dolnym Śląsku
Anna Dadun-Sęk

Wielki patriota i wybitny hierarcha
ks. Józef Swastek

75-lecie obecności we Wrocławiu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej
O. Józef Kowalik OMI

Wrocławska świątynia garnizonowa bazyliką
Piotr Sutowicz

Pielgrzymkowe śpiewanie
Marek Perzyński

Nie trwonić życia
Izabella Zamojska

Dziewięć pierwszych miesięcy życia dziecka
opracowała dr nauk med. Józefa Deszczowa




Strona główna

Archiwum

Jak dobrze przeżyć wakacje?
ks. Jarosław Grabarek


Wakacje to dla dorosłych czas urlopów i regeneracji sił potrzebnych do dalszej pracy zawodowej, a dla dzieci to dwa miesiące bez szkoły, książek i sprawdzianów. Wyjeżdżamy wtedy do różnych zakątków naszego kraju, odwiedzamy rodzinę i przyjaciół, a osoby lepiej sytuowane decydują się często na wyjazd za granice naszej ojczyzny, aby spędzić miło jakiś czas nad lazurowym morzem lub powędrować w wysokie góry.

Często w okresie wakacyjnym osoby dorosłe i dzieci, choć przyznają się do Kościoła katolickiego, robią sobie wakacje również w dziedzinie obowiązków religijnych. Wystarczy, że w miejscowości, w której wypoczywamy nie ma kościoła w zasięgu wzroku i już czujemy się zwolnieni z udziału w niedzielnej Eucharystii. A modlitwa ranna i wieczorna też nam ciąży, bo przecież inni patrzą.

Atrakcji turystycznych potrafimy szukać w promieniu wielu kilometrów od naszej wakacyjnej bazy, a świątynia w sąsiedniej wiosce wydaje się nam celem zbyt odległym, by do niego podążać.

Tymczasem wakacje mogą być dla chrześcijanina czasem pogłębienia wiary w Boga, czasem nawiązania bliższej przyjaźni z naszym Stwór-cą. Przecież wtedy właśnie mamy najlepszą okazję do podziwiania tego wszystkiego, co On stworzył i co Jemu zawdzięczamy. Cudowne góry, w których jesteśmy jakby bliżsi niebu i błękitne wody, w których kipi życie, to kolejne dowody istnienia "Wspaniałego Zegarmistrza", który zbudował i reguluje ten wspaniały mechanizm świata.

A oprócz tego istnieją możliwości przeżycia wakacji w sposób bardzo typowy dla wierzących w Boga. Co roku w sierpniu wyrusza Piesza Pielgrzymka Wrocławska na Jasną Górę. Jej uczestnicy idą dziewięć dni, aby na końcu tej drogi spotkać się choć na chwilę z Matką Bożą w Jej cudownym wizerunku z klasztoru w Częstochowie. Ci, którzy choć raz przeszli tę drogę zazwyczaj nie są w stanie opowiedzieć, co tam przeżyli, bo rzeczywiście nie są to sprawy łatwe do opowiedzenia. A potem idą znowu, starsi i małolaty w wózkach, zdrowi i inwalidzi, bywa, że i o kulach czy lasce; przedstawiciele inteligencji i prości ludzie bez wielkiej wiedzy, ale z wielką wiarą. Te dziewięć dni w drodze to wspaniałe rekolekcje, które można przeżyć co roku, jeżeli tylko zdobędziemy się na odwagę, by ruszyć się z domu.

Inna wakacyjna propozycja, to oaza, czyli pobyt w jakiejś atrakcyjnej miejscowości wraz z grupą innych spragnionych modlitwy, wiedzy na temat Boga i wypoczynku w łączności z Nim. Takie wyjazdy organizują niektóre parafie we Wrocławiu, wystarczy wziąć telefon i poszukać. Taki sposób spędzania czasu wolnego, to niesamowite przeżycie dla dzieci i młodzieży. Pamiętam swój pierwszy pobyt na oazie w Tylce koło Krościenka. Mieszkaliśmy w stodole, czyli lokalu kategorii "S", a dziewczęta zajmowały strych dużego domostwa, czyli apartamenty na wysokim poziomie. Tam nauczyłem się uważnie czytać Ewangelię i rozważać ją, bo jest to jedno z codziennych zajęć (tzw. dzielenie się Ewangelią). A codzienna Msza św. sprawowana w górach, w cudownej scenerii, też utkwiła mi w pamięci na całe życie. Również częste wyprawy po zakupy do odległego o 4 km Krościenka były wielką przygodą, bo droga wiodła przez góry i z plecakiem szło się tam jak w szkole przetrwania. Tam poznałem też życie górali, bo mieszkaliśmy w typowym góralskim gospodarstwie.

Jeszcze inna możliwość dla tych, którzy nie robią sobie urlopu i wakacji od obowiązków religijnych to rozmaite wyjazdy organizowane przez grupy działające przy parafiach.

Takie rekolekcje nad jeziorem to czas szczególnego relaksu, ale i czas budowania tego, co najważniejsze - swojej wiary.

A jeśli ktoś pragnie w naprawdę radykalny sposób wyłączyć się z biegu życia, może skorzystać z rekolekcji zamkniętych, trwających tydzień, ale i miesiąc, jeśli ktoś sobie tego życzy, organizowanych przez niektóre zakony w Polsce. Aby poznać terminy i miejsca, wystarczy zadzwonić po informację do Kurii Metropolitalnej we Wrocławiu. Podczas takich rekolekcji jest okazja do przemyśleń i podjęcia decyzji dotyczących dalszego życia.

Jak widać z powyższych danych nie trzeba się martwić tym, że nie ma możliwości spędzenia wolnego czasu w łączności z Bogiem. Jest tych możliwości bardzo dużo i trzeba naprawdę niewiele wysiłku, by skorzystać z jednej z nich. I wcale nie trzeba się tu silić na oryginalność, bo nawet zwykły pobyt u babci na wsi może być okazją do pogłębienia naszej przyjaźni z Bogiem.

Prawdziwy chrześcijanin nigdy nie zrobi sobie wakacji od Boga, modlitwy i udziału w niedzielnej Eucharystii!