Listopad 2007

Radość nauki
Rozmowa z Księdzem Profesorem Waldemarem Irkiem

Arcybiskupi Komitet Charytatywny we Wrocławiu zakończył swoją działalność
Roman Duda

Beatyfikacja Matki Marii Merkert
Ks. Józef Pater

Ćwierć wieku temu powstała Solidarność Walcząca
Artur Adamski

Z historią w przyszłość
Rozmowa z Markiem Mutorem

CB Radio, czyli czy rzeczywiście mogę wszystko?
Ks. Rafał Kowalski

Pierwsza Wrocławska Drużyna Harcerska
Joanna Słotwińska

Prawdziwe dzieje parafii św. Maurycego
Anna Sutowicz


Stanisław Ryłko


Wrocławskie pożegnanie kapelana Rodzin Katyńskich



Strona główna

Archiwum

Radość nauki
Rozmowa z Księdzem Profesorem Waldemarem Irkiem
– nowym Rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu
Rozmawia ks. Grzegorz Sokołowski



9 października otworzył Ksiądz Rektor nowy rok akademicki. Była to dla Księdza Profesora pierwsza inauguracja w roli rektora. Czy towarzyszyły tej chwili jakieś emocje, uczucia?

Inauguracja nowego roku akademickiego jest tym „dobrym początkiem”, który budzi entuzjazm i nadzieję na dobre wykłady, nowe odkrycia i sukcesy. Takie emocje towarzyszyły mi podczas dotychczasowych inauguracji, w których uczestniczyłem jako student czy później, jako wykładowca. Tegoroczne rozpoczęcie roku akademickiego było dla mnie szczególne. Z wielkim wzruszeniem wypowiadałem tradycyjną uniwersytecką formułę Quod bonum, felix, faustum, fortunatumque sit. Przed oczami przesuwały mi się obrazy z przeszłości. Gdy rozpoczynałem studia, rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu był ks. prof. Józef Majka a Wielkim Kanclerzem abp Henryk Gulbinowicz, później jako asystent i wykładowca widziałem wytężoną pracę ks. prof. Jana Kruciny, obserwowałem długą kadencję obecnego biskupa świdnickiego Ignacego Deca i ks. prof. Józefa Patera. Podczas inauguracji patrzyłem na twarze moich profesorów, którzy dzisiaj tworzą Senat naszej uczelni, a którzy pod koniec maja zaufali mi, powierzając urząd rektora. Ale też pełen nadziei patrzyłem na twarze naszych studentów, wierząc, że ich trud i wysiłek z Bożą pomocą wyda owoce.

Skoro mówimy o studentach, młodych ludziach to dlaczego, zdaniem Księdza Rektora, warto rozpocząć studia na Papieskim Wydziale Teologicznym?

Podczas Mszy św. inaugurującej nowy rok akademicki ks. prof. Antoni Kiełbasa bardzo ładnie ujął studiowanie. Mówił, że aby zdobyć wiedzę, wystarczy iść do biblioteki, ale by zdobyć mądrość, trzeba iść na uniwersytet. Nasza uczelnia jest specyficznym miejscem, które może młodego człowieka otworzyć na szeroką przestrzeń, poczynając od historii aż po rzeczywistość transcendentną, przekraczającą naszą codzienność. Nam się często wydaje, że teologia jest jakąś science fiction, a to nieprawda. Jest ona bardzo gruntowną, uprawianą w sposób naukowy refleksją związaną z Bogiem, ale też i z człowiekiem. Na pewno studia teologiczne dają silną podstawę kulturową, którą trudno dzisiaj znaleźć. Są one zgłębianiem prawdy i to prawdy związanej nie tylko z rozumem, ale także z nadprzyrodzonością, a więc, z objawieniem.

Jak zatem najlepiej wykorzystać czas studiów?

Ks. prof. Józef Majka miał takie powiedzenie: do trzydziestego roku życia trzeba się wszystkiego, co możliwe wyuczyć, a do czterdziestego wzbogacić. Dzisiejszego człowieka, niestety, świat uwodzi pozornym, szybkim sukcesem. Niektórzy studenci zawieszają studia, wydaje im się, że książka, wykłady są mniej atrakcyjne niż status materialny. A tak naprawdę nie ma innej możliwości – jest to piękny okres życia, ale piękny przez swój trud, skrzyżowanie siebie z krzesłem, z książką. Życzyłbym wszystkim studentom, aby odkryli w sobie radość młodości, radość nauki. Uczelnia to jednak nie tylko uczenie się, to także przyjaźnie, spotkania, rozmowy po świt. Ideał to człowiek, który wie, że największe jego bogactwo duchowe, intelektualne jest w jego głowie i w sercu.

Uniwersytet Wrocławski rozpoczynał swoje istnienie od Wydziału Teologicznego, nie żal Księdzu Rektorowi, że dziś wrocławska teologia jest poza strukturami macierzystej uczelni?

Mam cały czas nadzieję, że pojawi się kiedyś iskra, która sprawi, że będziemy mogli cieszyć się z prawdziwego i pełnego Uniwersytetu Wrocławskiego, który obok filozofii, nauk humanistycznych i szczegółowych będzie miał też teologię. Moi poprzednicy od wielu lat prowadzili rozmowy na ten temat z władzami uniwersyteckimi. Mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, kiedy coś, co dzisiaj jest nadzieją, stanie się rzeczywistością. Dzisiaj jednak musimy zadbać o to, aby Papieski Wydział Teologiczny był mocny. Mam wrażenie, że tak właśnie jest. Mamy bardzo dobrze przygotowaną kadrę, wyjątkowych fachowców, liczących się w kraju i za granicą. Możemy bez żadnych kompleksów patrzeć na przyszły kształt polskiej i wrocławskiej teologii.

Jaką zatem uczelnię zastaje nowy rektor?

Muszę powiedzieć, że odziedziczyłem uczelnię w bardzo dobrej formie, zarówno jeśli chodzi o kadrę, jej potencjał, ale także studentów, których znam od lat. Przez minione lata wypracowano ofertę edukacyjną nie tylko dla studentów teologii, ale także studia podyplomowe na modnych dziś kierunkach, nauk o rodzinie, nauk biblijnych, dziennikarstwa czy zarządzania w oświacie. Te oferty są odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne. Dzięki dobroci naszego Wielkiego Kanclerza abp. Mariana Gołębiewskiego i naszych, często anonimowych, dobrodziejów poprawiła nam się baza dydaktyczna. Kolejne piętro w gmachu głównym zostało oddane po kapitalnym remoncie.

Co zatem jest jeszcze do zrobienia?

Podstawą uczelni jest systematyczność studiowania, prowadzenia wykładów, lektury książek. Nie można o tym zapominać. Moim pragnieniem jest ułatwienie profesorom i studentom wykonanie zadań, które stoją przed nimi. Największą bolączką naszej uczelni jest brak biblioteki. Pomieszczenia w gmachu Seminarium Duchownego są już za ciasne i nie odpowiadają standardom przechowywania książek. Ufam jednak, że znajdą się życzliwi ludzie, którzy w nadchodzących latach pomogą nam rozwiązać ten problem. Ułatwieniem dla studentów będzie zapewne wprowadzenie komputeryzacji dziekanatu. Będzie to się wiązać z równoczesnym wprowadzeniem Elektronicznej Legitymacji Studenckiej. Chciałbym także wprowadzić identyfikację wizualną naszej uczelni. Widziałem już wstępne projekty i, muszę powiedzieć, są interesujące. Nawiązują do fragmentu psalmu pierwszego: jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, liście jego nie więdną, a wszystko, co czyni, jest udane. Nasz Wydział Teologiczny znajduje się w malowniczym zakątku Wrocławia, tuż nad Odrą. W wartkim strumieniu różnych ideologii oraz poglądów na świat i człowieka, zmieniających się mód i wizji rzeczywistości jesteśmy mocni siłą myśli naszych profesorów i studentów. Ufam, że wszystko, co czynią i będą czynili, przyniesie dobre owoce.

W obecnym roku akademickim Papieski Wydział Teologiczny obchodzić będzie czterdziestą rocznicę uznania go przez Stolicę Apostolską za prawną kontynuację Wydziału Teologicznego istniejącego do 1945 roku na Uniwersytecie Wrocławskim. Czy istnieje już jakiś zarys obchodów tego wydarzenia?

Skomplikowana historia Polski, a szczególnie Wrocławia, sprawiła, że mocny uniwersytecki Wydział Teologiczny przestał istnieć. Niemieccy profesorowie wyjechali min do Monachium gdzie stanowili podstawę odrodzonego po zamknięciu przez nazistów tamtejszego Wydziału Teologicznego. Nauki u wrocławskich profesorów pobierał wówczas młody student teologii Józef Ratzinger. W swojej autobiografii wspomina, że to, co usłyszał i czego się nauczył od przybyłego z Wrocławia prof. Maiera, pozostało dla niego fundamentalne. W Polsce władze komunistyczne nie chciały wykładu akademickiego teologii. Dzięki staraniom rozumiejącego naukę abp. Bolesława Kominka, przed czterdziestu laty, Stolica Apostolska uznała studium teologii prowadzone w Seminarium Duchownym za prawną kontynuację wydziału istniejącego niegdyś na Uniwersytecie. Od tego czasu stopniowo wydział rozwijał się, osiągając dzisiejszą formę. Moim marzeniem jest zorganizowanie zjazdu absolwentów zarówno duchownych, jak i świeckich. Pragniemy też w tym roku akademickim uhonorować tych, którzy szczególnie zasłużyli się dla rozwoju naszej uczelni. Już 15 listopada nadamy tytuł doktora honoris causa naszemu byłemu wykładowcy, abp. Alfonsowi Nossolowi z Opola i najwybitniejszemu polskiemu teologowi – moraliście ks. prof. Stanisławowi Olejnikowi. Mam nadzieję, że Senat Papieskiego Wydziału Teologicznego zechce uhonorować także inne wybitne osobowości, a zarazem naszych przyjaciół.

Oby plany i marzenia Księdza Rektora się ziściły. Dziękuję za rozmowę.