Listopad 2000


Słuźyć Kościołowi

Człowiek musi być sługą Prawdy

Kim była św.Elźbieta Węgierska?

Najwaźniejsze spotkanie

Siostra Śmierć

15 lat parafialnego pośrednictwa

Podzielić się domem

Wiara, która daje nadzieję

Pokarm na kaźdy dzień

Samotność ukryta

Mój przyjacielu...

Poczet prymasów

O Bogu - z pasją

Spieszmy się



Strona główna

Archiwum

Człowiek musi być sługą prawdy

Koryfeuszem życia publicznego i filarem Kościoła w Polsce nazwał ks. kardynała Henryka Gulbinowicza rektor wrocławskiej Akademii Rolniczej we Wrocławiu wręczając mu doktorat honoris causa

Gdy rektor Akademii Rolniczej we Wrocławiu obwieścił dziennikarzom, że doktorat honoris causa uczelnia ta przyznała na rozpoczęcie nowego roku akademickiemu ks. kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi, ci zaczęli dopytywać się, dlaczego właśnie Jemu? Rektor – prof. Tadeusz Szulc – stwierdził, że metropolita wrocławski jest koryfeuszem życia publicznego i filarem Kościoła w Polsce. Osoba wrocławskiego metropolity dodał – wystarczyłaby na jeszcze wiele takich doktoratów. Z tym zgodzili się wszyscy.

Na uroczystość wybrano salę do tego najgodniejszą — Aulę Leopoldyńską Uniwersytetu Wrocławskiego. To tutaj od stuleci wrocławskie uczelnie nadają swe najwyższe wyróżnienia uczonym, mężom stanu, wielkim artystom, pisarzom. Ponad trzydzieści doktoratów honoris causa ma na swym koncie także wrocławska Akademia Rolnicza, kontynuująca tradycje podobnej uczelni we Lwowie. 5 października 2000 r. w ławach sławnej Auli Leopoldinum zasiadło także wielu lwowskich uczonych, z których część pozostaje wciąż czynnych na uczelni. Z reporterskiego obowiązku dodajmy, że na uroczystość do Auli Leopoldyńskiej przybyli także najwyżsi przedstawiciele urzędów samorządowych i państwowych, w tym minister nauki, przewodniczący Komitetu Badań Naukowych, prof. Andrzej Wiszniewski. W „Głosie Uczelni” — oficjalnym miesięczniku Akademii Rolniczej przytoczono jego słowa mówiące m.in. o tym, że kard. Gulbinowicz jest nie tylko duszpasterzem, Księciem Kościoła, Mężem Stanu, ale i uczonym o wielkim dorobku. Dodał, że jest on człowiekiem, przy którym pierwszemu sekretarzowi partii czy wszechwładnemu w latach 80. szefowi SB drżał głos. I że sądzi, iż trudno być wielkim, a jednocześnie dobrym człowiekiem. Kardynałowi Gulbinowiczowi to się udaje.

Laudację wygłosił prof. Jerzy Juszczak — były rektor wrocławskiej Akademii Rolniczej. Zebrani usłyszeli m.in., że kard. Gulbinowicz przeszedł szczeble kariery naukowej, robi wiele dla kultury wsi, popierając m.in. Uniwersytety Ludowe. Jest wielką postacią nie tylko w Kościele, ale i w świecie nauki. Dość powiedzieć, że jest autorem wielu prac z zakresu teologii moralnej, historii Kościoła i antropologii chrześcijańskiej. Jest też Wielkim Kanclerzem Papieskiego Fakultetu Teologicznego we Wrocławiu.

Nowy doktor honorowy wrocławskiej AR wysłuchawszy laudacji prof. Jerzego Juszczaka zażartował, że tyle dobrych słów to pewnie nie powiedzą o nim nawet w niebie. Następnie rozpoczął wykład inaugurujący na wrocławskiej Akademii Rolniczej nowy rok akademicki. Dotyczył on etyki w nauce. Mówca przypomniał, że każdy człowiek musi być sługą prawdy. Nauka nie może być wolna od prawd moralnych, gdyż inaczej nastawia się przeciw człowiekowi. Mówiąc o inżynierii genetycznej przypomniał stanowisko Kościoła, że każde działanie musi być nakierowane na integralne dobro człowieka. Przytoczył też wyniki badań w USA, gdzie zapytano, jakie grzechy popełniają naukowcy. Plagiat był dopiero na trzecim miejscu. Na drugim znalazła się rozmyślnie fałszywa interpretacja, na pierwszym jest kłamstwo.

Odczytano także listy gratulacyjne, które kard. Gulbinowicz otrzymał m.in. od prezydenta Kwaśniewskiego, premiera Buzka i nuncjusza apostolskiego w Polsce. Na uroczystość przybyło wielu hierarchów Kościoła, m.in. z Opola i Legnicy.

Marek Perzyński