Październik 2002

Problem invocatio Dei w traktacie konstytucyjnym Unii Europejskiej
ks. bp Jan Tyrawa

Rodzino, stań się tym, czym jesteś!
Jan Wagner

Konkubinat i co dalej?
Tadeusz Kamiński

O różańcu
Tomasz Bojanowski

Nowi doktorzy honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego


Modlić się o świętych
z o. prof. Ambrogio Eszerem OP, relatorem generalnym w watykańskiej Kongregacji do spraw Kanonizacyjnych, rozmawia ks. Michał Machał

Nowi polscy błogosławieni, beatyfikowani przez papieża Jana Pawła II na Błoniach krakowskich 18 sierpnia 2002 roku


Szkoła szczęścia
z księdzem Janem Gondro - Dyrektorem Salezjańskiego Gimnazjum im. Edyty Stein rozmawia Barbara Juśkiewicz

Wrocławski kościół sanoczan
Jan Zacharski

Josemaría Escrivá - święty XXI wieku
Szymon Wojtasik

800-lecie klasztoru w Trzebnicy
ks. Antoni Kiełbasa SDS

PRL a Watykan
Piotr Sutowicz

Tyś jest Ziemia
Paweł Kubicki




Strona główna

Archiwum

O różańcu
Tomasz Bojanowski


Zwyczaj odmawiania różańca pojawił się w Średniowieczu, kiedy to język łaciński wszedł na dobre do liturgii. Odmawiany dotychczas "Psałterz" stał się niezrozumiały dla wiernych nieposiadających wykształcenia i dlatego św. Dominik wprowadził zwyczaj odmawiania sto pięćdziesiąt razy modlitwy "Ojcze nasz". W wyniku wzrastającej pobożności maryjnej w niedługim czasie zaczęto odmawianie stu pięćdziesięciu Zdrowaś Maryjo. W wieku XV nastąpiło połączenie tych dwóch sposobów modlitwy oraz dokonano podziału i powiązania odmawianych modlitw z tajemnicami życia Jezusa i Maryi. W ten sposób pojawia się różaniec w formie, w jakiej przetrwał do naszych czasów.

Kiedy w drugiej połowie XVI wieku Turcy zaczęli zagrażać Europie i chrześcijaństwu, zorganizowano przeciw nim obronę. Przygotowano wojsko i broń. Papież Pius V nakazał wszystkim bractwom różańcowym i całemu Kościołowi specjalne nabożeństwo różańcowe, posty i procesje. Do decydującej bitwy doszło dnia 7 października 1571 r. Turcy, mimo liczebnej przewagi, zostali pokonani. Zwycięstwo przypisywano orędownictwu Matki Bożej Różańcowej. Ojciec Święty w dowód wdzięczności ustanowił święto dziękczynne ku czci Matki Bożej Zwycięskiej w dniu 7 października. Obecnie ten dzień jest poświęcony Matce Bożej Różańcowej.

W czasach, w których tylko niewielu ludzi umiało czytać, różaniec był modlitwą powszechną, tym cenniejszą, że łączył z odmawianiem "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Maryjo" rozważanie tajemnic z życia Chrystusa i Najświętszej Panny. Dzisiaj także jest modlitwą bardzo praktyczną, bo nie potrzeba do niej książeczki ani światła. Różaniec można odmawiać zawsze i wszędzie; w kościele, w domu, w podróży, w czasie bezsennych nocy, w chorobie, na przechadzce i w wielu innych sytuacjach. Można przy odmawianiu różańca klęczeć, siedzieć, stać, chodzić, jechać, można go też odmawiać leżąc. Przyjęta forma odmawiania tej modlitwy ma następujący przebieg: na samym początku całujemy krzyżyk różańca i żegnamy się nim po czym odmawiamy wstęp, czyli Wierzę w Boga Ojca, Ojcze nasz, 3 x Zdrowaś Maryjo (o wiarę, nadzieję i miłość), Chwała Ojcu; następnie tajemnice zgodne z częścią chwalebną, radosną lub bolesną. Część chwalebną odmawia się w środę, sobotę i niedzielę, część radosną odmawia się w poniedziałek i czwartek, natomiast część bolesną we wtorek i piątek.

Już samo słowne odmawianie "Ojcze nasz", "Zdrowaś Maryjo" i "Chwała Ojcu" ma swoją wartość jako zapoczątkowanie pełniejszej rozmowy z Bogiem i jako wewnętrzny wyraz ufności w Jego nieskończone miłosierdzie. Zdarza się, że człowiek jest w takim stanie, że nie może się inaczej modlić, jest więc dobrze, iż modli się tak, jak w danej chwili jest to dla niego możliwe. "Ojcze nasz" to przecież modlitwa której nas nauczył sam Pan Jezus. "Zdrowaś Maryjo" stanowią słowa Archanioła i św. Elżbiety, druga część "Święta Maryjo" to pokorna prośba Kościoła. Jednak najważniejsze w tej modlitwie jest rozważanie tajemnic zbawczych; zastosowanie rozważanych prawd w życiu i intencja. Rozważanie tajemnic życia Jezusa i Maryi, ich radości i smutków, ich słów i sposobów działania jest dla nas szkołą życia, wskazówką jak mamy postępować w różnych okolicznościach naszego osobistego i społecznego życia. Nasze życie musi być powiązane z życiem naszego Pana. Zawarta w różańcu kontemplacja najlepiej może przysposobić dusze do przeżywania tych tajemnic, które poznajemy w czasie obrzędów liturgicznych. Różaniec i liturgia mają za przedmiot te same zbawcze wydarzenia, których sprawcą jest Chrystus. Liturgia sprawia, iż pod osłoną znaków zostają uobecnione największe tajemnice naszego odkupienia i że działają one w tajemniczy sposób. Różaniec natomiast, poprzez pobożne rozmyślanie, przywodzi modlącemu się na pamięć te same tajemnice i pobudza wolę do czerpania z nich norm życia. Różaniec jest pobożną praktyką, która bierze początek ze świętej liturgii, i która - jeśli jest spełniana zgodnie ze swoim pierwotnym duchem - z natury swej prowadzi ku liturgii. Jednak jest nie na miejscu, nie zgodne z przeznaczeniem odmawianie różańca podczas czynności liturgicznej, a szczególnie w czasie Ofiary Eucharystycznej.

Na początku swojego pontyfikatu Papież tak mówił o różańcu: "Modlitwa, którą nazywa się różańcem, jest naszą umiłowaną modlitwą do Niej, do Maryi. Nie zapominajmy jednak, że różaniec jest zarazem naszą modlitwą z Maryją i modlitwą Maryi z nami". Dziś nadal Papież nie wypuszcza z ręki różańca, modli się nim nieustannie dając nam wskazówkę, jak my mamy postępować w swoim życiu. Odmawiajmy częściej różaniec!