Październik 2000

Czujemy się potrzebni

Bądźcie młodzi i radośni

Mały jubileusz w roku Wielkiego Jubileuszu

Dobry start w studenckie życie

Trzebnicka wystawa

Kto szuka prawdy, szuka Boga

Ostatni etap ludzkiego dojrzewania

Kościół otwarty na wszystko

Sodalicja Mariańska Akademików

Akt zawierzenia Ludu Bożego Arch.Wrocławskiej Jasnogórskiej Królowej Polski




Strona główna

Archiwum

Czujemy się potrzebni

rozmowa z ks. prof. dr. hab. Ignacym Decem, rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu


Rozpoczyna się nowy rok akademicki. W jakiej kondycji Papieski Wydział Teologiczny wkracza w Trzecie Tysiąclecie?

Myślę, że w dobrej. Nasi pracownicy naukowo-dydaktyczni ciągle podnoszą swoje kwalifikacje naukowe. Przybywa nam magistrów, doktorów i doktorów habilitowanych. Bardzo ważni są ci ostatni, gdyż bez nich nasza uczelnia — zresztą jak każda inna — nie mogłaby funkcjonować i nadawać stopni akademickich. Przyznam, że w ostatnich dwóch latach przeprowadziliśmy przewody habilitacyjne dla doktorów spoza naszej uczelni. Oczekujemy na nowe habilitacje naszych doktorów. Zachęcamy także, by doktorzy habilitowani, zajmujący stanowiska profesorów uczelnianych, jak najszybciej zabiegali o uzyskanie tytułu naukowego profesora. Wrocław potrzebuje silnego środowiska teologicznego. W naszym mieście jest 11 uczelni wyższych i prawie 100 tysięcy studentów. Teologia winna być aktywnym partnerem kształtującym profil nauki w tysiącletnim Wrocławiu i w całym regionie Dolnego Śląska. Każdego roku mamy sporo kandydatów na teologię. Czujemy się zatem potrzebni.

Ilu studentów rozpoczyna w tym roku studia na PWT?

Dokładnej liczby nie mogę podać, gdyż mamy jeszcze dodatkowy nabór jesienny w drugiej połowie września. Mogę jedynie przedłożyć dane przybliżone. Na studiach dziennych będzie się kształcić ponad 600 osób, nie licząc alumnów z seminariów afiliowanych. Znacznie wzrośnie w nadchodzącym roku akademickim liczba studentów na studiach zaocznych. Nie byliśmy w stanie przyjąć wszystkich kandydatów ze względu na ograniczenia wynikające z rozmiarów pomieszczeń dydaktycznych. Studentów tych będzie ponad 400. Do tego dochodzi jeszcze ponad dwustu słuchaczy studiów licencjacko-doktoranckich, a także słuchacze Podyplomowego Studium Dziennikarskiego i innych studiów przywydziałowych.

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby zostać studentem Wydziału Teologicznego?

Podobne do warunków na innych uczelniach wyższych, a więc trzeba dysponować świadectwem dojrzałości (maturą), świadectwem zdrowia. Ważna też jest motywacja studiów teologicznych — w szczególności u adeptów do kapłaństwa.

Jakie trudności ma Ksiądz Rektor ze swoimi studentami?

Dotąd nie miałem większych trudności z młodzieżą akademicką. Bardzo lubię wśród niej przebywać, gdyż czuję się wtedy młodszy. Mamy bardzo dobrą młodzież. Oczywiście, że jest niewielki margines studentów, którzy są „na bakier” z regulaminem studiów — opuszczają nagminnie wykłady, a nawet ćwiczenia i seminaria naukowe, nie przestrzegają terminów sesji egzaminacyjnej. Próbują oni dojść do magisterium „na skróty”. Trzeba ich w takiej sytuacji przywoływać do porządku i mobilizować do przestrzegania regulaminu.

Wielu absolwentów kierunków humanistycznych ma kłopoty ze znalezieniem pracy. Czy po skończeniu teologii jest podobnie?

Absolwenci studiów teologicznych znajdują najczęściej zatrudnienie jako katecheci w szkołach podstawowych i średnich. Do tej pory można było jeszcze stosunkowo łatwo znaleźć wolny etat katechetyczny w szkole. Nie mogę powiedzieć, jak będzie w przyszłości. Pragnę jednak dodać, że sporo naszych studentów kształci się równolegle na innych kierunkach w innych uczelniach. Jest to jakieś „zabezpieczenie” pod kątem znalezienia w przyszłości pracy. Są też tacy, którzy studiują teologię z wewnętrznej potrzeby. Wcale nie myślą o przyszłej pracy katechetycznej czy jakiejś innej pracy w Kościele, gdyż są już wyraźnie „zawodowo” ukierunkowani. Chcą jedynie poznać głębiej teologię, by więcej wiedzieć, by lepiej moralnie żyć.

Jaką kadrą dysponuje Papieski Wydział Teologiczny?

W tej chwili mamy dziewięciu profesorów tytularnych na pierwszym etacie. Zatrudniamy także ośmiu profesorów tytularnych, którzy pracują na pierwszym etacie w innych uczelniach. Ostatnio sześciu doktorów habilitowanych otrzymało nominacje na stanowisko profesora uczelnianego, którzy będą się wkrótce starać o tytuł profesora. W gronie samodzielnych pracowników naukowych mamy jeszcze pięciu docentów. W sumie zatem Wydział dysponuje dwudziestoma samodzielnymi pracownikami naukowo-dydaktycznymi, mającymi u nas pierwsze miejsce pracy. Ponadto mamy prawie czterdziestu doktorów. Część z nich z pewnością zrobi jeszcze habilitacje.

Czy wśród wykładowców są świeccy?

Owszem, tak. Na razie są to doktorzy (na sekcji filozoficznej). Także lektoraty są prowadzone w większości przez osoby świeckie.

A kobiety?

Owszem, też. Mamy w gronie wykładowców trzy siostry zakonne i kilka pań wśród lektorów języków nowożytnych.

Wiadomo, że wrocławski Wydział Teologiczny jest jedyną uczelnią katolicką, która nie otrzymuje dotacji państwowych. Jak w takim razie wygląda jej finansowanie?

To, że nie otrzymujemy dotacji państwowych uważamy za niesprawiedliwość społeczną. Wydział kształci nie tylko kandydatów do kapłaństwa, ale także wiele osób świeckich na pedagogów do różnego rodzaju szkół. Wychodzą z naszej uczelni ludzie, którzy podejmują odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie. Pamiętając o tym, że budżet Państwa w dużym stopniu jest tworzony z podatków ludzi wierzących, mamy cichy żal do decydentów, że odmawia się nam tych praw, którymi — w tym względzie — cieszą się inne uczelnie, także teologiczne. Jesteśmy więc skazani na środki pochodzące od wiernych naszej Archidiecezji. A szkoda, gdyż środki te można byłoby przeznaczyć na inwestycje budowlane i na cele wydawnicze.

Od kilku lat mówi się o powrocie Wydziału na Uniwersytet Wrocławski. Czy mógłby Ksiądz Rektor zdradzić nam, jak zaawansowane są te starania?

Trwają one od drugiej wojny światowej, od chwili, gdy Uniwersytet Wrocławski wznowił swoją powojenną działalność. Wznowił ją jednak bez teologii i to z pobudek wyraźnie ideologicznych. Drugi etap starań został podjęty po „jesieni ludów” za kadencji rektorskiej prof. Wojciecha Wrzesińskiego. Następny etap starań ze strony naszego Wydziału został podjęty za kadencji rektorskiej prof. Romana Dudy. Niestety, dotąd nie udało się przywrócić na Uniwersytecie Wydziału Teologii. Decyzja ta leży w gestii Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego. Niezałatwienie tej sprawy świadczy, iż członkowie Senatu mają jakieś opory z podjęciem takiej decyzji. Należy przypuszczać, że w dużej mierze są to jeszcze racje natury ideologicznej, a nie merytorycznej. Oczekujemy na podjęcie tej sprawy, tym bardziej, że zbliża się jubileusz 300-lecia Uniwersytetu Wrocławskiego, który właśnie powstał na bazie teologii, i w którego dziejach — aż do roku 1945 — była ona obecna. Nie chcemy się jednak narzucać i występować ciągle w roli petenta. Sprawa winna jeszcze dojrzewać do szczęśliwego rozwiązania. Myślę, że nie jest rzeczą najważniejszą, gdzie będzie teologia, ale żeby była to teologia prężna, teologia służąca człowiekowi, w jego wymiarze indywidualnym i społecznym.

Co stanowi główną trudność?

Już po części odpowiedziałem — główna trudność leży w sferze emocjonalnej i ideologicznej, a nie w sferze racjonalnej, merytorycznej. Trzeba tu pokonać różne uprzedzenia i doprowadzić do przekonania, że teologia nikomu nie zagraża, ale stwarza szansę na pełniejszy rozwój Uniwersytetu. W dobrze przeprowadzonej integracji widzę obopólne korzyści: duchowe, a nawet i materialne.

Czy zdaniem Księdza Rektora teologia jest potrzebna dzisiejszej nauce?

Teologia jest potrzebna nie tylko nauce, ale także kulturze i — po prostu — ludzkiemu życiu. Nauka wypracowuje odpowiedzi na stawiane zasadnie pytania. W gronie pytań stawianych przez człowieka są i takie, wobec których nauka jest i będzie bezsilna. Pytania te znajdują odpowiedź właśnie na terenie teologii. Poznanie teologiczne i filozoficzne sprzyjają wypracowywaniu integralnej wizji rzeczywistości (świata, człowieka i Boga).

Papieski Wydział Teologiczny stale się rozwija. W tym roku ma zostać utworzony nowy kierunek podyplomowy...

Staramy się umacniać nasze środowisko teologiczne. Jednakże musimy się liczyć z różnymi ograniczeniami, także finansowymi. Mamy zamiar utworzyć w najbliższym czasie na Wydziale „Podyplomowe Studium Umiejętności Zarządzania”. Będzie to zależeć od tego, czy będą na takie Studium chętni. Na razie jest przedstawiona oferta. Zobaczymy!

W tym roku Papieski Wydział Teologiczny nadaje tytuł doktora honoris causa ks. kard. Józefowi Ratzingerowi. Co jest jego szczególną zasługą?

Kard. Józef Ratzinger jest Prefektem Kongregacji Nauki Wiary i stąd też jest jednym z najbliższych współpracowników Ojca Świętego Jana Pawła II. Jest jednym z najwybitniejszych współczesnych teologów, uczonym ukształtowanym na nauce Soboru Watykańskiego II. We wszystkich swoich działaniach reprezentuje linię obecnego Papieża. Myślę, że jest to wystarczająca racja do nadania mu doktoratu honorowego. Zresztą kilka uczelni katolickich, m.in. Katolicki Uniwersytet Lubelski i Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie już to uczyniły.

Od trzech lat wrocławskie środowisko akademickie popularyzuje naukę w ramach Festiwalu Nauki. Jakim zainteresowaniem cieszy się oferta festiwalowa Wydziału?

Nie wiem, jak będzie w tym roku, natomiast w latach poprzednich zainteresowanie ofertą naszej uczelni było duże. Mieliśmy sporo słuchaczy na wykładach i dużo uczestników konwersatoriów, a także chętnych do zwiedzania okolicznościowych wystaw. Sądzę, że w tym roku też przyciągniemy naszym programem sporo uczestników.

Na koniec trochę mniej oficjalnie, czy nasi czytelnicy mogliby się dowiedzieć gdzie Rektor PWT spędza, na pewno zasłużony, urlop?

Każdego roku jadę na część urlopu w moje rodzinne strony, do mojej Mamy i rodzeństwa. Stamtąd robię krótkie wypady w Bieszczady, do sanktuariów maryjnych, do kolegów, których znam z czasów studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wyjeżdżam też w czasie niektórych wakacji na sympozja lub zjazdy naukowe. Czasem też miewałem krótkie zastępstwa: w kraju lub za granicą. Lubię chodzić po górach. Nie gardzę także kąpielą w morzu czy w jeziorze. Lubię przyrodę. Na jej łonie dobrze wypoczywam.

Dziękuję za rozmowę.


rozmawiał ks. Andrzej Jerie