Lipiec - Sierpień 2008

Rok św. Pawła rozpoczęty
Krzysztof Bramorski

Święta w podróży
Agnieszka Bugała

Pieszo na Jasną Górę
Violetta Nowakowska

„Sokrates tańczący”
Ks. Janusz Czarny

Wakacje z Bogiem
Anna Kowałek

Rodziców i dzieci kłopoty z wakacjami
Anna Litwin

Problem zła i św. Augustyn
Łukasz Henel

Błogosławiona s. Marta Wiecka
Stanisław Wróblewski

Kościół w oczach PZPR
Piotr Sutowicz

Do czego prowadzi zdrada małżeńska?
Z ks. Bolesławem Orłowskim rozmawia Bożena Rojek

Wrocławski Turniej Tenorów
Joanna Pietrasiewicz

„Pijafka” – bo wystarczy tylko chcieć
Marta Anioł



Strona główna

Archiwum

Rok św. Pawła rozpoczęty
Krzysztof Bramorski



Rozpoczęty oficjalnie w przeddzień uroczystości Apostołów Piotra i Pawła Rok św. Pawła nie jest li tylko jednym z licznych pamiątkowych lat i rocznic obchodzonych „ku czci”.

To prawda, okazją do jego ogłoszenia stał się jubileusz dwutysięcznych urodzin Apostoła Narodów. Istota i treść obchodów są jednak znacznie głębsze. Tak jak jubileusz 2000 lat chrześcijaństwa poprzedzony był globalnym programem duszpasterskim, zaś sam rok milenijny, poprzez rzymskie obchody światowych jubileuszy poszczególnych narodów, grup czy stanów był wyrazem powszechności i różnorodnej jedności Kościoła, tak Rok Pawłowy ma przybliżyć chrześcijanom postać i nauczanie tego Apostoła – a poprzez podkreślenie szczególnych cech jego charyzmatu i teologii pokazać bogactwo tradycji Kościoła, i to jednocześnie poprzez pryzmat jego korzeni i wielopłaszczyznowej współczesnej misji.


To bardzo ambitne zadanie. Odkrycie na nowo bogatej i złożonej postaci i nauki św. Pawła nie mogłoby się jednak udać bez wysiłku zgłębienia właśnie tej różnorodności i wielowątkowości. To właśnie one wyróżniają Apostoła i czynią zeń postać szczególną: pełną sprzeczności, a jednocześnie tak jednoznaczną i wyrazistą w oddaniu Jezusowi Chrystusowi i szerzeniu Jego Królestwa. Patrząc na życie i nauczanie św. Pawła można z dzisiejszego punktu widzenia wyróżnić co najmniej trzy istotne akcenty, które staną się punktami odniesienia treści Roku Pawłowego. Należą do nich katolicki, ponadnarodowy i ekumeniczny wymiar Pawłowego dziedzictwa.

Uniwersalność nauczania św. Pawła

Katolicki, czyli uniwersalny, powszechny – bo takie jest pierwotne znaczenie tego określenia – jest nie tylko charakter nauczania św. Pawła – takiego, jak dziś je odczytujemy, czyli skierowanego do obecnego na całym świecie Kościoła. Powszechności swojej misji świadomy był sam Apostoł, którego zadanie misyjne rodziło się i dojrzewało wraz z początkami gminy chrześcijańskiej. Kierując się początkowo do Żydów – tak jak to czynił św. Piotr i skupieni wokół niego uczniowie w Judei – z czasem, doznając od nich wielokrotnie odrzucenia i poniżenia, udaje się do pogan, by im głosić Ewangelię. Zawsze wraca jednak do synagogi – właśnie tam chce zawsze rozpoczynać swoją działalność, przychodząc do nowego miejsca. Niemniej jednak przez cały czas pozostaje w łączności z Piotrem, który wraz z Jakubem i Janem na długi czas pozostał w Jerozolimie i tam głosił dobrą nowinę Izraelowi.

Charakterystyczny jest właśnie ten Piotrowo-Pawłowy fundament. Wskazują na niego już Dzieje Apostolskie, i to w samej swojej kompozycji. Ich pierwsza część – rozdziały 1-12 – to opis działalności Piotra w Jerozolimie. Od rozdziału 13 aż do końca – głównym motywem jest historia działalności apostoła Pawła, jego podróży, uwięzienia, wreszcie epizod rzymski. Co ciekawe, to właśnie w części „Pawłowej” św. Łukasz posługuje się w narracji formą „my”, z czego niektórzy badacze wywodzą, iż musiał on towarzyszyć Pawłowi w jego wędrówkach. Mielibyśmy więc do czynienia z relacją naocznego świadka…

Zwornikiem Pawłowych dziejów jest jednak Piotr. Wspólnota Księcia Apostołów i Apostoła Narodów symbolicznie unaocznia nam jedność rodzącego się Kościoła powszechnego. Powołany przez Jezusa pod Damaszkiem, dzięki czemu sam określa się jako Apostoł (1Kor 9,1; 15, 8-9; Rz 1,1), w sprawach wielkiej wagi szuka Paweł jedności z Księciem Apostołów. Spotyka się z nim w Jerozolimie, gdzie ostatecznie dochodzi do „podziału ról”: Piotr nadal będzie głosił Ewangelię Izraelowi, posłaniem Pawła będzie natomiast iść do pogan. Tradycja chrześcijańska, dostrzegając podstawowe znaczenie Piotra i Pawła dla budowy podwalin Kościoła, łączy ich raz jeszcze: w Rzymie. Nie wiadomo, czy na pewno się tam spotkali. Według legendy natomiast obydwaj ponieśli męczeńską śmierć właśnie w Rzymie, podczas prześladowania chrześcijan przez cesarza Nerona. Ich pamiątkę obchodzimy w tym samym dniu – jak określa to liturgia kanonizacyjna, „w dniu ich narodzin dla Nieba”. Inną jednak zginęli śmiercią: św. Piotra ukrzyżowano, natomiast św. Paweł, jako obywatel Rzymu, został ścięty. Pamiątka tego wydarzenia – Kamienna kolumna – przechowywana jest w kościele Śmierci św. Pawła, na terenie rzymskiego opactwa S. Trinita dei Monti.

O tym zjednoczeniu obydwu Apostołów mówił 29 czerwca 2008 roku Benedykt XVI: Tak jak poprzez swoje męczeństwo stali się braćmi, tak wspólnie stali się fundatorami nowego, chrześcijańskiego Rzymu (…). – Wszystko zaczęło się, kiedy Paweł, trzy lata po swoim nawróceniu, idzie do Jerozolimy, by poznać się z Kefasem (Ga 1,18).

Czternaście lat później, znowu w Jerozolimie, na koniec ponownego spotkania, Jakub, Kefas i Jan podali mu prawicę, potwierdzając w ten sposób komunię, która ich złączyła w jednej Ewangelii Jezusa Chrystusa. Tak rodził się związek, który – według słów papieża – był znakiem, w którym uwidacznia się w sposób bardzo konkretny wspólnota jednego Kościoła, uścisk wielkich Apostołów. Drogą, zadaniem i dziedzictwem Apostołów Piotra i Pawła jest bowiem sprawić, by Kościół nie identyfikował się z jednym narodem, jedną kulturą czy jednym państwem. By był zawsze Kościołem wszystkich. By jednoczył ludzkość ponad wszelkimi granicami, i by pośród wszelkich podziałów uobecniał pokój Boży, moc pojednania Jego miłości.

Otwartość na świat

W postaci Apostoła Narodów jak w soczewce kumuluje się synteza dziedzictwa kulturowego starożytnego świata, oczywiście, świata widzianego z perspektywy jego ówczesnej stolicy, czyli Rzymu. Uderza otwartość Pawła na świat, co jednak nie dziwi, jeśli przyjrzeć się jego biografii.

Urodzony w rodzinie żydowskiej, przyjmuje Paweł z pełną świadomością tradycję i religię judaizmu. Kształci się w niej, zgłębia Pismo. Jest faryzeuszem, dumnym ze swej przynależności, przestrzegającym prawa i tak gorliwym, że posunie się do prześladowania rodzącej się w Jerozolimie sekty wyznawców rzekomego Mesjasza (Flp 3, 5-6). Jednocześnie przychodzi Paweł na świat w cylicyjskim Tarsie, dorasta więc i wychowuje się w diasporze, z dala od centrum judaizmu i Świątyni Jerozolimskiej. Jest poddany nie tylko wpływom helleńskim (obok języka aramejskiego posługiwał się greką), lecz z pewnością także zafascynowany wysoką kulturą, z którą stykał się na co dzień. Ówczesny Tars to duże, około trzystutysięczne miasto, stolica rzymskiej prowincji, porównywana jest do Aleksandrii czy Aten. Rozwijają się tu szkoły filozoficzne i retoryczne, podróże jego obywateli czy wizyty cudzoziemców nie są niczym niezwykłym. Atmosfera Tarsu jest na wskroś otwarta, wręcz uniwersalna.

Jest wreszcie Paweł obywatelem Rzymskim. Nawet jeżeli – jak się przypuszcza – było to obywatelstwo stosunkowo świeżej daty, nabyte bądź to drogą wyzwoleństwa, bądź też nadania za zasługi w służbie Imperium, jego posiadanie nie było we wschodnich prowincjach Cesarstwa czymś powszechnym. Jako obywatel Rzymu z urodzenia – jak sam o tym mówi (Dz 22,28) – mógł Paweł z pewnością korzystać z wielu przywilejów, a wreszcie, pod koniec życia, odwołać się we własnej sprawie do sądu samego cesarza.

Dzięki swojemu pochodzeniu i doświadczeniu, jakie zebrał od najmłodszych lat, posiadł św. Paweł cechy, dzięki którym można mówić o jego przynależności do trzech różnych światów: żydowskiego, greckiego i rzymskiego, które potrafił mądrze połączyć i wykorzystać. W naturalny sposób przyjął zatem Paweł zadanie i odpowiedzialność za pracę misyjną wśród pogan w diasporze, gdzie czuł się pewnie i swobodnie. W swoich podróżach docierał i zwracał się do różnych nacji; nawet jego podróż do Rzymu miała być tylko przystankiem w drodze na kraniec ówczesnego świata, do Hiszpanii (choć w związku z uwięzieniem jest nieprawdopodobne, by udało mu się tam dotrzeć). Wszędzie tam głosił jedność w Chrystusie: Żydów i pogan (Ef 2, 11n), różnych narodowości (Rz 2, 9-11), wreszcie wszystkich ludzi (Rz 12,17). Wedle słów patriarchy Bartłomieja I, wygłoszonych tego roku w Rzymie, św. Paweł to ten, który głosił tę wiarę aż po krańce uniwersum, pośród niewyobrażalnych trudności i niebezpieczeństw. Aktualność postaci podkreślił Benedykt XVI: „Nauczyciel Narodów” – to określenie otwiera się na przyszłość, poprzez wszystkie ludy i wszystkie pokolenia. Paweł nie jest dla nas postacią z przeszłości, którą ze czcią wspominamy. Jest także naszym nauczycielem, apostołem i wojownikiem Jezusa Chrystusa także dla nas. Jesteśmy więc zjednoczeni nie po to, by rozważać historię, która minęła, nieodwołalnie należy do przeszłości. Paweł chce rozmawiać z nami – dzisiaj! Dlatego chciałem rozpocząć ten specjalny Rok Pawłowy.

Pawłowy ekumenizm

Choć sam św. Paweł zapewne tak o swoim dziele nie myślał – gminy chrześcijańskie były w jego czasach w epoce powstawania i jednoczenia się, a nie dzielenia, zaś rysujące się tu i ówdzie różnice, które dziś określilibyśmy jako dogmatyczne, prowadziły do krystalizowania się podstaw nowej religii – to charakterystycznym rezultatem jego powszechnej i ponadnarodowej misji jest współcześnie jego znaczenie ekumeniczne. Stąd też istotnym rysem Roku Pawłowego będzie jego ekumeniczny charakter. To nie tylko kwestia uroczystej inauguracji z udziałem Patriarchy Konstantynopola, lecz jego istotna, głęboka natura, zakorzeniona w szczególnym posłannictwie Apostoła. Podczas gdy zadaniem Piotra było głoszenie Ewangelii wśród Żydów, Paweł miał przemierzać Ziemię niosąc Dobrą Nowinę poganom – wszystkim narodom. Mapa jego wędrówek obejmuje trzy wielkie podróże misyjne. Już sam fakt, że wiele dzisiejszych Kościołów – przede wszystkim chrześcijańskiego wschodu – wywodzi swój rodowód od św. Pawła, każe przypominać o jego współczesnym, a nie jedynie historycznym znaczeniu i przykładzie.

Wyraźnym uzewnętrznieniem ekumenicznego charakteru obchodów Roku św. Pawła były symboliczne znaki, w które obfitowała zarówno otwierająca obchody liturgia pierwszych nieszporów uroczystości św. Piotra i Pawła, celebrowana pod przewodnictwem Benedykta XVI u św. Pawła za Murami, jak i centralnej mszy św. w bazylice św. Piotra w dniu 29 czerwca tego roku. Podczas nieszporów symbolicznego zapalenia świec dokonali nie tylko Benedykt XVI i Bartłomiej I, lecz także przedstawiciel prymasa kościoła anglikańskiego. Szczególnego znaczenia nabrały przez to słowa Papieża o zjednoczeniu wokół grobu Apostoła Narodów przedstawicieli Kościołów i Wspólnot eklezjalnych wschodu i zachodu i jego szczególne powitanie Patriarchy Bartłomieja, „przynoszącego obecność starożytnych wspólnot chrześcijańskich, założonych i ewangelizowanych przez świętego Pawła”.

Rok św. Pawła przynosi zatem zadanie szczególnej troski i modlitwy o jedność chrześcijan, o pokój między narodami, o prawdziwe zrozumienie Pawłowej miłości do Chrystusa jako źródła jedności i pokoju. Centrum tej jedności jest Eucharystia, która jest zwornikiem jedności. Św. Paweł stawia więc konkretne zadanie: przezwyciężania podziałów, budowania mostów, szukania dróg. Nie jest to droga łatwa – sam św. Paweł wielokrotnie mówi o cierpieniu, a do Tymoteusza pisze, by wraz z nim cierpiał dla Ewangelii. Jednak światłem i mocą jest na tej drodze sam Chrystus, przeciwko któremu nie ostaną się moce i panowania.

Ojciec Święty, proklamując Rok Św. Pawła, stawia przed naszymi oczami te zadania, nawołując, by podjąć je nie tylko na najbliższe dwanaście miesięcy, lecz by wykorzystać ten czas na pogłębienie myśli Pawłowej i umocnienie podstaw naszej wiary.