Czerwiec 2007

Wspominając Kongres Eucharystyczny
ks. Piotr Nitecki

Każdy ma niezbywalne prawo do życia
Z ks. Stanisławem Paszkowskim rozmawia Bożena Rojek

Szymon z Lipnicy
Patryk Gołubców

Odczuwam wdzięczność Bogu za dar życia i kapłaństwa
Z ks. Franciszkiem Rozwodem rozmawia ks. Antoni Młotek

Pomagajmy samotnym
ks. Stanisław Pawlik

Tworzyć na fundamencie prawdy
Małgorzata Śledź

Konspiracja w krótkich spodenkach
Krzysztof Szwagrzyk

Prymicjanci

800-lecie urodzin Świętej Elżbiety Węgierskiej
Filip Maria Muszyński



Strona główna

Archiwum

Wspominając Kongres Eucharystyczny
ks. Piotr Nitecki



Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, który odbył się przed 10 laty, w dniach od 25 maja do 1 czerwca 1997 roku we Wrocławiu pod hasłem Eucharystia i wolność, był jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych w życiu Europy Środkowo-Wschodniej, odbudowującej już wówczas swoją tożsamość po pół wieku zniewolenia moralnego i politycznego, wynikającego z narzuconej siłą ideologii marksistowskiej. Był on również wyjątkowym wydarzeniem duszpasterskim w życiu Kościoła w Polsce poszukującego odpowiednich do aktualnej sytuacji społecznej form uczenia się wolności przy uwzględnieniu tradycyjnych wartości kształtujących przez wieki naszą narodową tożsamość. Stanowił także ważne wyzwanie i program dla Wrocławia i całego Kościoła na Dolnym Śląsku.
Wielu zadawało sobie wówczas pytanie: dlaczego akurat polski Wrocław został wybrany na miejsce tego wydarzenia? Próbując odpowiedzieć na to pytanie, wydawało się, że Ojciec Święty pragnął, aby Kongres mógł odbyć się w Europie Środkowo-Wschodniej po to, by ukazać obolałym po okresie niewoli ludom tej części naszego kontynentu kojącą moc Bożego działania, które najpełniej dokonuje się przez Eucharystię. Papież wybrał Polskę na miejsce Kongresu zapewne dlatego, że w tej części świata szczególnie żywy jest kult eucharystyczny i że właśnie tutaj rozpoczął się proces odnowy społeczno-moralnej tej części Europy, co już na zawsze pozostanie historyczną zasługą Polaków.

Dlaczego jednak miejscem Kongresu miał być Wrocław, a nie, na przykład, Gdańsk, gdzie rodziła się odnowa, Jasna Góra – miejsce szczególnej siły narodu, czy Warszawa – stolica państwa? Prawdopodobnie Jan Paweł II chciał w ten sposób nawiązać między innymi do głoszonej przez siebie od początku pontyfikatu idei konieczności powrotu do jedności Europy budowanej na fundamencie jej chrześcijańskich korzeni. I to był chyba istotny motyw wyboru Wrocławia, który leży jakby na pograniczu Wschodu i Zachodu, w centrum Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie przenikały się wpływy kultury zachodniej i wschodniej, gdzie istnieje stolica jednego z najstarszych biskupstw tego regionu, które zbliżało się wówczas do milenium, a z którego wyrosło wiele innych diecezji w Czechach, Niemczech i Polsce, co świadczy o dynamizmie Kościoła na tych terenach zarówno w historii, jak i w najnowszych, powojennych czasach. Nie bez znaczenia był też w tej perspektywie jedności ekumeniczny charakter tego miasta, w którym jest pięć katedr różnych wyznań chrześcijańskich.

Ówczesny arcybiskup metropolita wrocławski, kard. Henryk Gulbinowicz, skierował 15 kwietnia 1993 r. do Ojca Świętego list, proponując – po konsultacji z Radą Główną Episkopatu Polski – Wrocław jako miejsce kolejnego Kongresu Eucharystycznego. Zwracając uwagę na społeczny wymiar Kongresu, podkreślał, że byłaby to okazja do integracji Kościołów lokalnych tego regionu Europy, wspólnej refleksji teologicznej o wymiarze ekumenicznym oraz ukazania świadectwa żywego na tym terenie kultu eucharystycznego wobec zlaicyzowanego świata zachodniego.

Tak sformułowana propozycja, poprzedzona wcześniejszymi konsultacjami z Papieskim Komitetem ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych, któremu przewodniczył wówczas kard. Eduardo Gagnon, spotkała się z oficjalną aprobatą papieża Jana Pawła II, który wyraził to w liście do metropolity wrocławskiego z 29 maja 1993 r. Ojciec Święty w uzasadnieniu tej decyzji nawiązywał do przypadającej na rok 1997, na który zaplanowany został Kongres, tysięcznej rocznicy śmierci świętego Wojciecha, zbliżającego się tysiąclecia biskupstwa wrocławskiego oraz doświadczeń Ogólnopolskiego Kongresu Eucharystycznego z roku 1987. Swoją decyzję o wyborze Wrocławia na miejsce kolejnego kongresu Ojciec Święty Jan Paweł II podał publicznie do wiadomości 13 czerwca 1993 r., podczas uroczystości zakończenia 45. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Sewilli, podkreślając, że tak wielkie wydarzenie kościelne będzie mogło odbyć się w tej części Europy, która po okresie ciężkich prób odrodziła się i odnalazła wolność.

Bezpośrednio po tej decyzji rozpoczęły się przygotowania do Kongresu, którego temat z inicjatywy Jana Pawła II brzmiał: Eucharystia i wolność, a mottem były słowa św. Pawła: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus (Ga 5,1). Ustalono także termin Kongresu, od 25 maja do l czerwca 1997 roku. Konsekwencją tych decyzji było podjęcie prac nad opracowaniem założeń teologicznych Kongresu oraz wstępnego programu. Odbyte 22 lutego 1994 r. pierwsze posiedzenie Komisji Teologicznej Kongresu, w której brało udział 34 pracowników naukowych Papieskiego Fakultetu Teologicznego we Wrocławiu oraz przedstawiciele innych wyższych uczelni katolickich w Polsce, rozpoczęło prace w tym zakresie. Ich efektem było zaprezentowanie 3 czerwca tego roku dokumentu omawiającego założenia teologiczne Kongresu; 16 czerwca został on przekazany w Rzymie Papieskiemu Komitetowi ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych. Składał się z trzech części. Pierwsza miała charakter opisowy: ukazywała wolność w sytuacji kryzysu związanego z doświadczeniami ostatnich dziesięcioleci oraz próbami ich przezwyciężenia. Druga wskazywała na źródło prawdziwej wolności, jakim jest Eucharystia, będąca proklamacją i darem wolności wynikającej z miłości. W trzeciej części dokumentu była mowa o chrześcijańskim wychowaniu do wolności w świetle Eucharystii.

Zasadnicze znaczenie w przygotowaniach do Kongresu we Wrocławiu miało, obradujące od 16 do 18 maja 1995 roku, zebranie plenarne Papieskiego Komitetu ds. Kongresów Eucharystycznych oraz delegatów krajowych zajmujących się tą tematyką. Podczas obrad kard. Henryk Gulbinowicz zrelacjonował stan przygotowań do Kongresu oraz przedstawił jego założenia teologiczne. Uczestników spotkania przyjął 18 maja na audiencji Jan Paweł II, który wyraził swoje nadzieje związane z Kongresem oraz jego teologiczne i społeczne uzasadnienie.

Ojciec Święty przypomniał wówczas, że Kongres odbędzie się w historycznym mieście Wrocławiu, w samym sercu Europy – tej Europy, która dla dobra całej ludzkości musi zachować lub odnaleźć swoje chrześcijańskie korzenie. W tym mieście, którego bramy są otwarte ku Wschodowi i które ma bardzo wyraźny charakter ekumeniczny, Kongres będzie także musiał zadać sobie pytanie, w jaki sposób chrześcijanie mają wyzwolić się od wszystkiego, co nie pozwala im zgromadzić się razem wokół Eucharystii. Obok tego ekumenicznego aspektu Kongresu Jan Paweł II zwrócił uwagę na te cele Kongresu, które związane są z rozwojem kultu eucharystycznego w świecie. Zachęcał do refleksji nad zasadniczym tematem Kongresu, co pozwoliłoby rozpoznać zjawiska i czynniki, które w różnych realiach lokalnych uniemożliwiają lub utrudniają swobodne korzystanie z autentycznej wolności. Wyrażał nadzieję na dawanie konkretnego świadectwa o tym, że wiara w Chrystusa – Eucharystię oraz pobożność eucharystyczna dostosowana do współczesnych norm liturgicznych mogą uczynić człowieka naprawdę wolnym wobec różnorakich presji oraz nowych form bałwochwalstwa, które chcą zapanować nad sumieniami.

Każdy Kongres Eucharystyczny ma na celu pogłębienie wiary w prawdziwą obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i uczenie się konsekwencji życiowych owej obecności wynikającej z miłości Boga do człowieka. Dlatego w archidiecezji wrocławskiej w ramach przygotowań do Kongresu w uroczystość Chrystusa Króla 1995 r. rozpoczęto we wszystkich parafiach specjalne rekolekcje przygotowawcze związane z poświęceniem rodzin Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, a we wrześniu 1996 r. rozpoczęto dziewięciomiesięczną nowennę przedkongresową. W listach pasterskich kard. Henryka Gulbinowicza oraz w specjalnej instrukcji kurialnej i pomocach duszpasterskich zwracano uwagę na wpływ, jaki powinien wywrzeć Kongres i przygotowania doń na postawy religijno-moralne wiernych. Chodziło przede wszystkim o rozwój kultu eucharystycznego wśród wiernych przez bardziej świadome uczestnictwo w Ofierze eucharystycznej, poszanowanie sakralnego charakteru niedzieli, częstą Komunię świętą, rozwój kultu eucharystycznego poza Mszą św., niedzielne adoracje w parafiach. Temu celowi miały służyć katechezy w szkołach oraz w ramach przygotowań do sakramentów, spotkania grup modlitewnych i zespołów parafialnych, pielgrzymki, dni skupienia i rekolekcje. Chodziło też o to, by rozwój kultu eucharystycznego wpływał na świadectwo chrześcijańskiego życia laikatu, a także na ich większe zaangażowanie w służbie Kościoła, m.in. jako świeckich szafarzy Eucharystii, rozwój Eucharystycznego Ruchu Młodych, Straży Honorowej, Akcji Katolickiej i innych ruchów apostolskich. Rozwój kultu eucharystycznego miał także na celu kształtowanie postawy miłości wypływającej z Eucharystii i wyrażającej się w służbie potrzebującym, pielęgnowaniu chorych, opiece nad ubogimi, rodzinami wielodzietnymi, samotnymi matkami, wspomaganie działalności misyjnej Kościoła, pomoc najuboższym.

Po wielomiesięcznych przygotowaniach 46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny we Wrocławiu rozpoczął się w niedzielę, 25 maja 1997 roku. Program Kongresu, osnuty wokół jego zasadniczego tematu Eucharystia i wolność, skonstruowany był w ten sposób, iż każdy z jego kolejnych dni miał własny motyw przewodni.

Temat pierwszego dnia, 25 maja, brzmiał: Wolni w spotkaniu z Chrystusem. Po powitaniu w Hali Ludowej przybyłych na Kongres gości, uroczystego otwarcia 46. MKE w katedrze wrocławskiej dokonał kard. Angelo Sodano jako legat Ojca Świętego. Mszę Świętą, której przewodniczył, koncelebrowało około 200 kapłanów, w tym 16 kardynałów i ponad 60 biskupów. W homilii podkreślił, iż obecność Chrystusa w Eucharystii jest najwspanialszym przejawem obecności Chrystusa wśród ludzi. Wolność chrześcijańska, w której człowiek odnowiony przez Chrystusa unika zła i czyni dobro już nie jako sługa przymuszony nakazem pana, ale jako syn przynaglany miłością, powinna przejawiać się także w budowaniu wiarygodności życia religijnego przez oparte na nim zaangażowanie na rzecz wolności, solidarności i sprawiedliwości społecznej.

Trzy kolejne dni kongresowe rozpoczynały się od Mszy św. w Hali Ludowej, po czym uczestnicy Kongresu mogli wysłuchać jednego z wykładów na wyznaczony temat. Po południu uczestniczyli w różnojęzycznych konwersatoriach w kilkunastu wybranych świątyniach wrocławskich. Wieczorem w katedrze wrocławskiej wygłaszane były konferencje ascetyczne. Głównym uroczystościom przewodniczyli oraz kazania, konferencje i wykłady głosili kardynałowie i biskupi z różnych stron świata. Podczas wszystkich dni Kongresu trwała stała adoracja Najświętszego Sakramentu w trzech kościołach w centrum miasta.

Drugi dzień Kongresu, 26 maja, przebiegał pod hasłem Wolność dzieci Bożych, trzeci, 27 maja, koncentrował się na zagadnieniu Świadkowie prawdy i wolności, czwarty, 28 maja, na problematyce Wyzwolenia z grzechu. Oprócz zasadniczych punktów programu, w drugim dniu Kongresu odbyła się uroczysta Msza św. dla Eucharystycznego Ruchu Młodych, w trzecim – Msza św., podczas której kilkunastu biskupów udzielało młodzieży sakramentu bierzmowania, w czwartym natomiast uczestnicy spotkań kongresowych mogli skorzystać z sakramentu pokuty w różnych językach. Odbyło się także ogólnopolskie spotkanie ruchu odnowy charyzmatycznej, poświęcenie kilkunastu nowych świątyń w archidiecezji wrocławskiej – w tym wrocławskiego kościoła pw. św. Maksymiliana Kolbego, pomnika Kongresu; własne Msze Święte mieli także wierni obrządku greckokatolickiego i ormiańskiego. Wyjątkowy charakter miał piąty dzień Kongresu, 29 maja, w liturgiczną uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej, podczas którego rozważano temat Eucharystia źródłem wolności. Tego dnia po Mszy św. w Hali Ludowej procesja Bożego Ciała, w której uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, przeszła ulicami Wrocławia do katedry. Dnia 30 maja, w piątek, Kongres przebiegał pod hasłem Chrystus wyzwala i jednoczy; dzień ten poświęcony był podsumowaniu dotychczasowego przebiegu nabożeństw, wykładów i konwersatoriów oraz przygotowaniom do modlitwy w intencji jedności chrześcijan.

Tematyka kazań, wykładów oraz refleksji religijno-moralnych podczas pierwszej części Kongresu, do przyjazdu Ojca Świętego, koncentrowała się wokół prawdy o grzechu, który prowadzi do zniewolenia człowieka, prawdziwa wolność rodzi się zatem z wiary i chrztu pokonujących grzech. Do wolności wyzwala bowiem sam Bóg i to wyzwolenie – jako dar i zadanie – ma moc przekształcić życie ludzkie w różnych jego aspektach (K. Lehman). Z Eucharystii czerpiemy zatem moc do osiągnięcia i zachowania prawdziwej wolności i przeciwstawienia się jej iluzjom zawartym w wolności negatywnej, która w rzeczywistości prowadzi do zniewolenia człowieka. Człowiek wtedy jest naprawdę wolny, gdy działa zgodnie z prawdą, której źródło jest w Bogu (kard. F. Arinze). Ponieważ zaś pełnią objawionej Bożej Prawdy jest Jezus Chrystus, dlatego tylko w Nim i dzięki Niemu jesteśmy wolni, prawdziwa wolność bowiem to wolność w miłości. Dzięki Chrystusowi, z którym najpełniej łączymy się w Eucharystii, możemy poznać pełnię wolności (kard. B. Law). Wolności nie można zatem sprowadzać wyłącznie do wymiarów społeczno-politycznych, zakorzeniona jest ona bowiem w wierze i ma ostateczną gwarancję w Bogu, który wyzwala człowieka od samego siebie i czyni go wolnym dla Boga i ludzi (kard. J. Meisner). Skoro grzech czyni nas niewolnikami, to Eucharystia wyzwala nas z grzechów i od nich zachowuje, jeśli przystępujemy do niej z miłością, wiarą, pokorą i prawdziwą wolą przemiany oraz świadomością udziału w krzyżu Zbawiciela (abp Z. Grocholewski). Eucharystia ma więc także aspekt pedagogiczny, najpełniej wychowuje do wolności w jej pozytywnym znaczeniu jako zdolności do wyboru i czynienia dobra oraz otwarcia się na solidarność z drugim człowiekiem (kard. L. Moreira Neves). Wolność jest darem trudnym, respektującym jednak godność człowieka, wyzwalającym z egoizmu i czyniącym człowieka zdolnym do bohaterstwa i heroizmu (abp J. Kowalczyk).

Te teologiczne i społeczne prawdy wygłaszane podczas oficjalnych wystąpień przez gości z całego świata pogłębiano podczas spotkań w mniejszych grupach tematycznych. Z wielkim wzruszeniem uczestnicy Kongresu słuchali także wieczornych konferencji ascetycznych w katedrze. Niektóre z nich były bowiem przejmującymi świadectwami ludzi, którzy sami doświadczyli zewnętrznego zniewolenia płynącego z ideologicznej nienawiści do Kościoła, potrafiąc przy tym zachować wewnętrzną wolność będącą owocem wiary (kard. M. Vlk, kard. K. Świątek). Oprócz zaś uroczystych nabożeństw i wykładów istotną częścią Kongresu były także imprezy kulturalne towarzyszące nabożeństwom i obradom kongresowym. Prawie sto wystaw obrazów, grafik, książek, spektakli teatralnych, koncertów, spotkań poetycko-muzycznych wzbogacało przeżycia przybyłych z całego świata uczestników tego niezwykłego spotkania.

Dwa ostatnie dni 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego miały wyjątkowy charakter ze względu na udział w nim Ojca Świętego, który przybył do Wrocławia 31 maja i – w ramach Kongresu – uczestniczył wspólnie z duchowieństwem w adoracji Najświętszego Sakramentu w katedrze wrocławskiej. Już wtedy wyraził publicznie to, co było najgłębszym sensem Kongresu. Wszyscy razem – mówił – pragniemy dać wyraz naszej głębokiej wierze w Eucharystię i naszej gorącej wdzięczności za eucharystyczny pokarm. Po południu Papież przewodniczył Wielkiej Modlitwie Ekumenicznej w Hali Ludowej, do której przygotowaniem były nabożeństwa oraz wykłady w dniu poprzedzającym przyjazd Ojca Świętego, a także nocna modlitwa o jedność w kilku świątyniach wrocławskich.

Następnego dnia, l czerwca, papież Jan Paweł II uroczyście zakończył Kongres podczas Statio orbis – Mszy Świętej, której przewodniczył w centrum Wrocławia. W wygłoszonej tam homilii, nawiązując do prawdy o Eucharystii jako centrum życia Kościoła oraz niedawnych doświadczeń Europy Środkowo-Wschodniej, stał się w imieniu Kościoła „głosicielem Ewangelii wolności”. O głoszenie jakiej wolności chodziło jednak Papieżowi? Oczywiście nie tej wolności „negatywnej”, która rozumiana jest jako totalne wyzwolenie od jakichkolwiek zewnętrznych ograniczeń, praw i przykazań, norm i wartości. Taka pozorna wolność nie jest bowiem tą wolnością, którą wszczepił w osobę ludzką sam Bóg. Prawdziwa wolność zawsze musi mieć odniesienie do dobra. Ojcu Świętemu chodziło więc o zasadniczy moralny „ład wolności”, rozważany „w sferze wartości, ład prawdy i dobra”. Papież sam zdefiniował, na czym polega ów ład wolności. Prawdziwą wolność – mówił – mierzy się stopniem gotowości do służby i do daru z siebie. Tylko tak pojęta wolność jest prawdziwie twórcza, buduje nasze człowieczeństwo, buduje więzi międzyludzkie. Buduje i jednoczy, a nie dzieli! Wolność uzdalniać ma więc do dobra i takie było zasadnicze przesłanie całego Kongresu. Im człowiek jest bardziej wolny, tym więcej może czynić dobra. I zdeterminowany do czynienia owego dobra nie czuje się jednocześnie zniewolony, ale naprawdę wolny, świadomy, że owo dobro czyni dlatego, że jest wolny i że taki jest jego nieskrępowany niczym wybór. Taka jest właśnie „pozytywna” koncepcja wolności i program, jaki zaoferował światu Kongres.

46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny był czasem wielkiego siewu, a jego podstawowym przesłaniem była katecheza o wolności rozważana w perspektywie tajemnicy Eucharystii. Czy przeniknęła ona sposób myślenia i działania ludzi tworzących społeczeństwa budujące wolność? Czy przesłanie Kongresu zostało przeniesione do najszerszych kręgów ludzi wierzących oraz do wszystkich ludzi dobrej woli? Czy wracamy czasem do kongresowych tekstów wykładów, homilii, nauczania Ojca Świętego, by głębiej je poznać i przemyśleć jako program życia i działania? Czy zaczął się w nas czas owocowania Kongresu i uczenia się, co to znaczy być naprawdę wolnym? Warto nam dziś po dziesięciu latach od Kongresu Eucharystycznego odpowiedzieć sobie na te pytania. Podjąć na nowo refleksję, na ile tamte przeżycia, a zwłaszcza nauczanie Papieża zdeterminowało nasze życie.