Maj 2010

Sługa Prawdy, która daje wolność
Ks. Piotr Nitecki

Czy tylko raz w roku?
Ks. Piotr Mrzygłód

Złoty obrus i cenne zasłony
Adam Kwaśniewski

Poznawanie Ewangelii obowiązkiem ochrzczonych
Estera Ryczek

110 lat u św. Karola Boromeusza
Krzysztof Bramorski

Złoty jubileusz kapłaństwa ks. Władysława Mszala
Ks. Antoni Kiełbasa

Matka Boża św. Maksymiliana
Krzysztof Kunert

Działania resortu bezpieczeństwa Polski Ludowej wobec kurii diecezjalnych i episkopatu Kościoła Katolickiego
Marta Szymańska

Jak przekładać kult maryjny na życie codzienne?
Z o. Bogdanem Waliczkiem OSPE rozmawia Bożena Rojek

Jubileusz księdza Kardynała


Pomóż powodzianom!
Krzysztof Kunert

Strona główna

Archiwum

Sługa Prawdy, która daje wolność
Ks. Piotr Nitecki


Zbliżająca się beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki jest poważnym wyzwaniem dla Kościoła i Ojczyzny, to znaczy dla wszystkich, którzy współtworzą obie te rzeczywistości. Wiadomo, iż żadna beatyfikacja nie jest wydarzeniem na jeden sezon, lecz zawsze katechezą ukierunkowaną ku dalekiej przyszłości. Zwłaszcza beatyfikacja męczennika, która zobowiązuje do szacunku dla przelanej krwi i starania, „aby z tej śmierci – jak uczył nas Jan Paweł II – wyrosło dobro, tak jak z krzyża zmartwychwstanie”. Wynika z tego potrzeba uważnej relektury przepowiadania Księdza Jerzego, które stanowiło przesłanie nie tylko na czasy, w których je głosił, ale stanowi nadal program życia chrześcijańskiego.

Znamy dzieje życia ks. Jerzego Popiełuszki, okoliczności jego męczeńskiej śmierci, świadomi jesteśmy jak żywy jest jego kult. Teraz nadszedł czas stawiania pytań, które pozwolą odkryć ponadczasowy wymiar jego posługi i męczeńskiej śmierci. Czego zatem uczyłby nas dziś, gdyby dane mu było nadał głosić katechezę o obecności Ewangelii w życiu społecznym? Czy ofiara jego życia ma w naszych oczach dzisiaj swój sens, czy nie poszła na marne? Czy może on być uważany za patrona aktualnych przemian w życiu naszej Ojczyzny?

W czasie stanu wojennego gromadził tłumy. Wielu widziało w nim trybuna ludowego, polskiego „teologa wyzwolenia” z komunizmu. Gdy zginął mówiono o nim przede wszystkim jako o patronie „Solidarności”. Wrogowie, ale i niemało przyjaciół, kreowało go z różnych motywów i według różnych ocen, na opozycyjnego działacza politycznego, którym nigdy nie był, a polityki jako walki o władzę po prostu nie rozumiał. Gdyby do tego sprowadzić jego posługę, zasługiwałby dziś na pewno na miano bohatera narodowego… i tylko tyle. Jego beatyfikacja świadczy, że w posłudze Księdza Jerzego chodziło jednak o coś więcej niż tylko o doraźną polemikę z ówczesną władzą. Kościół nie wynosi bowiem na ołtarze ludzi za ich poglądy społeczne lub polityczne czy za ich patriotyzm. Wskazuje natomiast na świętych jako na tych, którzy mogą stanowić wzór do naśladowania w pielgrzymce wiary ku spotkaniu z Chrystusem.

Komunizm, przynajmniej w sensie strukturalnym, odszedł już do historii. Mogłoby się zatem wydawać, że i ci, którzy przyczyniali się do osłabienia, a wreszcie upadku owego „imperium zła” są już też tylko postaciami historycznymi. Wierni stale modlący się u grobu Księdza Jerzego są jednak świadkami, że jego ofiara i przesłanie, które głosił, nie ma tylko charakteru historycznego. Aktualność jego nauczania polega na tym, iż w swych kazaniach podczas Mszy świętych za Ojczyznę oraz przy wielu innych okazjach głosił podstawowe zasady wiary, zwłaszcza te dotyczące życia społecznego, które są niezmienne, choć zmieniają się okoliczności, w jakich są przepowiadane.

Tamto przesłanie ks. Jerzego Popiełuszki zasługuje więc dzisiaj na to, by je odczytać raz jeszcze w oderwaniu od ówczesnych uwarunkowań społecznych i politycznych. Choć bowiem uwarunkowania te były niewątpliwie jednym z podstawowych motywów konstrukcji owego nauczania, podejmowanych tematów i klimatu, w jakim były prezentowane, to jednak podstawowa treść zawartego w nich przesłania nie była aktualną „publicystyką polityczną” uprawianą na ambonie lecz miała charakter uniwersalnego przepowiadania.

W nauczaniu społecznym Księdza Jerzego przede wszystkim obecna była fundamentalna dla chrześcijaństwa, wynikająca z godności osoby ludzkiej

Prawda o prymacie człowieka

w ładzie społecznym. Z godnością tą związana jest, co także mocno podkreślał w swym nauczaniu, bardzo ściśle postawa solidarności oznaczająca postawę moralną angażującą człowieka w budowanie dobra wspólnego czyli tworzenia jak najkorzystniejszych warunków rozwoju całej społeczności. Wiele uwagi poświęcał również zasadom budowania sprawiedliwości społecznej, ucząc, iż choć jest ona pewnym ideałem w życiu publicznym, w praktyce nie wyczerpuje jednak posłannictwa Kościoła, który uczy jej przekraczania w realizacji przykazania miłości będącej bezinteresowną ofiarnością wobec kogoś drugiego.

Wszystkie te elementy w nauczaniu ks. Jerzego Popiełuszki składały się na wyjątkowo i dzisiaj aktualną katechezę o wolności, która w przesłaniu Kościoła rozumiana jest jako jeden z atrybutów godności człowieka. Był niewątpliwie prorokiem wolności w jej najbardziej podstawowym, nie liberalnym, znaczeniu, tak jak ukazuje ją personalizm chrześcijański. Widział w związku z tym wolność zewnętrzną jako pewien ideał w życiu publicznym, który za jego czasów wydawał się jeszcze dość odległy i bardzo trudny do osiągnięcia. Jednocześnie jednak kształtował w swoich słuchaczach przede wszystkim postawę wolności wewnętrznej i w klimacie zewnętrznego zniewolenia uczył, że każde zniewolenie i każdy kryzys człowieka i społeczeństwa zaczyna się od odrzucenia Bożego prawa, czyli od akceptacji grzechu, zarówno tego indywidualnego, jak i społecznego. Uczył też, że wolność musi mieć odniesienie do dobra, prawdy i miłości i że związana jest ściśle z rozumnością człowieka. Autentyczna wolność nie oznacza bowiem anarchii, czyli czynienia wszystkiego czego człowiek pragnie i co jest technicznie możliwe, ale jest swobodą w poszukiwaniu i wyborze dobra oraz że nie może być w związku z tym oderwana od uniwersalnej prawdy, która owo dobro określa.

Ksiądz Jerzy miał wyjątkowe wyczucie aktualnych potrzeb społecznych i potrafił ukazać je w świetle nauki Kościoła. Wszyscy możemy się od niego uczyć i dziś tego czytania znaków czasu. Gdyby żył pewnie przestrzegałby nas dziś przed współczesnymi zagrożeniami moralnymi, których on sam wówczas nawet nie przeczuwał, przede wszystkim przed liberalizmem etycznym, fałszywą wizją wolności, pułapkami demokracji kształtowanej bez wartości. Nie wiadomo jednak czy byłby słuchany tak, jak to było kiedyś, bo dziś, w dobie zauroczenia negatywnym rozumieniem wolności, wielu z tych, którzy otaczali ołtarz, przy którym ks. Jerzy Popiełuszko sprawował Eucharystię zafascynowanych apoteozą wolności w jej negatywnym znaczeniu, wcale nie chce słuchać o tych zasadniczych wartościach, na których należy budować prawdziwą wolność kształtującą życie w pełni godne człowieka.

Najważniejszym elementem z przesłania Księdza Jerzego jest więc w związku z tym jego

Determinacja w głoszeniu Prawdy

w tamtym czasie totalnego zakłamania. On nie bał się głosić Prawdy, choć zdawał sobie sprawę z możliwych konsekwencji. Dla tamtego czasu Prawda była groźna, ona jest zawsze groźna w każdym systemie totalitarnym, bo w świetle prawdy widać wyraźniej fałsz. Ksiądz Jerzy, jako prorok wolności, był więc też groźny dla systemu opartego na kłamstwie i dlatego to właśnie on został przez funkcjonariuszy tego systemu zamordowany, choć nie brakowało w tamtym okresie w Polsce „kapłanów opozycjonistów” ostro krytykujących ówczesnych przedstawicieli władz i panujące stosunki społeczne. Dlatego był też nierozumiany i bywał opuszczony przez tych, którzy kształtowali stosunki społeczne na ideologii i taktyce, a nie na zasadach moralnych.

Dzisiaj, z perspektywy minionych lat widać wyraźnie, że on przede wszystkim zginął za prawdę, oddał życie za Chrystusa, który jest pełnią owej Prawdy dającej wolność. W tym sensie jest wzorem dla każdego chrześcijanina, który winien być świadkiem Chrystusa - Prawdy. I dlatego mówimy dziś o Księdzu Jerzym nie tylko jako o bohaterze narodowym, ale jako o błogosławionym, który był prorokiem wolności w moralnym, a nie politycznym rozumieniu tego pojęcia, głoszącym wyzwolenie chrześcijańskie oparte na właściwym rozumieniu prawdy o Jezusie Chrystusie, o Kościele i o Człowieku.

U podstaw jego przepowiadania chrześcijańsko-społecznego znajdowała się

Prawda o Jezusie Chrystusie

który jest fundamentem każdej chrześcijańskiej refleksji teologicznej. Dla Księdza Popiełuszki, tak mocno zaangażowanego w sprawy społeczne na płaszczyźnie religijnej, Jezus Chrystus nie był oczywiście wzorem opozycjonisty uczącego, jak przemieniać wadliwe struktury społeczne. W swym nauczaniu głosił on poprawną teologicznie wizję Zbawiciela uwalniającego człowieka od grzechu i wszelkich słabości nadprzyrodzoną mocą swej łaski wspierającej wysiłek ludzi dążących do nawrócenie i godnego życia. Próżno byłoby szukać w jego nauczaniu wizji Chrystusa jako wzoru działacza opozycyjnego usiłującego wykorzystać religijne atrybuty swej nadprzyrodzonej mocy do reformowania stosunków społecznych. Obraz Zbawiciela w nauczaniu ks. Jerzego Popiełuszki zdominowany był w zasadniczym stopniu tym, co najistotniejsze w przekazie prawdy wiary chrześcijańskiej, na tajemnicy miłości, krzyża i zmartwychwstania. Śledząc jego nauczanie społeczne widać wyraźnie, iż głosił on Chrystusa zmartwychwstałego, żyjącego stałe w świecie ze swoją nauką, ewangelicznymi wskazaniami, wymaganiami i zobowiązaniami, roztaczającego perspektywy zwycięstwa dla wszystkich, którzy z Nim złączyli swoje życie.

Konsekwencją niezafałszowanego obrazu Jezusa Chrystusa była w nauczaniu ks. Jerzego Popiełuszki

Prawda o Kościele

Uczestnicząc w posłannictwie Chrystusa realizowanym przez Kościół podejmował w jego ramach działo ewangelizacji, czyli głoszenia i realizowania Chrystusowej nauki w określonych uwarunkowaniach zewnętrznych. Dzieło to podejmował wraz z Kościołem niejako w dwóch kierunkach: ku ludziom wierzącym, stale na nowo potrzebującym nawrócenia i umocnienia ich w wierze oraz ku tym, którzy nie wierzą jeszcze w nadprzyrodzoną misję Jezusa Chrystusa, aby i oni mogli odkryć znaczenie Jego nauki dla prawdziwego dobra człowieka i zbliżyli się do Niego poprzez łaskę wiary. Konsekwencją tej świadomości w posłudze księdza Popiełuszki był fakt, że zgromadził on wokół ołtarza, zwłaszcza podczas Mszy świętych za Ojczyznę nie tylko wierzących chrześcijan, ale wszystkich, którzy poszukiwali wówczas wyższych wartości w życiu doczesnym. Kierował więc głoszoną przez siebie naukę ku wszystkim ludziom uwikłanym w dramatyczne problemy związane ze stanem wojennym i wskazywał im źródła chrześcijańskiej mocy, których depozytariuszem jest Kościół.

W swym nauczaniu społecznym i w całej swej aktywności społecznej ks. Jerzy Popiełuszko wyciągnął wnioski z prawdy, że chrześcijańskim posłannictwem jest troska o człowieka w jego pełnym, nadprzyrodzonym i doczesnym wymiarze. Świadom, że chrześcijaństwo nie zubaża osobowości człowieka i nie wyobcowuje go z otaczającego świata, lecz nadaje jego spojrzeniu na doczesną egzystencję pełniejszy i głębszy wymiar, służył również człowiekowi w imieniu Kościoła w jego aktualnie przeżywanych trudnościach związanych ze stanem wojennym i jego konsekwencjami.

By być wyrazistym świadkiem tych wartości trzeba przezwyciężyć w sobie lęk. I w tym także Ksiądz Jerzy jest dla nas wzorem. Nigdy w swym wcześniejszym życiu nie jawił się nikomu, kto go znał, jako heroiczny świadek wiary. Prosty chłopak spod białostockiej wsi, schorowany, przeciętny w swoich zdolnościach i możliwościach, zwykły warszawski wikary, jest wyraźnym znakiem owego wyjątkowego sposobu działania Pana Boga, który wybiera to, co słabe w oczach ludzi, by mocnych zawstydzić (por. 1 Kor 1,27). Chrześcijaństwo nie może być i nie jest religią lęku. Lęk przed światem i wyzwaniami, jakie on niesie ze sobą, przekreśla bowiem możliwości nowej ewangelizacji, która jest programem na przełom tysiąclecia. Przed lękiem wielokrotnie przestrzegał Pan Jezus swoich Apostołów, powtarzał nam to od początku papież Jan Paweł II, znakiem przezwyciężenia lęku w służbie Prawdy jest również Ksiądz Jerzy. Jest on świadkiem, że chrześcijańska ofiarna miłość jest większa niż lęk, a służba Prawdzie jest źródłem wolności.