Maj 2005

Cieszymy się
Arcybiskup wrocławski po wyborze papieża Benedykta XV

Samotność władzy
ks. Piotr Nitecki

Nie jestem sam
papież Benedykt XVI

Benedykt XVI
ks. Andrzej Szafulski

Służyć Kościolowi
Fragmenty wywiadu z kard. Josephem Ratzingerem

Minął rok...
K.S.

Kapłan i jego misja
Z ks. abp. Marianem Gołębiewskim rozmawia ks. Cezary Chwilczyński

Z dziejów komunistycznych represji wobec dolnośląskiego Kościoła
Stanislaw A. Bogaczewicz

Sakrament pokuty
ks. Wiesław Wenz

Uczeń i mistrz
ks. Bogdan Giemza SDS

O nazwach Sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej
ks. Paweł Cembrowicz

Bitwa o Anglię
R.K.

Na szczęście Duch nie słucha mediów
ks. Rafał Kowalski

Ty będziesz kapłanem na wieki
Adam Ryszard Prokop




Strona główna

Archiwum

źródło i szczyt naszego życia (6)
O nazwach Sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej
ks. Paweł Cembrowicz



Rozpoczynamy drugą część naszych rozważań dotyczących liturgii, w których będziemy się pochylać nad tajemnicą Eucharystii. Na początku uświadamiamy sobie podwójny wymiar tejże tajemnicy: wymiar dynamiczny (dotyczy on celebrowania Mszy świętej) i wymiar statyczny (dotyczy on kultu Najświętszego Sakramentu poza Mszą świętą).

Jan Paweł II w encyklice poświęconej Eucharystii w życiu Kościoła podkreśla zaraz na samym początku, że Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swojego Pana, nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia. Nie pozostaje ono ograniczone do przeszłości, skoro "to, kim Chrystus jest, to, co uczynił i co wycierpiał dla wszystkich ludzi, uczestniczy w wieczności Bożej, przekracza wszelkie czasy i jest w nich stale obecne... (EdE11). Prawdziwie, kiedy mówimy o tym, co Kościół posiada najcenniejszego, to właśnie Eucharystia i ubodzy. Oto największe skarby Kościoła: Chrystus obecny w sakramencie Eucharystii i Chrystus obecny w drugim człowieku, zwłaszcza potrzebującym. Widzimy zatem nierozłączny związek pomiędzy tymi dwoma wymiarami obecności Jezusa. Uczestnictwo w Eucharystii zobowiązuje nas do angażowania się w codzienne życie, wybierając opcję na rzecz ubogich.

Kościół zawsze otaczał największym szacunkiem tajemnicę Eucharystii. Świadczą o tym miejsca, w których sprawuję się Mszę świętą, szaty i naczynia liturgiczne i inne przedmioty, służące celebracji. Są one świadectwem, że za wiarą musi iść wysoka kultura ludzkiego ducha. Poprzez te miejsca i przedmioty, będące niejednokrotnie wspaniałymi dziełami sztuki, lud chrześcijański okazywał i okazuje swój ogromny szacunek i miłość wobec swojego Mistrza i Pana.

Po tym wprowadzeniu zajmijmy się nazwami, jakich używa się, aby określić tę największą tajemnicę naszej wiary. Jest to o tyle ważne, że terminy, których się używa, są wyrazem naszego przeżywania Eucharystii.

Pierwsi chrześcijanie używali określenia łamanie chleba. Ten najstarszy termin spotykamy już w Dziejach Apostolskich (Dz 2,42.46; 20,7). Nawiązuje on do gestu Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy wziął chleb, błogosławił, łamał i rozdawał swoim uczniom. Po tym geście uczniowie zmierzający do Emaus poznali Mistrza, gdy zasiadł z nimi do stołu (por. Łk 24,30-31). Poprzez ten termin wyrażano rzeczywistość udziału w Chrystusie: Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa (1 Kor 11,20).

Innym terminem jest określenie uczta Pańska. Sięgamy tutaj do pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian. W 11 rozdziale znajdujemy najstarszy przekaz opisu ustanowienia Sakramentu Ciała i Krwi Chrystusa. Święty Paweł opisując problemy gminy chrześcijańskiej, gromadzącej się na sprawowanie tego sakramentu, używa właśnie terminu wieczerza Pańska. Chodzi tutaj o nawiązanie do Ostatniej Wieczerzy, czyli o moment ustanowienia Eucharystii. Powyższe określenie również ukazuje nam prawdę, że jesteśmy zaproszeni, aby spożywać niebiański Pokarm i Napój, którymi jest sam Chrystus. Termin ten wskazuje również na to, że "uczta Pańska", w której uczestniczymy, jest przedsmakiem tej uczty, którą Bóg przygotował dla swoich wybranych w Królestwie niebieskim.

Kolejne określenie to Najświętsza Ofiara. Podkreśla się w ten sposób fakt uobecniania jedynej ofiary Chrystusa Zbawiciela i włączenia w nią ofiary Kościoła. Ten wymiar Sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej jest stale podkreślany podczas celebracji, zwłaszcza we wszystkich Modlitwach Eucharystycznych.

Spotykamy się również z nazwą zgromadzenie eucharystyczne, gdyż sakrament ten jest sprawowany w zgromadzeniu wiernych, które jest widzialnym znakiem Kościoła.

Jednak najbardziej znany termin to Msza święta. Pojawił się on już w IV wieku, a upowszechnił się w średniowieczu. Katechizm Kościoła Katolickiego tak wyjaśnia jego znaczenie: "liturgia, w której dokonuje się misterium zbawienia, kończy się posłaniem wiernych (misio), aby pełnili wolę Bożą w codziennym życiu (por. KKK1332). Dzisiaj bardzo popularną nazwą jest "Eucharystia". Słowo pochodzące z języka greckiego, używane od końca I wieku, oznacza dziękczynienie składane Bogu. Przypomina ono żydowskie błogosławieństwa (eucharistein, eulogein), wypowiadane zwłaszcza podczas posiłku, wychwalające działa Boże: stworzenie, odkupienie, uświęcenie. Tymi błogosławieństwami, ale już w nowym kontekście posłużył się Chrystus, ustanawiając sakramentalny obrzęd Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy (por. Mt 26,26; Mk 14,22; Łk 22,19; 1 Kor 11,24).

Wspomnijmy jeszcze określenie Najświętszy Sakrament. Nazwa ta odnosi się się przede wszystkim do postaci eucharystycznych przechowywanych po zakończeniu celebracji w tabernakulum. Określenie powyższe wskazuje również na to, że Eucharystia jest sakramentem sakramentów.

Kościoły Wschodnie natomiast używają terminu Święta i Boska Liturgia, gdyż celebrowanie Sakramentu Ciała i Krwi Chrystusa zajmuje centralne miejsce w całej liturgii Kościoła i jest jej najgłębszym wyrazem.

Zapoznając się tylko z niektórymi, najważniejszymi terminami, dotyczącymi tajemnicy Eucharystii, które pojawiały się na przestrzeni czasu, łatwo zauważyć jak wielkie bogactwo stanowi ów sakrament sakramentów i jak kształtowała się świadomość chrześcijan w nim uczestniczących. Jest to dla nas wszystkich zachętą, abyśmy zwłaszcza w Roku Eucharystii pochylali się nad tą rzeczywistością, która przypomina nam, że Chrystus umiłowawszy nas, do końca nas umiłował.