Kwiecień 2002

Pascha Izraelitów i Wielkanoc chrześcijan
ks. Mariusz Rosiki

Zmartwychwstanie Pańskie w witrażu wrocławskim
Danuta i Tomasz Lesiów

Pier Giorgio Frassati - święty roześmiany
Agnieszka Tarnawska

Unia Europejska - wilk czy jagnię?
Kazimierz F. Papciak SS.CC.

Polacy w Niemczech
Rozmowa z Aleksandrem Zającem - przewodniczącym Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech

Czy zdrowie za wszelka cenę?
Tomasz Bojanowski

Dawno i nieprawda?
Romuald Lazarowicz

Straceni na Dolnym Śląsku w latach 1945-1956
Wojciech Trębacz

Feliks Koneczny i jego nauka historii
Piotr Sutowicz

O Moniczce, rodzinie i Panu Bogu
Lidia Popielewicz

Jak kochać dziecko?
Katarzyna Żytniewska

Werbiści w Moskwie


Jak się nazywają przedmioty używane podczas Mszy św. i innych nabożeństw?
ks. Jarosław Grabarek




Strona główna

Archiwum

Zmartwychwstanie Pańskie w witrażu wrocławskim
Danuta i Tomasz Lesiów


Projekt i wykonanie witraży do transeptu gotyckiego kościoła Św. Wojciecha we Wrocławiu zostały powierzone prof. Teresie Marii Reklewskiej w 1978 r. przez przeora Ojców Dominikanów - ojca Drużkowskiego i konserwatora miasta Wrocławia Piotra Małachowskiego. W kościele istniały już witraże dwóch bardzo różnych artystów: K.S. Pękalskich w prezbiterium i T. Wojciechowskiego nad chórem. Monumentalne wnętrze kościoła z wyraźnie wyodrębnionym transeptem pozwalało na rozwinięcie śmiałej, barwnej kompozycji, nie nawiązującej do istniejących witraży. Do takiej niezależnej koncepcji zachęcał artystkę prof. Piotr Małachowski.

Teresa Maria Reklewska ukończyła warszawską ASP w 1956 r. na Wydziale Tkaniny. Po otrzymaniu dyplomu z gobelinu i tkaniny pod kierunkiem prof. Eleonory Plutyńskiej, studiowała w Paryżu (Ecole Nationale des Beaux Arts), a w 1958 r. ukończyła pracownię sztuki sakralnej (Atelier d'Art Sacre) u prof. Jacques'a de Chevalliera, u którego uczyła się sztuki witrażu. W 1975 r. otrzymała nagrodę Brata Alberta za cały zespół istniejących wtedy witraży kościoła N.M. Panny na Piasku. Artystka uważa, że doskonałe witraże powinny uchylić zasłony na świat niewidzialny naszym ziemskim oczom. Bóg jest źródłem twórczości artystycznej, od niego też zależy kunszt artysty. Natomiast projekt witrażu jest tylko wizją malarską. Bogaty rysunek ołowiem jest zwartą, rygorystyczną konstrukcją. O wyborze każdego kawałka szkła decyduje intuicja i doświadczenie, a malowanie kolorowego szkła tlenkami metali jest umiejętnością przesłaniania pewnych jego partii po to, aby uzyskać głęboki, bogaty ton i siłę barwy. Te etapy dają ostateczną formę witrażu, do którego artystka dochodzi podczas realizacji.

Witraż na ścianie wschodniej w transepcie pn., złoto-czerwony, jest wyobrażeniem krzyża i zmartwychwstania (fotografia poniżej). W górnej rozecie wyobrażony jest Chrystus z ukrzyżowanymi rękami i śladami męki na tle kręgów Chwały Pańskiej. Poniżej unoszące się w górze skrzydła i sploty nawiązują do zmartwychwstania i wody tryskającej na życie wieczne. Pozostałe witraże artystki także zasługują na uwagę.

Witraż na ścianie wschodniej w transepcie pd., żółto-niebieski, przedstawia upadek szatana (fot. na okładce). W górnej, żółtej rozecie znajduje się wizerunek Chrystusa z koniem. Kompozycja poniżej rozety opada mocnymi splotami ku dołowi. W splotach odnajdujemy czarne ptaki, podobne wronom, a w dole witraża uskrzydloną głowę upadającego szatana.

Centralnym punktem kompozycji okna szafirowego (północna część transeptu) i zielonego (południowa część transeptu) są wirujące medaliony, umieszczone poniżej rozet. Wokół nich kręgi i łuki zbierają wijące się, płomieniste formy, biegnące od dołu ku górze okien i porwane jakby gwałtownym wichrem, wyciszają się w najwyższych partiach rozet. Okno szafirowe to obraz Apokalipsy. Matka Boża stoi w geście orantu - wirującym słońcu, poniżej odnajdujemy twarze i skrzydła anielskie. Medalion okna zielonego (fot. na okładce) przedstawia Chrystusa z wizji apokaliptycznej. Chrystus z płomienistą twarzą stoi w medalionie na tle szafirowych kręgów, wyobrażających Chwałę Pańską. Od dołu ku górze witraża porwani wielkim wichrem, pędzą do boju na uskrzydlonych koniach aniołowie. Wijąca się kompozycja zielono-czerwono-złota zatrzymuje się u stóp Chrystusa. U dołu okna można odnaleźć napis dedykujący ten witraż "poległym, walczącym, cierpiącym 1981- -1982".

Do realizacji witraży transeptu prof. M. Reklewska użyła najlepszych, istniejących wtedy francuskich szkieł antycznych. Poza projektem sama namalowała kartony, wybrała każdy kawałek szkła i namalowała witraże na całej powierzchni. W tym przedsięwzięciu pomagali jej uczniowie Paweł Przyrowski i Jerzy Owsiak, a także wykwalifikowany rzemieślnik Włodzimierz Sowa.

Autorzy dziękują Pani prof. Teresie, Marii Reklewskiej za życzliwość i cenne uwagi, któ-re pomogły nadać ostateczny kształt powyższej pracy.