Luty 2005

Ludzie starsi stanowią wartość
Orędzie Papieża Jana Pawła II na Wielki Post 2005

Peregrynacja ikony Sedes Sapientiae
ks. Andrzej Dańczak

Kościół a Konstytucja Europejska
o. Kazimierz Papciak SSCC

Człowiek, który został papieżem
Z Piotrem Adamczykiem rozmawia ks. Andrzej Jerie

Dzień Życia Konsekrowanego
s. M. Krzysztofa Koszyka CSSF

Zakony w trzecim tysiącleciu
ks. Antoni Kiełbasa SDS

Bł. Anna Katarzyna Emmerich
ks. Józef Mandziuk

Bierzmowanie – dojrzalsza więź chrześcijanina z Kościołem
ks. Wiesław Wenz

Co wystaje spod nogi Matce Boskiej?
Marcin Jakimowicz

Wspomnienia z "nieludzkiej ziemi"
Z Zofią Tarkocińską rozmawia Katarzyna Wyzga
O znakach w liturgii
ks. Paweł Cembrowicz

Przewodnik życia w społeczności
ks. Grzegorz Sokołowski

Katolicki czy nie?


Umartwienie i pokuta
ks. Grzegorz Stój

Czego szukacie?
ks. Mirosław Kiwka




Strona główna

Archiwum

Okiem wikarego
Umartwienie i pokuta
ks. Grzegorz Stój



Wielki Post nie jest okresem bezmyślnego wyrzeczenia, "sportowego zadawania sobie umartwień", czasem skwaszonej miny i okresem wymyślonym przez Kościół dla "pognębienia ludzkiej radości życia". Wielki Post jest raczej czasem refleksji nad naszym codziennym życiem, nad obecnością zła w naszej codzienności, nad jego źródłami, przyczynami i sposobami zwalczania go. Zło jest nieposłuszeństwem wobec Boga, wyrazem ludzkiej pychy i chciwości. Człowiek, który otrzymał od Boga wszystko, chciał jeszcze więcej, chciał sam stać się Bogiem, chciał stanowić o tym, co jest dobre, a co złe. I tak jest do dzisiaj. To samo jest obecne w każdym naszym grzechu.

Post, umartwienie i pokuta nie są celem samym w sobie, ale środkiem i nie powinny być zaniedbywane, tylko dlatego, że żyjemy już prawie w XXI wieku i tego rodzaju akty przestały być modne. Ich celem jest zwrócenie naszej uwagi na rzeczy ważniejsze i głębsze. Ich celem jest przygotowanie, pewnego rodzaju trening, opanowanie naszych pożądliwości i namiętności wynikających ze skłonności naszej ludzkiej natury. Dlatego też okres Wielkiego Postu nie może być tylko symbolem, okresem pustym, szarym i bez znaczenia w życiu każdego z nas. Kończy się okres karnawału, okres szaleństwa i zabawy. Informuje o tym – prawie codziennie – telewizja. Ale nie poda ona jednocześnie informacji, że zaczyna się okres Wielkiego Postu, okres poważniejszego zastanowienia się nad sensem swojego życia, nad jego ostatecznym celem i znaczeniem, okres w którym post, pokuta i umartwienie, wyrzeczenia i wyciszenie mają pomóc człowiekowi być człowiekiem.

Ewangelia próbuje nam pokazać na czym polega zło i grzech. W każdym naszym grzechu obecny jest pewien potrójny głód: głód chleba czyli chciwość, głód chwały czyli pycha i głód władzy – stanowienia, ustanawiania co dobre, a co złe. I odpowiedź Chrystusa – trzy rady ewangeliczne: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Kiedy Jezus podjął czterdziestodniowy post na pustyni, to na pewno nie dla sportu czy dla idei. Jego post był przygotowaniem do misji, jaką miał spełnić na ziemi. Na progu Wielkiego Postu warto odpowiedzieć sobie na pytanie: jaką ja mam misję do spełnienia? Czy rzeczywiście umiem się do niej przygotować, ją rozeznać i ją wypełniać na co dzień w moim życiu? Czy nie żyję tylko dla chleba i tylko dla przyjemności? A kiedy przyjdzie czas rozliczeń i zdawania sprawy, z przerażeniem stwierdzę, że całkowicie przespałem i zmarnowałem swoje życie goniąc jedynie za chlebem, czyli w sumie za tym co nie nasyci i nie zaspokoi mojego człowieczeństwa i mojej tęsknoty za nieskończonością?

Nie mamy w czasie Wielkiego Postu bezmyślnie się umartwiać. Nie mamy obłudnie posypywać głów popiołem, mamy znaleźć odpowiedź na pytanie: "A jak jest w moim życiu? Czy nie uganiam się zbytnio za bogactwem? Czy nie szukam tylko swojej chwały? Czy nie pragnę jedynie władzy i dominowania nad innymi? Czy nie chciałbym wszystkiego ustawiać i ustalać po swojemu?

I nade wszystko jest to okres, w czasie którego mamy sobie uświadomić, że tylko z pomocą Chrystusa możemy pokonać zło obecne w naszym życiu. Umartwienia zaś – jeśli takie podejmujemy – i posypanie głowy popiołem są jedynie środkiem do tego, aby taką refleksję prowadzącą do nawrócenia podjąć. W przeciwnym wypadku są one tylko nic nieznaczącymi gestami.