Luty 2002

Pastor Bonus
O 26. rocznicy objęcia rządów w Archidiecezji Wrocławskiej przez księdza kardynała dra Henryka Gulbinowicza pisze ks.Józef Swastek

Kim jesteś? - zapytał mnie
Stanisław Jan Rostworowski

Stosunki polsko-ukraińskie po II wojnie światowej
Z historykiem prof. dr hab. Henrykiem Strońskim, prezesem Stowarzyszenia Uczonych Polskich Ukrainy rozmawia Leszek Wątróbski

Nawrócenie
Jan Wadowski

Sekrety maryjnej kolumny
Marek Perzyński

Człowiek z piętnem wyroku śmierci
Tomasz Balbus, Stanisław Antoni Bogaczewicz

Ze stygmatami cierpienia
Andrzej Sujka

Katecheta
Ks. Marek Korgul

Co to jest powołanie i czy każdy ksiądz musi mieć powołanie, żeby zostać kapłanem?
ks. Jarosław Grabarek




Strona główna

Archiwum

Pastor Bonus
O 26. rocznicy objęcia rządów w Archidiecezji Wrocławskiej przez księdza kardynała dra Henryka Gulbinowicza pisze ks.Józef Swastek


2 lutego 2002 r. upłynęła 26. rocznica objęcia rządów w Archidiecezji Wrocławskiej przez ks. kard. Henryka Gulbinowicza. Diecezja wrocławska ma w swym poczcie szereg bardzo wybitnych i utalentowanych pasterzy na czele z kandydatem do chwały ołtarzy bpem Nankierem (†1341 r.) oraz świątobliwymi: księciem kard. dr. Melchiorem von Diepenbrockiem (†1853 r.), księciem kard. dr. Adolfem Bertramem (†1945 r.), kard. drem Bolesławem Kominkiem (†1974 r.) na czele. Do tej czołówki najznakomitszych pasterzy należy również kard. Henryk Gulbinowicz ze względu na rzadko spotykany talent organizacyjny, gorliwość pastoralną, inteligencję, kulturę duchową.

W roku 2000 obchodził on jubileusze: 50-lecia kapłaństwa, 30-lecia sakry biskupiej, 25-lecia rządów w Archidiecezji Wrocławskiej, 15-lecia kardynalatu.

Przyszedł na świat w kresowej Archidiecezji Wileńskiej. Ludzie Kresów odznaczają się długowiecznością i wielkim patriotyzmem. Za przywiązanie do Polski płacili nieraz bardzo wysokie ceny. Jego stryj Ignacy zginął w 1920 r. w jednej z największych bitew w dziejach świata, wojnie polsko-bolszewickiej, w której Polacy powstrzymali inwazję bezbożnego komunizmu i uratowali nie tylko swoją państwowość, ale i zachodnią Europę.

Henryk Gulbinowicz urodził się 17 X 1928 r. w szpitalu św. Jakuba w Wilnie w patriotycznej rodzinie Antoniego i Walerii z domu Gajewska. Lata młodzieńcze spędził w dziedzicznym majątku Gulbinowiczów w podwileńskiej wsi Szukiszki. Chrzest otrzymał w kościele parafialnym Matki Boskiej Szkaplerznej i św. Jerzego Kapadockiego w Bujwidzach z rąk miejscowego proboszcza ks. Aleksandra Dulko. Naukę w zakresie szkoły podstawowej pobierał w środowisku rodzinnym (pierwsze dwie klasy) oraz w szkołach powszechnych w: Szukiszkach (III-IV klasa), Niemczynie (V klasa) i w Wilnie (Szkoła Powszechna nr 24). Naukę w zakresie szkoły średniej podjął w 1938 roku w Męskim Gimnazjum Księży Jezuitów w Wilnie. Jednakże wskutek działań wojennych egzamin dojrzałości złożył w lipcu 1945 r. w Wilnie, już jako kleryk Arcybiskupiego Seminarium Duchownego. W 1940 r. przyjął sakrament bierzmowania z rąk metropolity wileńskiego abpa dra Romualda Jałbrzykowskiego.

Po rozwiązaniu 20 II 1945 r. Arcybiskupiego Seminarium Duchownego Henryk Gulbinowicz pomagał w pracy ks. Józefowi Hajdukiewiczowi w parafii Matki Boskiej Dobrej Rady w Rudominie. Abp R. Jałbrzykowski w dniu 15 VI 1945 r. zamieszkał w Białymstoku i do tego miasta przeniósł wileńskie Seminarium Duchowne.

Pod koniec sierpnia 1945 r. Henryk Gulbinowicz podjął w nim studia filozoficzno-teologiczne, Po ich ukończeniu przyjął w prokatedrze pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP święcenia kapłańskie 18 VI 1945 r. z rąk abpa R. Jałbrzykowskiego.

W latach 1950-1951 pracował w Szudziałowie (w pow. sokólskim). W latach 1951-1955 odbył studia specjalistyczne z zakresu teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dnia 24 VI 1953 uzyskał stopień licencjata na podstawie pracy "Problem niewolnictwa u św. Ambrożego". Doktorat uzyskał na podstawie pracy "Zagadnienie niewolnictwa, własności i pracy w pismach św. Ambrożego" (przygotowanej pod kierunkiem ks. prof. J. Kellera). Następnie pracował w Archidiecezji w Białymstoku do roku 1959 w charakterze wikariusza przy parafii prokatedralnej oraz w charakterze duszpasterza akademickiego przy kościele św. Rocha (1956-1959). Podjął starania o wyjazd na dalsze studia do Rzymu, ale nie otrzymał paszportu.

W 1959 r. - na prośbę bpa dra T. Wilczyńskiego) - podjął wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym "Hosianum" w Olsztynie. Wykładał teologię moralna i etykę (od 1962 r.). Pracę naukową łączył z duszpasterską w Nidzicy i Leginach (1960-1962). W seminarium olsztyńskim pełnił funkcję prefekta (1960-62), wicerektora (1962-63) i rektora (1963-70). Ponadto pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w Kurii Diecezjalnej i w Sądzie Duchownym w Olsztynie oraz diecezjalnego duszpasterza pracowników nauki i lecznictwa.

23 VI 1963 r. został honorowym kanonikiem Kapituły Katedralnej we Fromborku. Miał zostać kanonikiem gremialnym, ale rządca archidiecezji w Białymstoku - bp dr Adam Sawicki nie wyraził na to zgody. Bał się utracić tak wybitnego kapłana. Nominacja na kanonika gremialnego równała się bowiem inkardynacji do olsztyńskiej diecezji. Mimo tych licznych zajęć zamierzał przygotować rozprawę habilitacyjną na temat dyscypliny pokutnej prawosławia w okręgu kijowskim. Na przeszkodzie w sfinalizowaniu habilitacji stanęła jego nominacja biskupia w dniu 12 I 1970 r. i objęcie rządów w Archidiecezji w Białymstoku. Owocem podjętych przez niego studiów związanych z habilitacją jest głębokie umiłowanie ekumenizmu w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Decyzja o jego nominacji biskupiej zapadła w Rzymie jeszcze w 1969 r. Wolę Ojca św. Pawła VI przedstawił mu 8 II 1970 r. charyzmatyczny Prymas Tysiąclecia - Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Przed podjęciem tej ważnej decyzji zalecił mu modlitwę w kaplicy prymasowskiej. Miał bowiem w pamięci rok 1946, kiedy to sam prosił Sługę Bożego Augusta Hlonda o czas namysłu przed przyjęciem zgody na ordynariat lubelski. Prosząc ks. Henryka Gulbinowicza o pozytywne ustosunkowanie się do prośby Pawła VI zaznaczył, iż Ojcu Świętemu się nie odmawia, gdyż z Nim jest Duch Święty. Na te słowa ks. Henryk Gulbinowicz odpowiedział, iż Duch Święty jest też z Prymasem Polski. Uznał, iż nie zachodzi specjalna potrzeba, aby dodatkowo zamęczać Ducha Świętego w kaplicy.

Prymas kard. Stefan Wyszyński był bardzo zadowolony z takiej postawy. On też udzielił mu (8 II 1970 r.) sakry biskupiej w prokatedrze białostockiej przy współudziale bpów: J. Drzazgi i K. Majdańskiego. Jako rządca Archidiecezji w Białymstoku zwiększył znacząco liczbę parafii i dekanatów. Kiedy opuszczał swą Archidiecezję w 1975 r., liczyła ona już 62 parafie w 8 dekanatach.

W Białymstoku bp Gulbinowicz stworzył pierwszy w Polsce Ośrodek Kształcenia Posoborowego Księży i Ośrodek Duszpastersko-Katechetyczny. Zatroszczył się gorliwie o los katolików za wschodnią granicą Polski. Zainicjował nabożeństwa ekumeniczne.

3 stycznia 1976 r. został arcybiskupem i metropolitą wrocławskim. Przed ingresem do archikatedry wrocławskiej pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, św. Wincentego, św. Jana Ewangelisty, św. Jadwigi Śląskiej i Jedenastu Tysięcy Dziewic, który nastąpił 2 II 1976 r., odbył się dzień skupienia przy relikwiach św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.

Abp Gulbinowicz został oczarowany duchowością tej wielkiej Świętej, patronki Śląska, pojednania polsko-niemieckiego, ekumenizmu. Spośród wszystkich rządców Archidiecezji Wrocławskiej on najwięcej przyczynił się do upowszechnienia Jej czci wśród wiernych. Każdego roku wydaje list pasterski poświęcony Jej osobie i bierze osobisty udział w uroczystościach odpustowych ku Jej czci. W związku z 750-leciem jej śmierci zorganizował Sympozjum Jadwiżańskie, którego owocem jest "Księga Jadwiżańska", zawierająca wygłoszone w czasie jego trwania referaty uczonych polskich i niemieckich.

Jako syn Archidiecezji Wileńskiej stał się on gorliwym propagatorem kultu Matki Boskiej Ostrobramskiej. Za jego rządów doszło do koronacji pięciu wizerunków Matki Boskiej: trzech we Wrocławiu oraz dwóch poza stolicą Archidiecezji (Wambierzyce oraz Góra Igliczna). Dzięki jego niestrudzonym zabiegom doszło do ukończenia procesu beatyfikacyjnego - na szczeblu diecezjalnym - Założyciela Sióstr św. Jadwigi - ks. prałata Józefa Antoniego Roberta Spiskego oraz do zainicjowania procesu beatyfikacyjnego Założyciela Sióstr Maryi Niepokalanej - ks. Jana Jerzego Schneidera.

Dnia 25 V 1985 r. został on kardynałem prezbiterem, a po tej nominacji członkiem Kongregacji do Spraw Ewangelizacji Narodów.

Jako arcypasterz diecezji najwięcej wyczulony jest na sprawy ludzi cierpiących tak duchowo, jak i materialnie. Najwięcej duchowej satysfakcji przynoszą mu osiągnięcia na tej linii służby Chrystusowi in pauperibus, to jest biednych. W okresie stanu wojennego powołał Arcybiskupi Komitet Charytatywny (1981 r.) oraz zespoły charytatywne w 21 ośrodkach parafialnych. W 1989 r. erygował Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. W trosce o rodaków i wiernych za wschodnią granicą utworzył Komitet do Spraw Pomocy Katolikom na Wschodzie.

Pomoc bezdomnym, chorym i biednym świadczą założone przez niego kuchnie dla ubogich (przy niektórych parafiach), Schroniska św. Brata Alberta dla Mężczyzn i Kobiet, Dom dla Narkomanów i Hospicjum, Zakład Opiekuńczo-Leczniczy pod wezwaniem św. Jadwigi (1995 r.), Ośrodek dla dzieci z małżeństw rozbitych i zaniedbanych oraz samotnych matek w Jelczu Laskowicach, Wrocławskie Towarzystwo Opieki nad Więźniami, Dom dla emerytowanych rolników w Henrykowie, Dom Samotnej Matki im. św. Faustyny Kowalskiej; w latach 1975-1981 został zbudowany Dom im. Jana XXIII dla księży emerytów. Od 1993 r. działa Archidiecezjalna Poradnia Adopcyjna, a od 1996 r. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. Dla niesienia dyskretnej pomocy młodym dziewczętom oraz matkom założył telefon zaufania (321 35 46).

Za jego rządów odbyło się dwukrotnie Spotkanie Młodych we Wrocławiu, organizowane przez Wspólnotę z Taizé pod przewodnictwem Rogera Schutza. Dwukrotnie gościł on we Wrocławiu najwybitniejszego Syna Słowian - Ojca Świętego Jana Pawła II; pierwszy raz w 1983 r., a drugi raz w 1997 r., z okazji 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego. W latach 1985-1991 odbył Synod Archidiecezjalny. W 1983 r. założył periodyk katolicki "Nowe Życie". Zbudował na terenie Archidiecezji ponad 400 obiektów sakralnych. Zwiększył znacząco liczbę parafii i dekanatów. Archidiecezja Wrocławska liczy 407 parafii i 43 dekanaty; pracuje w nich 904 księży i czterech biskupów.

Za jego rządów nastąpił imponujący rozwój Papieskiego Wydziału Teologicznego. Wzrosła liczba samodzielnych pracowników naukowych. Stało się to możliwe dzięki temu, iż ułatwił on, jak najbardziej zatroskany ojciec, habilitacje i przewody doktorskie. Z tego też względu został on pierwszym doktorem honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego (1996 r.). 17 V 1996 r. otrzymał zaszczytny tytuł "Civitate Wratislaviensi Donatus". Doktoratem honoris causa obdarzyła go również Akademia Rolnicza we Wrocławiu w 2000 r.

Piszący te słowa nie jest w stanie, ze względu na szczupłe ramy artykułu, omówić wszystkich jego dzieł na Dolnym Śląsku. Jego wielkie dokonania sytuują go w roli mężów opatrznościowych. Jest on przykładem na to, iż w trudnych czasach można zrobić bardzo wiele.

Na osobne opracowanie zasługuje jego działalność naukowa. Obejmuje ona ponad 300 rozpraw, artykułów z zakresu teologii moralnej, ekumenizmu, eklezjologii, hagiografii, historii Kościoła na Warmii i na Śląsku.

Należy też kardynał Henryk Gulbinowicz do tych pasterzy, których słucha się z zapartym tchem. Umie i lubi przemawiać. Potrafi słuchacza przekonać o wiarygodności prezentowanych treści. Ma rzadko spotykany zmysł historyczny. Uwzględniając przeszłość patrzy - wzorem swego wielkiego rodaka marszałka Józefa Piłsudskiego - daleko w przyszłość; w kazaniach posługuje się pięknym literackim języ-kiem.

Księża, osoby zakonne i wierni cenią go wysoko za bezpośredni do nich stosunek. Jest też dla nich dostępny i to w sposób budzący respekt oraz wdzięczność. Jego postawa służebna godna jest szczególniejszego podkreślenia. Chce wszystkim służyć i to na najwyższym poziomie.

I chociaż wpisuje się w historię Dolnego Śląska jako arcypasterz roztropny, inteligentny, pracowity, kulturalny głosiciel Słowa Bożego, to jednak w pamięci tych, którzy go znają, zapisze się nade wszystko jako pasterz dobry.

Niech dobry Bóg zachowa go w zdrowiu i na służbie Archidiecezji Wrocławskiej, którą tak pokochał, na najdłuższe lata.

Ks. Józef Swastek