Powieść

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Opowiadał mi jeden z duszpasterzy, że zgłaszała się do niego w tym czasie poważna i niemłoda już kobieta, nalegając, aby jej pozwolił złożyć ślub czystości. Sprzeciwiał się temu, bo Kościół precyzyjnie określa warunki, w jakich taki ślub może być...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Halina, choć wyraziła radość ze skuteczności swego leczenia, zaprosiła nas z Maciejem do apteki na kolację. Był na tej kolacji cały personel apteki oraz dwóch enkawudzistów, którzy tam kwaterowali. Starszy z nich, w randze majora, bardzo się rozbawił,...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Któregoś dnia po Mszy św. Proboszcz zaprosił mnie na godzinę dziesiątą, bo zapowiedział swoją wizytę sowiecki komendant miasta i Proboszcz chciał, ażebym był obecny przy tej rozmowie. Przyszedłem chętnie, bo mnie to ciekawiło. Proboszcz przyjął go w...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Kiedy wróciłem do domu, jakiś majster sprowadzony przez p. Bartusiaka szklił już nasze okna. Niedługa była nasza radość, bo jeszcze przed południem sowiecki podpułkownik wmeldował się do naszego domu na kwaterę. Uchwaliliśmy, że zajmie...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Zanim jednak Bartusiak zdążył zabić te okna, jakiś przechodzący żołnierz wsadził w jedno z nich głowę w papaszy i zaraz potem znalazł się w moim pokoju. – Ah, świaszczennik! – zawołał lekko zaskoczony, ale wnet jakby zapomniał o mojej...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Rozdział trzeci Wyzwolenie 15 stycznia wstawał piękny, pogodny, choć mroźny ranek. Zauważyłem to dopiero po wyjściu z domu, bo zaciemnione szczelnie podwójne okna oddzielały mnie zupełnie od świata. Kiedy jednak wyszedłem z domu, śpiesząc...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA W tym właśnie momencie dostrzegliśmy, że Niemiec wychodzi z Panią Ropicką z ratusza, podprowadza ją pod restaurację, salutuje, podaje jej rękę i wraca do ratusza. – No, to się właśnie stało – rzekł Ropicki. – Niech mi ksiądz teraz powie, jak to dalej...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Wyraziłem niedowierzanie, że mógł taką krzywdę zrobić tej uczciwej kobiecie, w dodatku jego sąsiadce. Odpowiedział, że był do tego zmuszony, bo została oskarżona o nielegalny ubój, a przeprowadzona rewizja oskarżenie to potwierdziła. Prawdę rzekłszy,...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Wydaje mi się, że to nieopanowanie w pisaniu jakoś komunistom wynagrodziłem, do czego przyczynił się tenże Bartusiak, bo przyszedł do mnie pewnego wieczoru i przedstawił mi sprawę, której też do dziś ostatecznie nie rozgryzłem. Powiedział mi, że Niemcy...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA W oddziałach „sojuszniczych”, to znaczy węgierskich, rumuńskich czy włoskich, rozkład był szybszy i głębszy. Poszedłem pewnego dnia po coś do sklepu dziadka Bartusiaka i zastałem tam żołnierza mówiącego po polsku z wyraźnie śląskim akcentem. Mówił, że...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Każdy kontakt z wrogiem ukazywał inne jakby jego oblicze, ale stanowił także nowe doświadczenie. Pewnego dnia zjawił się w biurze nowy ortskommandant (zmieniali się bardzo często) w towarzystwie jakiejś pani w dość zaawansowanym wieku, wyglądającej mi...

Olśnienia

KS. JÓZEF MAJKA Przyjął mnie uprzejmie, rzeczowo, jakby nic między nami nie zaszło, jak kogoś, kogo się już zna. Zapytał, w czym mi może pomóc, co mnie jakoś rozradowało i pozwoliło na swobodną rozmowę. Powiedziałem, że mam do niego prośbę, że chciałbym mianowicie w...