KS ANDRZEJ DRAGUŁA

Zielona Góra

Bunt przedmiotów

Moje felietony do „Nowego Życia” to często notatki z aktualnej lektury. Dzisiaj kolejny ich odcinek, dotyczący intrygującej pracy F. Fernándeza-Armesto pt. Cywilizacje. Podtytuł książki: Kultura, ambicje i przekształcanie natury dobrze pokazuje jej zamysł. Autor ukazuje przyrodnicze i klimatyczne uwarunkowania powstawania kolejnych cywilizacji i ich upadku. O istnieniu wielu dawnych i niezwykle zaawansowanych cywilizacji po prostu nie mamy pojęcia. Nasza wiedza prehistoryczna kończy się na starożytnym Rzymie, na Asyrii czy Mezopotamii. A co z Afryką? A Ameryka Południowa? O takiej zapomnianej kulturze chciałbym dzisiaj wspomnieć.

Na terenie dzisiejszego Peru, wzdłuż Oceanu Spokojnego, zanim ten kraj zdobyli Inkowie, istniało królestwo Chimor, którego trwanie datuje się na X–XV w. Jak w każdej kulturze pierwotnej, mieszkańcy mieli swoją mitologię, podania, legendy. Jedna z nich mówi o buncie przedmiotów. Na Wikipedii doczytałem: „Wątek zagłady człowieka z drewna, który zapomniał o stwórcy, znany jest w mitologii Majów i Inków. Jest to historia, w której przedmioty […] podpuszczone przez bogów powstają przeciwko człowiekowi. Wraz z tym buntem następują liczne trzęsienia ziemi, burze i powodzie. Stary świat ulega zagładzie, a z powstałego chaosu bogowie tworzą nowy świat z doskonalszym człowiekiem”. Trudno nie dostrzec analogii do opowieści biblijnej. Podobnie jak w Księdze Rodzaju, także tutaj jest człowiek stworzony z materii, z tym że proch ziemi został zastąpiony drewnem. Jest stary i nowy świat. Jest apokaliptyka zapowiadająca koniec znanego świata i jest nowy, doskonalszy człowiek. Legenda ta pokazuje, że przekonanie o boskim pochodzeniu człowieka jest bardzo rozpowszechnione. Tak jak to, że świat, w którym żyjemy, jest skażony, niedoskonały, domagający się odnowienia. Kiedyś będzie nowy świat i nowy człowiek. Przecież to przesłanie biblijne. Św. Justyn Męczennik twierdził, że w świecie zostały rozrzucone „ziarna Słowa” (gr. logoi spermatikoi), zaczątki Dobrej Nowiny obecne we wszystkich kulturach. To jakby głos Boga przemawiającego do swojego stworzenia dostępnym temu stworzeniu językiem, przygotowującego świat do pełnego objawienia w Chrystusie.

Na koniec uwaga. Wątek buntu przedmiotów jest interesujący. Brzmi jak prehistoryczna wersja opowieści o buncie robotów czy buncie komputerów przeciw człowiekowi. Mówi się ostatnio o przekroczeniu progu świadomości w przypadku sztucznej inteligencji komputerów. Wydaje się to przesadą. Komputer to jedynie maszyna licząca, a nie myśląca. Ale w tej dawnej legendzie jest jakaś przestroga: świat może się zbuntować przeciwko człowiekowi. Nie spodziewałbym się buntu przedmiotów, ale odwrócenie się stworzenia przeciwko człowiekowi wydaje się możliwe. W pewnym sensie ono już się dzieje. Nadmiernie eksploatowany świat „mści się” na nas konsekwencjami gospodarki rabunkowej. To jego bunt przeciwko nam.