ABP JÓZEF KUPNY

metropolita wrocławski

Święci

Zrozumienie roli świętych w naszym życiu utrudnia nam myślenie o nich jako o istotach idealnych, bezgrzesznych, niemających z naszym światem nic wspólnego. Zapominamy o tym, że byli normalnymi ludźmi, słabymi, grzesznymi, ale zachwycili się osobą Chrystusa i podejmowali trud życia zgodnie z Ewangelią, a ostatecznie zostali Jego łaską zbawieni. Czcząc świętych, z którymi przez tajemnicę świętych obcowania pozostajemy, niezależnie od tego, czy tego chcemy, czy nie, w ścisłej łączności, spróbujmy na nowo odnaleźć w nich przyjaciół zatroskanych o nasze zbawienie, towarzyszących nam na drodze do nieba. Nie bójmy się prosić ich o wstawiennictwo w naszych potrzebach i pozwólmy im się prowadzić.

Dzisiaj wielu świętych jest jakby ponownie odkrytych, nieraz po kilkuset latach odradza się ich kult. Pielgrzymuje się do ich grobów, szuka ich pomocy. Są święci, którzy w wypraszaniu szczególnych łask są nadzwyczaj – jak to potwierdzają wierni – skuteczni. Mamy wielu świętych naszych rodaków. Im naprawdę zależy na naszym dobru, na naszym zbawieniu, dlatego nie odrzucajmy ich pomocy, pozwólmy im sobie pomagać, spróbujmy się z nimi na nowo zaprzyjaźnić. Kiedyś jedną z form budowania przyjaźni ze świętymi było poznawanie ich życia. W pokoleniu moich dziadków czytało się żywoty świętych nie tylko wtedy, kiedy poszukiwano imienia dla narodzonego dziecka, ale także przy różnych innych okazjach. Każdemu z nas patronuje święta czy święty, których imiona od chrztu świętego nosimy. Bądźmy im za to wdzięczni i chwalmy Boga, że posyła nam tak wspaniałych orędowników.