KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Kościół – Matka i Nauczycielka

Kościół jako Matka powinien podejść z troską do wszystkich swoich dzieci. Tak jak matka miłuje każde swoje dziecko, niezależnie od tego, jak ono postępuje, a nawet jak traktuje matkę, tak dla Kościoła nie może być obojętny żaden człowiek. Jan Paweł II u początku pontyfikatu pisał, że każdy bez wyjątku człowiek jest drogą Kościoła. Kościół to nie tylko uczestnicy niedzielnych nabożeństw, lecz także ci, którzy przyjęli chrzest, a obecne ich życie wygląda tak, jakby Boga nie było. Im właśnie należy stworzyć okazję, by odnaleźli miłość Matki – Kościoła. Matka nigdy nie odrzuca chorych czy zagubionych, co więcej, im okazuje szczególną troskę. Różnorodność, która istnieje w Kościele, jak również na zewnątrz niego, może stanowić okazję do ubogacenia się wspólnoty. Dlatego konieczne jest podjęcie dialogu opartego na prawdzie, szacunku i miłości z osobami i wspólnotami o odmiennym sposobie bycia i postrzegania świata. Z jednej strony nie mogą one poczuć się odepchnięte czy porzucone przez Kościół, z drugiej zaś Kościół, stając się wspólnotą włączającą, buduje swoje piękno i wielkość.

Podczas pandemii uwidoczniło się zaangażowanie instytucji kościelnych w niesienie pomocy potrzebującym. Również wiele osób duchownych decydowało się na izolację, by służyć pomocą zarówno dla ciała, jak i dla ducha. Papież Franciszek przypomina, że Jezus zachęcał swoich uczniów, by zwracali uwagę na miłość uobecniającą się w drobnych szczegółach. Wspólnota, która strzeże drobnych szczegółów miłości, której członkowie troszczą się o siebie nawzajem, jest miejscem obecności Jezusa. „Modlitwa jest cenna, jeśli karmi codzienny dar miłości. Nasz kult podoba się Bogu, gdy przedstawiamy Mu postanowienie życia wielkodusznego i kiedy pozwalamy, aby otrzymany w nim dar Boży przejawił się w poświęceniu się braciom”.