KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Wieczny odpoczynek…

Nie ma go tutaj; zmartwychwstał – orędzie ogłoszone w poranek Wielkanocny przez dwóch mężów w lśniących szatach nad pustym grobem Chrystusa rozbrzmiewa podczas liturgii, którą sprawujemy za wszystkich spoczywających w grobach naszej ziemi. Przed Chrystusem Zmartwychwstałym wstawiamy się za naszymi zmarłymi. Zwykle prosimy za nich słowami modlitwy: „Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci; niech odpoczywają w pokoju wiecznym”. W modlitwie tej zawarte są dwie prośby: pierwsza o wieczny odpoczynek w pokoju, druga – o światłość wiekuistą.
Czym jest wieczny odpoczynek? Jeśli tu na ziemi nasz odpoczynek dobrze przeżywamy, nie jest on bezmyślną bezczynnością, ale jakimś zapomnieniem o udręczeniach, wyzwalaniem się z niepokoju. Podobnie i wieczny odpoczynek, o który prosimy dla zmarłych, jest bezpiecznym trwaniem przed Bogiem, wyjściem ze stanu tęsknoty za Bogiem do radości przebywania z nim. Osiągnięcie wiecznego spoczynku to wyjście z sytuacji niepokoju, niepewności, ze stanu tęsknoty za zbawieniem.
W drugiej prośbie pytamy – czym jest światłość wiekuista? Rozumiemy, pojmujemy ją przez analogię do światła ziemskiego. Na ziemi światło potrzebne jest do widzenia i do życia. Najlepsze oczy bez światła niczego nie zobaczą. W absolutnej ciemności ginie życie. Bez światła niemożliwe byłoby nasze życie ludzkie. Słoneczne, pogodne dni pomnażają naszą radość, ciemność przeciwnie – jest dla nas udręczeniem. Mówimy także tu na ziemi o świetle duchowym, o świetle, które pozwala nam widzieć sens życia, sens cierpienia, sens ofiary, sens śmierci. Tym światłem, które oświetla tajemnicę naszego życia i naszej śmierci, jest Boże Objawienie. Tym światłem oświecającym nas w sferze naszego ducha jest przede wszystkim Chrystus. Światłość wieczna, o którą prosimy dla zmarłych, to światłość, którą jest Bóg. Ta światłość pozwoli nam zobaczyć całe piękno Boga, zobaczyć całą Jego miłość i dobro, pozwoli widzieć piękno i wielkość Jego majestatu.