KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Modlić się na różańcu

W modlitwie różańcowej łączą się najściślej drogi Jezusa i Maryi. Odmawiać różaniec to nic innego, jak kontemplować z Maryją Chrystusa. Nauczycielką jest dla nas Maryja, która zachęca do słuchania i wykonywania poleceń Chrystusa. Otwarcie się na duchowość tej modlitwy sprawia, że staniemy się podobni do Tych, których życie rozważamy. Medytując etapy życia Jezusa, spostrzegamy, jak zmienić nasze życie, jak znosić cierpienie, co jest celem, do którego zmierzamy. Maryja pozwala nam postawić wszystko na właściwym miejscu. Uzmysławia nam, że często najgłębsze wartości kryją się wśród pokornych, a najbardziej znaczące wydarzenia w historii dokonują się wśród nich. Taka jest bowiem logika Pana Boga. Pokusą człowieka jest często postępowanie w sposób odwrotny, niż zrobił to Bóg. Patrzymy na tych, którzy są wysoko postawieni, a nie na tych, którzy są na dole; na tych, którym się dobrze powodzi, a nie na tych, którzy są w potrzebie. Tymczasem Bóg, wybierając Maryję na matkę Zbawiciela, obdarzył szczególną łaską pokorną, prostą kobietę. Bóg bowiem pochyla się nad ubogimi, uciśnionymi, opuszczonymi i tymi, co są niczym w oczach świata.

Jan Paweł II pragnął, aby odkrycie pełnego znaczenia różańca prowadziło do pogłębienia życia chrześcijańskiego. Zachęcał wspólnoty i osoby indywidualne do modlitwy różańcowej. Szczególną zachętę kierował do wspólnego odmawiania różańca w rodzinach, gdyż modlitwa ta wyprasza siłę i jedność dla naszych rodzin. „Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczona pozostaje”. Odmawianie różańca w rodzinie sprawia, że pojawiają się w życiu codziennym zupełnie inne obrazy, które zmieniają panujące relacje – staje się ona wspólnotą miłości, szacunku, dialogu. Staje się podobna do domu w Nazarecie. Medytacja różańcowa niech kształtuje nasze serca, chroni je przed niebezpieczeństwami, zmęczeniem, zniechęceniem.