KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Słowo i świadectwo

Chrystus dwom sprawom poświęcił najwięcej uwagi: głoszeniu Ewangelii Królestwa Bożego i leczeniu wszelkiej niemocy i słabości wśród ludzi. Czyli głosił SŁOWO i dawał ŚWIADECTWO. Dla nas, chrześcijan, są to zatem dwa podstawowe wyznaczniki naszej przynależności do Chrystusa. Jeżeli wspólnota jest prawdziwie chrześcijańska, to musi głosić słowo i dawać świadectwo. Przyczynia się to do przyciągania nowych wyznawców Chrystusa, który po swoim zmartwychwstaniu posyła uczniów: „Idźcie i nauczajcie”. Nie mówi pozostańcie na miejscu, chrońcie się przed prześladowaniami, uciskiem, ale: idźcie.

Ten nakaz Chrystusowy nauczania wypełniamy, głosząc Ewangelię w swoim otoczeniu, pośród najbliższych, przyjaciół, znajomych. Głosimy ją chociażby poprzez rozmowy o sprawach Bożych, proponowanie komuś lektury książki czy czasopisma, które pogłębiałoby wiarę czy podejmowanie dialogu w Chrystusowym duchu w mediach społecznościowych. Gdy św. Paweł stanął na rynku w Atenach wobec odrzucających Ewangelię Greków, nie groził im, mówiąc: Biada wam za to. Przestrogę taką kierował do samego siebie: „Biada mi, gdybym pozostał obojętny na głoszenie Ewangelii”.

Chrześcijanin ma nieść pomoc ludziom, kierując się jedynie dobrem człowieka, swą uwagę powinien koncentrować na człowieku, z którym chce się podzielić posiadanymi dobrami materialnymi, któremu chce darować swój czas, radość, dobroć.
Postawa chrześcijańska to pomoc w przezwyciężaniu cierpień, wykluczenia, ubóstwa i głodu. I nie chodzi tu o zyskanie sympatii ludzi potrzebujących i zjednanie ich życzliwości, ułatwiającej późniejsze przekazanie wiary, ale o realizację ewangelicznej nauki miłości i miłosierdzia.