KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Litość Boga

Serce jest szczególnie ważnym organem ludzkim, do niego płynie pełna toksycznych odpadów krew z całego ciała. Ono ją oczyszcza natleniając i wysyła oczyszczoną w najdalsze zakamarki organizmu.
Ustanie pracy serca prowadzi do śmierci biologicznej człowieka.
Podobną funkcję, ale na płaszczyźnie duchowej, pełni Serce Jezusa.
W organizmie Kościoła Serce Jezusa podtrzymuje życie Boże, oczyszcza należących do tego organizmu ludzi z brudu grzechu. Można obrazowo powiedzieć, że podczas każdej Eucharystii do Serca Jezusa napływa zepsuta i skażona grzechem krew, a wychodzi stamtąd oczyszczona, która wzmacnia cały organizm Kościoła.
Chrystus także i dzisiaj staje przed człowiekiem z wypływającą z miłości litością nad znękaniem i porzuceniem przez innych.
Może się jednak ktoś oburzyć sądząc, że dumny, ambitny człowiek naszych czasów, który dzięki technice i inteligencji może tak wiele, nie potrzebuje litości. Tymczasem dziś ludzie wcale nie są mniej znękani i porzuceni, zagubieni w wirze świata, niż wtedy, gdy otaczali Chrystusa. Nie chodzi tu tylko o znękanie materialne, biedę, bezrobocie, wynikającą z biedy utratę nadziei, ale przede wszystkim o utratę nadziei i zagubienie hierarchii wartości, bez której nie zbuduje się godnego, mądrego i spokojnego życia. Komu zaufać w tym skomplikowanym świecie, gdy doraźne autorytety tak często zawodzą?
Jak nie być znękanym w poszukiwaniu prawdy i dobra, gdy kłamstwo i zło wydają się silniejsze?
Chrystus umarł na krzyżu nie tylko za ludzi świętych, ale i za największych zbrodniarzy. Umarł z wypływającej z miłości litości wobec grzesznego człowieka. Ta litość Boga wobec człowieka – znękanego grzechem i porzuconego przez szatana po grzechu – dotyczy każdego z nas.