PATRONAŁ ŚLĄSKIEJ ARCHIKATEDRY

Pod Twoją obronę uciekamy się, cz. 1

Już w średniowieczu wrocławską diecezję określano w źródłach jako Głowa św. Jana,
a terytoria zarządzane przez biskupa na zasadzie udzielnego księstwa biskupiego
w ziemi nysko-otmuchowskiej nazywano Patrimonium sancti Iohannis. Przykłady te
bezspornie wskazują na osobę św. Jana Chrzciciela jako patrona katedry wrocławskiej.

KS. STANISŁAW WRÓBLEWSKI

Ziębice

Relikwiarz św. Jana Chrzciciela w katedrze wrocławskiej

AGATA COMBIK/FOTO GOŚĆ

Wczytując się jednak w źródło, jakim jest Najstarszy protokół wizytacyjny katedry, kościoła św. Krzyża i kościoła św. Idziego z 1580 roku, okazuje się, że wrocławski kościół biskupi posiadał złożone patrocinium i poświęcony był ku czci: Najświętszej Trójcy, św. Janowi Chrzcicielowi, św. Janowi Ewangeliście, św. Wincentemu męczennikowi, św. Jadwidze Patronce (księstwa, diecezji, Śląska i Polski) oraz św. 11 tysiącom dziewic pannom.
Dokument ten skonfrontowany z kodeksami liturgicznymi zawierającymi ceremonie ku czci świętych patronów w pełni ukazuje, jak ważny w życiu religijnym wiernych Kościoła w diecezji wrocławskiej był kult świętych, jakie miał znaczenie w wymiarze politycznym i ideologicznym. Warto zatem sięgnąć po dawne księgi i archiwalia, aby odczyścić z kurzu przeszłości i zapomnienia minioną wrażliwość na sacrum i ukazać w pełnym blasku dziedzictwo Matki kościołów Śląska.
Głowa św. Jana Chrzciciela
Ustanowienie stałej administracji kościelnej w Polsce – składającej się z arcybiskupstwa gnieźnieńskiego i podległych mu biskupstw we Wrocławiu, Krakowie i Kołobrzegu, wchodzących w skład metropolii gnieźnieńskiej – w czasie Zjazdu Gnieźnieńskiego w 1000 r. przez cesarza Ottona III i Bolesława Chrobrego wskazuje na duże znaczenie stolicy Śląska oraz na dobrze tu rozbudowaną infrastrukturę, i to zarówno państwową, jak i w jakiejś części także kościelną. Wobec zaprowadzania nowych stosunków religijnych na terenie Śląska w tym okresie należało otoczyć szczególną troską i ochroną tworzące się zręby chrześcijaństwa, co wiązało się z zabezpieczeniem głównego ośrodka kultu, czyli nowo erygowanej katedry biskupiej, na co najlepiej z każdego względu nadawał się kościół zlokalizowany w obrębie grodu. Według historyków sztuki miał to być obiekt wzniesiony z kamieni polnych z wapienną zaprawą na planie krzyża z poprzeczną nawą, tzw. transeptem. Innego zdania jest badacz patrociniów kościelnych w archidiakonacie wrocławskim, Werner Marschall, uważając, że pierwsza katedra pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu była obiektem drewnianym.
Samo wezwanie kościoła wspomniany historyk wyprowadza w pierwszej kolejności z wrocławskiej monety księcia Bolesława Chrobrego, na której umieszczono wizerunek głowy św. Jana Chrzciciela i napis: „BOLIZLAVS DVX SCS JOHANNES”.
Omawianą monetę uznaje się obecnie za pochodzącą z czasów księcia Bolesława Krzywoustego.
Tytuł katedry
Patrocinium katedry poświęcone św. Janowi Chrzcicielowi wrocławskie środowisko badaczy skupionych wokół tego głównego centrum kultu religijnego przypisuje pomyłce popełnionej przez słynnego i ważnego dla początków polskiej historii kronikarza, biskupa Thietmara. W swojej kronice z pocz. XI w., gdzie według Edmunda Małachowicza chronograf zamienił tytuł kościoła z imieniem pierwszego ordynariusza nowo utworzonej diecezji.
Jako nieuzasadniony domysł uznał takie tłumaczenie wrocławski historyk prof. Stanisław Rosik, wskazując na fakt prawie współczesnego z wydarzeniami dokonywania zapisów kronikarskich przez biskupa z Merseburga.
Wynika z powyższego, że patronat św. Jana Chrzciciela towarzyszył wrocławskiej katedrze od początków jej dziejów. Ma to swoje istotne znaczenie, biorąc pod uwagę kolejne wydarzenia i losy nowego Kościoła lokalnego, ściśle związanego ze Śląskiem i państwem polskim w 1. poł. XI w. Tworzenie się nowych struktur kościelnych na pogańskich do tej pory terytoriach, gdzie wpływy kultury chrześcijańskiej nie zdążyły się jeszcze zakorzenić i nabrać większego znaczenia wśród ówczesnych mieszkańców tych ziem, doprowadziły do tzw. reakcji pogańskiej.
Niepokoje religijne i związane z tym rozruchy zbrojne wykorzystane zostały przez księcia czeskiego Brzetysława, który zajął Śląsk w 3. dekadzie XI w. wraz z Wrocławiem i dokonał kradzieży relikwii św. Wojciecha z katedry ówczesnej stolicy państwa polskiego w Gnieźnie.
Odnowienie zniszczonych struktur Kościoła na Śląsku nastąpiło po układzie w Kwedlinburgu w 1054 r., na mocy ugody między księciem Brzetysławem a Kazimierzem Odnowicielem, pod auspicjami cesarza Henryka III Salickiego. Zgodnie z nią Śląsk został przyłączony do Polski w zamian za płacenie określonego trybutu koronie czeskiej.

Dane źródłowe dotyczące tego aktu politycznego zamieścił w swojej Kronice Czechów, spisywanej w latach 1110–1125, kanonik praski Kosmas.
Po tym okresie, według E. Małachowicza, władca Polski, odnawiając struktury Kościoła katolickiego w państwie, dokonał fundacji nowej katedry na Ostrowie Tumskim, być może wykorzystując część zachowanych fragmentów poprzedniej budowli. Swoje przypuszczenia opiera na późnośredniowiecznym źródle, jakim jest Cronica et numerus episcoporum Wratislaviensium autorstwa Zygmunta Rosicza, pochodząca z XV w. Zaznaczyć trzeba, że autor wzmianki nie zanotował wprost, że katedra wrocławska była jednym z tych odbudowanych kościołów.
O wezwaniu św. Jana Chrzciciela świadczą nie tylko przedstawione powyżej poszlaki. Są to również źródła pisane, które jednoznacznie potwierdzają patrocinium nadane katedrze wrocławskiej. W dokumencie wydanym przez biskupa Cypriana w 1202 r., dotyczącym przyporządkowania miejscowości do parafii cysterskich, w części końcowej zapisano, że dokument został wystawiony w katedrze św. Jana we Wrocławiu (oryg. Vrozlauia in monasterio sancti Iohannis). Kolejnym dokumentem, bardzo istotnym dla diecezji wrocławskiej i dla podjętej tematyki, jest bulla protekcyjna papieża Innocentego IV wydana 9 sierpnia 1245 r. w Lyonie, w której papież wymienia kościół biskupi pw. św. Jana Chrzciciela (oryg. ecclesiam sancti Iohannis baptiste Wratizlauiensem). W dokumencie z 1228 r. biskup wrocławski Wawrzyniec przeniósł dzień uroczystej dedykacji kościoła klasztornego premonstratensów we Wrocławiu pw. św. Wincentego z dnia 23 czerwca na dzień 9 lipca, co jak zaznaczono w regestrze tego dokumentu, związane było z uroczystościami ku czci św. Jana Chrzciciela jako głównego patrona katedry wrocławskiej. Także z XIV w. zachowały się świadectwa potwierdzające wezwanie kościoła katedralnego jako poświęconego św. Janowi Chrzcicielowi.
W dokumencie księcia śląskiego Henryka VI Dobrego z 24 czerwca 1327 r., dotyczącym transakcji gospodarczych obywateli miasta Wrocławia, jako świadek występuje Mikołaj Banz, kantor kapituły kolegiackiej św. Krzyża i kanonik od św. Jana we Wrocławiu.
Z tego samego roku pochodzi dokument biskupa wrocławskiego Nankera dotyczący inkorporacji praw patronatu nad kaplicą św. Mikołaja w Ścinawie Polskiej k. Oławy do klasztoru cysterskiego w Kamieńcu Ząbkowickim. Wśród świadków na pierwszym miejscu wymieniony został Henryk z Borucic, ówczesny prepozyt kościoła katedralnego św. Jana we Wrocławiu.
Liturgia św. Jana
Zachowane kodeksy liturgiczne i znajdujące się w nich kalendarze wskazują, iż uroczystość patronalna Narodzenia św. Jana Chrzciciela, przypadająca 24 czerwca, obchodzona była jako tzw. festum fori – święto nakazane i dzień wolny od pracy. Przypisana jej była także wigilia oraz oktawa, a w sam dzień święta, tzw. ipsa die, liturgia celebrowana była w najwyższym w diecezji stopniu obchodu liturgicznego, czyli rycie triplex – nieznanym w innych diecezjach. Z dalszej analizy kalendarza liturgicznego wynika, że w średniowiecznej diecezji wrocławskiej obchodzono jeszcze dwa święta związane z osobą świętego. Było to: Ścięcie św. Jana Chrzciciela (29 sierpnia), także celebrowane w najwyższej randze triplex, i święto Poczęcia św. Jana Chrzciciela (24 września), które czczono w rycie duplex, zatem też wysoko w hierarchii godności i splendoru celebracji.
W średniowiecznym podręczniku dla zakrystianów katedralnych znajduje się informacja, że po odprawieniu przez kanoników I nieszporów ku czci św. Jana w katedrze odbywała się procesja, w której niesiono relikwie świętego do pięciu ołtarzy. Celebrujący główną Mszę św. biskup zakładał ten sam ornat co na Wielkanoc. Jako ciekawostkę warto dodać, że cześć dla św. patrona była kultywowana przez cały okres zwykły. Otóż we wtorki, gdy nie wypadało żadne święto lub wspomnienie, Mszę św. i godziny brewiarzowe sprawowano jako wotywę o św. Janie Chrzcicielu. Natomiast każdego dnia ku chwale i czci św. Jana Chrzciciela na zakończenie celebracji Liturgii Godzin odmawiano tzw. sufragia, czyli modlitwy wstawiennicze składające się z krótkiej antyfony wezwania i modlitwy do świętego patrona.