Kosmopolita czy bezdomny?

W tym roku po raz sto czwarty obchodziliśmy Dzień Migranta i Uchodźcy (14 stycznia).
Papież Franciszek napisał w specjalnym Orędziu z tej okazji, by stanąć ramię w ramię
z naszymi braćmi i siostrami, którzy zmagają się z problemem opuszczenia swojej
ojczyzny z różnych powodów: ekonomicznych, politycznych czy wyznaniowych.

KS. ANDRZEJ PAŚ

Sekcja polska PKWP

Uchodźcy na Lesbos (Grecja) we wrześniu 2015 r.

JAKUB SZYMCZUK/FOTO GOŚĆ

Franciszek pisał: „Każdy cudzoziemiec, który puka do naszych drzwi, jest okazją do spotkania z Jezusem Chrystusem, utożsamiającym się z cudzoziemcem przyjętym lub odrzuconym każdej epoki (por. Mt 25, 35.43). Pan powierza macierzyńskiej miłości Kościoła każdą osobę ludzką zmuszoną do opuszczenia swojej ojczyzny w poszukiwaniu lepszej przyszłości.
Troska taka musi być wyrażona w sposób konkretny na każdym etapie doświadczenia migracyjnego: od wyruszenia w drogę, od początku do końca.
To wielka odpowiedzialność, którą Kościół pragnie dzielić ze wszystkimi wierzącymi oraz ludźmi dobrej woli, którzy są powołani do odpowiadania na wiele wyzwań stawianych przez współczesną migrację z wielkodusznością, skwapliwie, mądrze i dalekowzrocznie, każdy według swoich możliwości”.
Ale na czym konkretnie oprzeć pomoc dla tych ludzi – według Franciszka?
Odpowiedź jest wiadoma – na działaniach:
Przyjęcie oznacza przede wszystkim zapewnienie imigrantom i uchodźcom szerszych możliwości bezpiecznego i legalnego wjazdu do krajów przeznaczenia…
Chronić wyraża się w całej serii działań w obronie praw i godności imigrantów i uchodźców, niezależnie od ich statusu migracyjnego…
Promować to przede wszystkim starać się, aby wszyscy migranci i uchodźcy, jak i społeczności, które ich przyjmują, byli w stanie realizować się jako osoby we wszystkich wymiarach stanowiących człowieczeństwo…
Integrować należy do poziomu szansy ubogacania międzykulturowego zrodzonego przez obecność imigrantów i uchodźców…

Listopad 2018 r. Uchodźcy syryjscy w Libanie w rejonie Akkar,
gdzie pomoc niesie Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej

KRZYSZTOF BŁAŻYCA/FOTO GOŚĆ

Problem uchodźstwa
Dziś problem uchodźstwa obejmuje znaczną część świata, w sposób szczególny Bliski Wschód, od kiedy pod koniec 2010 roku rozpoczęła się Arabska Wiosna. W wielu krajach doszło do licznych protestów przeciwko władzy. Doprowadziło to m.in. do wojny domowej w Syrii, konfliktu w Libanie oraz wojny domowej w Libii.
Trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii spowodowała śmierć kilkuset tysięcy ludzi. Patriarcha Syrii Grzegorz III Laham powiedział „Chrześcijanie w Syrii i na Bliskim Wschodzie są solą, światłem i zaczynem, który sprawia, że chrześcijanie i muzułmanie mogą żyć ze sobą w bratniej zgodzie. My nie boimy się syryjskich muzułmanów! To nie oni nas mordują! To nie oni niszczą nasze kościoły, klasztory, szpitale i domy! My boimy się muzułmanów, którzy docierają do Syrii z krajów, gdzie nie ma chrześcijaństwa”.
Krwawe walki zmusiły ok. 13 milionów Syryjczyków do opuszczenia swoich domów, z czego 4,8 miliona osób szukało schronienia poza granicami Syrii. Powstanie radykalnego Państwa Islamskiego bardzo mocno przyczyniło się do masowych migracji z krajów arabskich, głównie mniejszości religijnych, jak chrześcijanie czy jazydzi.
Dlaczego wyznawcy migrują? Odpowiedź jest prosta – z obawy przed prześladowaniami.
Obalenie Mu’ammara al-Kaddafiego i destabilizacja w kraju doprowadziły do zwiększonej migracji z Libii. Co miesiąc z Erytrei ucieka ok. 5 tysięcy osób. Większość Erytrejczyków ucieka z powodu łamania praw człowieka w tym kraju oraz obowiązkowej służby wojskowej, która trwa nieokreślony czas. Kolejną przyczyną migracji stał się konflikt zbrojny na Ukrainie, który jest efektem EuroMajdanu.
Wojna ta doprowadziła do śmierci blisko 6 tysięcy osób. Ponadto prawie 2 miliony osób musiało opuścić swoje domy. Przyczyną wzmożonej migracji w wielu krajach są również niestabilne uwarunkowania polityczne czy gospodarcze Afryki i Bliskiego Wschodu.
Do Europy w celach zarobkowych napływają także imigranci z Kosowa, Afganistanu, Albanii, Iraku, Serbii, Pakistanu, Ukrainy, Bangladeszu, jak również z Filipin.
Pomoc instytucji kościelnych
Po tym, jak ucichły bomby, nie milknie płacz i cierpienie. Po walkach zbrojnych w Syrii zostały nie tylko tony gruzów, ale również ludzie, którzy chcą pozostać w tym kraju. Z tymi i innymi problemami na co dzień zmagają się mieszkańcy Aleppo, Tartusu, Marmarity czy Damaszku.

Tylko w 2017 r. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie wraz z Fundacją im. Ojca Werenfrieda na wsparcie dla osób mieszkających w wymienionych miastach przeznaczyło 20 milionów zł.
Wciąż jest to jednak kropla w morzu potrzeb. Pomoc na miejscu otrzymało ponad 13 tysięcy osób, niestety lista potrzebujących zdaje się nie mieć końca.
Wsparcie oferowane mieszkańcom nie zakłada podziałów. Nikt nie pyta, czy ktoś jest chrześcijaninem czy muzułmaninem.
Dzięki działalności PKWP mieszkańcy mogą otrzymać niezbędną pomoc medyczną, taką jak badanie krwi, prześwietlenie klatki piersiowej czy podłączenie kroplówki. W beznadziei dnia codziennego w tamtym rejonie widać jednak cień szansy na powrót do normalności.
Stanowisko KE wobec uchodźców
28 sierpnia 2015 roku pewien artysta opublikował na swoim profilu na Facebooku przerobione zdjęcie przedstawiające flagę UE, w której zamiast gwiazdek znajdują się dryfujące na wodzie zwłoki imigrantów. Post został udostępniony na portalu ponad 80 tysięcy razy. W czerwcu 2017 roku Komisja Europejska ostrzegła Polskę i Węgry, że jeśli nie przyjmą uchodźców, zostaną wobec nich zastosowane sankcje.

14 czerwca 2017 roku rozpoczęła się procedura Komisji Europejskiej wobec Polski, Czech i Węgier za nieprzyjmowanie uchodźców. Austria i Dania do czerwca 2017 roku również nie przyjęły ani jednego uchodźcy w ramach programu relokacji, natomiast wobec tych dwóch krajów nie wszczęto postępowań za nieprzyjmowanie uchodźców. Austria zadeklarowała przyjęcie 50 uchodźców, wobec czego Komisja Europejska zaniechała postępowania wobec tego kraju, a Czechy realnie przyjęły 12 osób i wobec tego kraju zostało wszczęte postępowanie.
Na początku września 2017 roku Komisja Europejska ponownie ostrzegła Polskę, Czechy i Węgry, że jeśli nie przyjmą uchodźców, sprawa zostanie przekazana do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Są zwolennicy korytarzy humanitarnych, są też ci, który uważają, że należy pomagać na miejscu. Jedni otwierają granice swoich państw, by nowa Ojczyzna stała się prawdziwym domem. Inni z kolei – w obawie o swoje życie i bliskich – czynią odwrotnie. Kim są współcześni uchodźcy? Bezdomni, kosmopolici czy… przybysze, bo „…byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35). Trudna lekcja chrześcijaństwa…