KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Radość Ewangelii

Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?”Słowa wypowiedziane przez Jezusa są syntezą Jego nauczania.
Nie wystarczy czytać Pismo Święte czy wznosić ku niebu pobożne modły, trzeba żyć tym, co mówi do nas Bóg. Chrystus sam dał nam przykład. Podczas swojej publicznej działalności często powtarzał, że przyszedł wypełnić wolę Ojca, a cuda, których dokonuje, czyni mocą Ojca.
Jezus mocno podkreśla, że należy nie tylko słuchać, nie tylko mówić, lecz także czynić to, co on mówi. Słowo Boże ma wpływać na nasz sposób myślenia. Jezus wzywa nas do kształtowania życia na mocnym fundamencie Bożego Słowa. Oparcie się na mocnym fundamencie nie oznacza, że ominą nas różnego rodzaju trudności, obawy, pokusy, zachęty do zła, powiewy niewiary i zwątpienia. Nie, to będzie się pojawiać w naszym życiu, ale my będziemy mieli siłę je pokonać.
Ewangelia ma urzekającą prostotę i smak. W najnowszej adhortacji apostolskiej Gaudete et exsultate papież Franciszek zachęca nas, byśmy pasjonowali się przekazywaniem piękna i radości Ewangelii, a nie zamieniali życia Kościoła w „eksponat muzealny”. Przestrzega papież chrześcijan przed utratą spojrzenia miłości, a w zamian skoncentrowaniu się na „obsesji na punkcie prawa, uleganiu urokowi osiągnięć społecznych i politycznych, ostentacyjnej trosce o liturgię, doktrynę i prestiż Kościoła, próżności związanej z zarządzaniem w praktyce”.
Czasami istnieje w człowieku przekonanie, że rezultaty działania zależą od jego zdolności działania i planowania. Bóg chce, abyśmy wykorzystywali zasoby naszej inteligencji. Ale chce także, byśmy pamiętali, że bez Niego nic nie możemy uczynić. Rezultaty naszego działania nie zależą tylko i wyłącznie od posiadanych zdolności, umiejętności i sprytu. Biada, gdybyśmy zapomnieli, że bez Chrystusa „nic nie możemy uczynić”.