KS GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

redaktor naczelny

Czerpać moc z Bożego Słowa

Zdarza się, że człowiek stoi przed dylematem: jak postąpić?
Co wybrać? Może warto wtedy zastanowić się, jak na moim miejscu postąpiłby Chrystus, co On by wybrał? Trzeba by było w takiej sytuacji odszukać w domu Pismo św. i sięgnąć po nie. Rozważanie Pisma św. powinno prowadzić nas do ukształtowania w sobie obrazu Chrystusa.
Rozważając Słowo Boże, poddajemy się jego działaniu. Jest to słowo żywe, czyli słowo, które ma nas pouczać, oświecać, prowadzić.
Chrześcijanin, usłyszawszy Słowo Boże, winien stawać się jego głosicielem. Mamy karmić się Słowem, aby być „sługami Słowa” w dziele ewangelizacji. Jest to z pewnością jedno z najważniejszych zadań stojących przed współczesnym Kościołem. Słowo Boże głosimy w świecie, w którym żyjemy. Człowiek przez bycie chrześcijaninem nie zostaje wyizolowany od świata, dlatego niezastąpioną rolę w przekazywaniu nauki Chrystusa światu, w przemienianiu świata odgrywa świadectwo naszego życia. Gdy kierowani wiarą w Boga czynimy dobro w naszym najbliższym środowisku, już wtedy przemieniamy nasz mały świat: własnej rodziny, wioski czy miasta.
Czasami narzekamy na współczesny świat, widzimy, ile w nim brutalności, agresji, korupcji, nieuczciwości itp. Jakie jednak działania podejmujemy, by ten świat zmienić, uczynić lepszym? Drobne ziarno rzucone pomiędzy skały kiełkuje i rozrasta się, moc korzeni małej rośliny jest tak wielka, że po pewnym czasie rozsadza kamienne bloki.
Działając poprzez bardzo drobne czyny miłości na rzecz bliźnich, tych żyjących obok nas, uzdrawiamy i przemieniamy współczesny świat.
Chrześcijaństwo nie może być tylko religią pięknych słów, lecz pięknych czynów. Chrystus pyta nas o czyny miłości i dobroci. Największym wrogiem prawdziwej pobożności jest sprowadzenie jej do pięknych słów bez pokrycia w czynach.