KS. ADAM CZTERNASTEK

Czepielowice

Oczywiście razem…

Chcę podziękować Pani Marcie za poruszony w jej liście temat, rzekłbym – problem. Wpisuje się on w klimat rozpoczynającego się Adwentu, czasu oczekiwania i świętowania.
A jak ten czas przeżyć, razem czy osobno, we wspólnocie czy też poza nią, zależy od nas.
I w tym miejscu wypada postawić pytanie, co tak naprawdę chcę przeżyć? Czy magię, czy też święta?
I nie jest to tylko zabawa słowami. Chodząc na zakupy do supermarketów, już z początkiem listopada widzimy… choinki, stroiki świąteczne, szyldy z promocją na zabawki itp. A do świąt jeszcze bez mała dwa miesiące! I dajemy się ponieść temu, co nam oferują. To moje pierwsze spostrzeżenie. A odnosząc się do naszej postawy wobec powyższego, warto sobie odpowiedzieć, co wybieram: sacrum czy profanum? Jeśli sacrum, czyli to co osadzone na świętości i nią samą jest, to chcę tym się dzielić, to przeżywać razem. To ubogaca.
Profanum, czyli to co z tej świętości nas ograbia, to także zabieranie poczucia wspólnoty. Człowiek zostaje sam. I wtedy szuka tego, co tę pustkę może zapełnić. Nawet kiedy jest w rodzinie, we wspólnocie, może być sam. Widać to z tego, o czym i jak rozmawiają klienci supermarketów, czy w ogóle ze sobą rozmawiają. A przecież byli wcześniej w swoich domach. I tu trzeba szukać przyczyn tego, o czym napisała Pani Marta. To w domach powinniśmy budować prawdziwe wspólnoty. W nich rozmawiać, dzielić się przeżyciami, uczyć się słuchać drugiego i być wsparciem dla siebie. To najpiękniejsza wspólnota. A przed świętami, taka była tradycja mojego domu, każdy był zaangażowany w ich przygotowania. Nie było mediów odcinających nas od siebie. Łączyliśmy się w przeżywaniu święta.
Wspólne śpiewanie kolęd i wspólne wyjście na Pasterkę. To jest wspólne szukanie Sacrum.
Dlatego „pójdźmy wszyscy do stajenki” i poczujmy się wspólnotą na wzór pasterzy składających pokłon Panu. I Jego słuchajmy, bo On jest Słowem, „które stało się ciałem i zamieszkało między nami”.
Błogosławionych Świąt!