BÓG W ZWIERCIADLE POEZJI

Blichtr tego świata

KS. ADAM R. PROKOP

SERGIO SOUZA/UNSPLASH.COM

Tam gdzie dojrzałe związki suplementowane są przez częste imprezy oraz przelotne relacje, a żmudną pracę zastępuje pościg za jak najbardziej ekskluzywnym urlopem, życie staje się miałkie, podczas gdy jego potencjał zostaje powoli, acz konsekwentnie roztrwaniany. Tak jakby ilość przemielonego życia mogła się w iście marksistowski sposób zamienić w jakość egzystencji.
Alternatywa dla powyższej – wprawdzie płytkiej, aczkolwiek kolorowej – sielanki maluje się w barwach ciemnoszarych. Nawet w codziennych rozmowach zauważyć można wyraźną rezerwę wobec utartych wzorców zachowań, wyczuwalna jest nasilona tęsknota za zmianą. Osiem godzin spędzonych w pracy bynajmniej nie napawa optymizmem, podczas gdy perspektywa wolnego weekendu lub jego wakacyjnego spotęgowania owszem.
Statystyki dotyczące małżeństw i długotrwałych związków straszą rutyną, widmem rozstania, ewentualnymi terapiami.
Romans na jedną noc przedstawiany jest tymczasem w perspektywie słońca, plaży, zimnego drinka, a wszystko to w rytmie modnej muzyki i tańca.
Nietrudno się domyślić, po której stronie barykady znajdują się pozycje chrześcijańskie. One od wieków opierają się na odpowiedzialności, niezmienności, wytrwałości, konsekwencji, pracowitości. Być może z biegiem czasu wszystkie te wartości zostały wypaczone (czytaj: straciły na znaczeniu), nie brakowało też prób politycznego i ideologicznego ich zawłaszczenia na przestrzeni wieków.

KATARZYNA MOL

głos

oczy wpatrzone w katedrę
to tam
na jej szczyt
niosłeś prośby
niesłyszane przez człowieka
którego teraz pełno
kiedy nikt nie patrzył
z twarzy inne światło biło
czas zanika i powstaje
przywiązania
buduje innym razem
roztrwania
drogi rozciera
miele tak długo
aż cała miałkość do ziemi
przeniknie
wszystko się odbywa

Katarzyna Mol, malarka urodzona w Krakowie, jej obrazy wystawiane są w kraju i za granicą. Wypowiada się także poprzez muzykę i literaturę: pisze wiersze, prozę, gra na skrzypcach i fortepianie. Jest członkiem Gdańskiego Klubu Poetów, a jej wiersze prezentowane są na cyklicznych spotkaniach literackich. Debiutancki tomik poezji zatytułowany jest Teraz (Pelpin 2016).

Ale z drugiej strony absurdy pedagogiczne starające się bezstresowo wyeliminować je z procesów wychowawczych okazały się niebezpieczną bańką mydlaną. Rodzina, miłość, dojrzałość należą do fundamentów, być może szarych, nudnych i nieciekawych, ale mimo wszystko niezbywalnych.
Prezentowany wiersz bardzo wyraźnie znaczy granicę pomiędzy miałkością i zmiennością na rozmytych drogach życia a światem, w którym można znaleźć katedrę, monumentalny efekt żmudnego, długotrwałego wysiłku.

Elementami tego drugiego uniwersum pozostają także cisza i modlitwa, równie niemodne, co archiwalne, tak bardzo antagonistyczne w stosunku do iluzji medialnego marketingu. Od każdego człowieka zależy, jak odbywa się jego życie. Oczy, które potrafią przebić się przez przereklamowane fantasmagorie, i twarz promieniująca światłem innym niż to odbite z ekranu komputera, laptopa czy telewizora to wyjątkowa rzadkość. A stanu tego nie osiąga się ot tak lekko, łatwo i przyjemnie.