Warto…


przeczytać

Bóg Jezusa Chrystusa

Po książkę Jamesa Bryana Smitha Dobry i piękny Bóg sięgnęłam, szukając wyciszenia nocami u schyłku lata.
„Skusił” mnie autor. Wiedziałam, że to chrześcijański teolog i profesor Friends University w Wichita. Że bryluje on na polu duchowości, pisząc mistyczne komplety, pomagające odbudować więź z Bogiem. Pozycja ukazała się na Rok Wiary nakładem Wydawnictwa Esprit w Krakowie w roku 2012. Składa się z 9 rozdziałów. Głównym przedmiotem dociekań poszczególnych części są przymioty Boga: dobroć, piękno, świętość… Ale jest też rozdział – i tu się zdziwisz Drogi Czytelniku – poświęcony kiszeniu ogórków! W każdym autor przytacza historię z życia, na której buduje, jak sam to nazywa, trening duszy. Zawsze też odwołuje się do tzw. narracji Jezusa, gdzie w Ewangelii znajduje punkt widzenia Chrystusa na interesujące go zagadnienia. Pozycja powstała, by pokochać Boga, jakiego znał Jezus Chrystus, taki jest zresztą podtytuł.
Często zapominamy, że w Chrystusie w sposób pełny objawia się nam Stwórca. Nikt też nie zna Ojca lepiej niż Syn. Słuchając i patrząc na Syna, słyszymy i widzimy Ojca. A ponieważ „każdy proton tęskni za istotą Absolutu”, Dobry i piękny Bóg tę tęsknotę zaspokaja. Za pomocą praktycznych aspektów życia daje wytyczne woli i zmysłom, by odkryły Boga Jezusa Chrystusa, by do Niego przylgnęły wiarą ostatecznie zdeterminowaną.
Prawda płynąca z Ewangelii jest tu dodatkowym silnym bodźcem. Autor weryfikuje i rozprawia się z fałszywymi wyobrażeniami Boga, które często negatywnie odbijają się na naszej egzystencji. Zastępuje obraz surowego Sędziego epatującym dobrocią i szczodrością wizerunkiem miłosiernego Ojca. Książka zaspokaja w pewien sposób, będącą w każdym z nas, potrzebę Teofanii. Spełnia pragnienie poznania oblicza Boga. Sięgnij po nią koniecznie, a Bóg ukaże Ci swoją twarz!

AGNIESZKA BOKRZYCKA


obejrzeć

Dunkierka

Na ekranach kin pojawił się jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Reżyser Dunkierki Christopher Nolan przeniósł na ekran akcję ewakuacyjną wojsk brytyjskich i francuskich, jaka miała miejsce w dniach od 26 maja do 3 czerwca 1940 roku. Śmiało można powiedzieć, że jest to jeden z bardziej zastanawiających momentów drugiej wojny światowej. Akcja pod kryptonimem „Dynamo” była możliwa jedynie dlatego, że Hitler wstrzymał swoje wojska przed działaniami mającymi na celu zajęcie właśnie tego miasta. Akcja ewakuacyjna przyniosła ogromne straty wojskom alianckim, ponieważ na morskim brzegu w Dunkierce pozostały ogromne ilości sprzętu wojskowego i uzbrojenia. Co więcej, nie była to zwykła ucieczka, Dunkierka bowiem była już praktycznie okupowana przez wojska niemieckie, do odwrotu użyto wszystkich statków stojących w porcie, ponieważ część okrętów została wcześniej zatopiona przez Niemców. Po tej akcji nie było już cienia złudzeń, że bitwa o Francję była przegrana. A Francuzi, wspierani przez Anglików i oddziały Polaków, będąc potęgą militarną, bronili się zaledwie tydzień dłużej niż Polska we wrześniu 1939 roku. Film dostarcza wiedzy, która może wpłynąć na nasze postrzeganie wojny i jej ofiar, skłania do refleksji.
Reżyser stanął na wysokości zadania. Najsilniej przemawiają na widza obraz i dźwięk. Twórcą ścieżki dźwiękowej do filmu jest Hans Zimmer. Film wprowadza w stan zadumy nad drugą wojną światową i losami uwikłanych w nią ludzi. Jest na tyle sugestywny, że widz ma okazję poczuć się tak jak jego bohaterowie i będzie wyczekiwać ratunku wraz z żołnierzami znajdującymi się w porcie i na plaży w Dunkierce… Niezwykłe jest to właśnie, w jaki sposób udaje się zaangażować reżyserowi widza w fabułę filmu.
Nie zdarza się to często, a w tym wypadku mamy okazję przeżyć historyczne chwile na własnej skórze.

MICHAŁ ŻÓŁKIEWSKI


zwiedzić

Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju

Najstarsze budynki zabytkowej papierni w Dusznikach-Zdroju pochodzą z XVII w.

MATERIAŁY PRASOWE URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO WOJ. DOLNOŚLĄSKIEGO

Zwiedzając Dolny Śląsk, bez wątpienia warto odwiedzić Duszniki-Zdrój, gdzie jednym z najbardziej wyjątkowych miejsc jest stara papiernia z Muzeum Papiernictwa. Jej wzniesione nad Bystrzycą budynki, obecnie na skraju miasta (pierwotnie zaś budowane poza nim), przyciągają uwagę zarówno rozmiarami, jak i malowniczością – m.in. dzięki swym pięknym, krytym gontem dachom z ozdobnymi szczytami. Początki papierni datowane są na połowę XVI w., kiedy to została ona założona przez Ambrożego Teppera. W kolejnych dekadach produkowany tu papier, z charakterystycznym znakiem wodnym przedstawiającym św. Piotra z kluczami, słynął z wysokiej jakości i trwałości (ponoć zdarzyło się wydobycie z zatopionego statku dobrze zachowanych kart ze znakiem wodnym właśnie z Dusznik). W 1601 r. powódź niemal całkowicie zniszczyła papiernię. Nowy budynek wznoszono do 1605 r. Kolejne stulecie przyniosło m.in. unowocześnienie produkcji – np. holender do rozcierania szmat na masę papierniczą czy pierwszą na Śląsku maszynę do gładzenia i impregnowania papieru (1742). Od połowy XVIII stulecia właściciele zakładu byli oficjalnymi dostawcami papieru do urzędów wrocławskich, ciesząc się dziedzicznym tytułem „królewskich papierników”. Po tym, jak w 1767 r. papiernię ponownie uszkodziła powódź, w czasie odbudowy powstał mostek nad Bystrzycą i oryginalny, ośmioboczny pawilon wejściowy nakryty baniastym hełmem. Personel papierni stanowiło w owym czasie 21 osób.
Plany związane z utworzeniem tu muzeum pojawiły się co prawda jeszcze przed drugą wojną światową, jednak udało się je zrealizować dopiero w 1968 r.
W głównym, murowanym budynku papierni zachowały się (w dawnych pomieszczeniach mieszkalnych) polichromie z XVII lub XVIII w. Wysokie, trójkondygnacyjne strychy budynku służyły do suszenia kart papieru (podobnie jak osobna, dobudowana prawdopodobnie w XVIII w. suszarnia).

Współcześnie na dziedzińcu muzeum obejrzeć można wielkogabarytowe maszyny papiernicze z pierwszej połowy XX w. Wewnątrz ekspozycja obejmuje zarówno zabytki dotyczące historii i technologii produkcji papieru, starodruki oraz zbiór filigranów (znaków wodnych i ich matryc na sitach do czerpania masy papierniczej), jak i samej historii dusznickiej papierni (np. kolekcja portretów kolejnych właścicieli) oraz miasta. Muzeum gromadzi m.in. arkusze barwione historycznymi technikami, formy czerpalne, urządzenia papiernicze czy ekslibrisy.
W jego zasobach są również historyczne dokumenty identyfikacyjne (dowody, legitymacje, paszporty) oraz dawne banknoty i papiery wartościowe. Pokazowa produkcja papieru czerpanego została tutaj uruchomiona już w 1971 r., a drukarnia typograficzna w 1974 r.
Dziś Muzeum jest jednocześnie czynną papiernią. Odwiedzający ją turyści mogą oglądać wytwarzanie papieru czerpanego według tradycyjnej technologii. Warto także zapoznać się z harmonogramem dodatkowych atrakcji organizowanych w Muzeum. Na przykład corocznie w ostatni lipcowy weekend organizowane jest Święto Papieru, w trakcie którego zwiedzanie jest bezpłatne. Można z bliska sprawdzić, jak odbywa się czerpanie i zdobienie papieru, badanie jego właściwości czy drukowanie, a także zakupić lokalne produkty.
Dusznickie Muzeum Papiernictwa stanowi jedno z najciekawszych miejsc ziemi kłodzkiej, a jego zbiory są znaczące w skali całej Europy. Rocznie odwiedza je około 70 tys. osób. Informacje praktyczne znajdziemy na stronie muzeum http://muzeumpapiernictwa.pl

umwdMATERIAŁ PRZYGOTOWANY
PRZEZ WYDZIAŁ PROMOCJI
WOJEWÓDZTWA