BÓG W ZWIERCIADLE POEZJI

Rozmowa i rytuał

KS. ADAM R. PROKOP

Najpopularniejsze wyjaśnienie modlitwy głosi, że jest ona rozmową z Bogiem. Jak bardzo słuszne to rozumienie, poświadczy każdy samotny człowiek, który w niej znalazł ukojenie, a także wiernego towarzysza, zawsze słuchającego i pomagającego, aczkolwiek czasem w inny sposób, niżby się tego oczekiwało. Jednak we współczesnej perspektywie, gdzie Bóg jawi się przede wszystkim jako przyjaciel, łatwo sprowadzić ten dialog do pogawędki z kumplem, niezobowiązującego czatu na tematy dla innych niedostępne. Stąd niedaleko już do stwierdzenia, że największą krzywdą może być wprowadzanie jakichkolwiek reguł gry, gdyż to nazbyt autorytatywne.
Bóg jest nie tylko przyjacielem, ale także hegemonem całego stworzenia, majestatem par excellence, dlatego ma prawo ustalać zasady, domagać się respektowania określonych form, żądać, czego zechce. Aczkolwiek tego nie czyni.
Nie jest drobiazgowym majordomusem ekskluzywnego zamku, który pedantycznie pilnuje skrupulatnego przestrzegania określonej etykiety. Złośliwi mogą z przekąsem stwierdzić, że w przedstawionej metaforze Boga można uznać za monarchę, podczas gdy urzędnicy kościelni, w tej alegorii, jego służba, pozostają, by to lapidarnie sformułować: bardziej papiescy od papieża, i optują za formalizmem, domagają się zapamiętywania określonych tekstów modlitw oraz zwyczajowego ceremoniału ich odmawiania. To jednak nader okrojona perspektywa.
Bóg jest zarówno przyjacielem, jak i absolutem. Jego Kościół zaś nie jest psem ogrodnika, który sam nie weźmie, a drugiemu nie da, ale przede wszystkim szafarzem; instytucją dzielącą się za darmo skarbnicą ponad dwóch tysięcy lat doświadczenia.
W bogactwie wielorakich praktyk rysuje się wyraźnie waga modlitwy będącej szczerą, spontaniczną rozmową z zaufaną osobą, ale ukazuje się też ważkość, a nawet konieczność zachowania rytuału, tu rozumianego jako regularne powtarzanie tej samej czynności, tych samych słów, w celu komunikacji z Boskim wymiarem rzeczywistości. Powtarzalność i niezmienność ma swoje uzasadnienie nie tylko w ułatwieniu medytacji czy kontemplacji, dotykają one sfer ludzkiej psychiki, które do dzisiaj pozostają niezbadane, a niektóre zapewne takie po wiek wieków pozostaną.

Jest zatem modlitwa zarazem rozmową i rytuałem. Jako pierwsza nie jest jednak nigdy niezobowiązująca, a jako drugi zawsze zachowuje cel i sens. Tajemnica modlitwy, jak to pięknie ukazują słowa wiersza wypływającego z karmelitańskiej duchowości, stanowi niezgłębioną zagadkę oraz wyzwanie dla każdego człowieka.
Gdyż niedoskonały i słaby grzesznik na końcu modlitwy musi, powinien, chce, tudzież wolno mu znaleźć Boga w sobie, zarówno dla siebie, jak i dla innych.

SIOSTRA MIRIAM

DZIECIĄTKA JEZUS OCD

Modlitwa…

chociaż tę krótką chwilę
wypełnij sobą Panie
tak hojnie
do pełna
jak
kielich winem
bo myśli i uczucia
pozostały posłuszne
woli
trwania z Tobą
w Tobie
dla Ciebie
tylko tę krótką chwilę
która uzyska
moc ziarna
rzuconego w żyzną ziemię…
tak bardzo chciałabym
rozradować Twoje serce
stokrotnym plonem…

S. Miriam Dzieciątka Jezus OCD, ur. w 1957 r. na terenie dzisiejszej Białorusi, karmelitanka i poetka.
Od 2000 r. przynależy do Karmelu Dzieciątka Jezus w Betlejem. Autorka m.in. tomików wierszy: Przywołujcie Ducha Świętego (Dębica 2015) oraz Bóg sam wystarcza (Dębica 2011), z którego pochodzi publikowany wiersz.

Wszystkich chętnych do publikacji swoich prób lirycznych
w „Nowym Życiu” prosimy o przesłanie do pięciu tekstów
z załączonym biogramem.