Wytyczyła wrocławską drogę pojednania

Księżnej, która znalazła miejsce spoczynku w trzebnickiej świątyni, kanonizowanej
750 lat temu nie przyprószył kurz zapomnienia, ograniczający jej kult do corocznego
święta. Stała się św. Jadwiga przykładem nie tylko życia oddanego ubogim, ale także
symbolem pojednania. Do niej nawiązywali wrocławski kar. Bolesław Kominek
i Jan Paweł II, mówiąc o pojednaniu polsko-niemieckim.

RADOSŁAW MICHALSKI
KS. GRZEGORZ SOKOŁOWSKI

Wrocław

Jan Paweł II przewodniczy Mszy św. we Wrocławiu Partynicach,
21 czerwca 1983 r.

ARCHIWUM NOWEGO ŻYCIA

Śląsk, na którym żyła św. Jadwiga, w ciągu stuleci przechodził z rąk do rąk. Czeski, niemiecki, polski, z każdą zmianą pozostawiał piętno na swojej historii – bądź to wojennych zawieruch, bądź podążających za nimi wygnań i przesiedleń. Jadwiga żyła w czasach odległych, gdy granice nie miały aż tak wielkiego znaczenia dla podróżnych, gdy w jednym klasztorze lub na jednym uniwersytecie spotykali się przedstawiciele różnych części Europy, gdzie mimo nieustannych mniejszych lub większych politycznych konfliktów istniały pewne wspólne wartości.
W homilii na wrocławskich Partynicach w 1983 r. Jan Paweł II, nawiązując do biblijnej „dzielnej niewiasty”, zatrzymał się nad postacią żyjącej na styku tych dwóch kultur św. Jadwigi.
Od wojny minęło wtedy wprawdzie blisko czterdzieści lat, ale lęki, poczucie niesprawiedliwości i niepewność były wciąż obecne w Polsce, podsycane przez propagandę komunistycznych władz.
W tej sytuacji Jan Paweł II mówił o wielkiej i ważnej dla Europy idei zrozumienia i pojednania (Versöhnung). Jest ono realizacją ewangelicznego przykazania miłości. Dla Jana Pawła II św. Jadwiga Śląska to światło, które rozświetla trudne i bolesne relacje pomiędzy narodami polskim i niemieckim.
Pojednanie w życiu społecznym
Zarówno ludzie, jak i społeczności nie są doskonałe. Ułomność ludzka sprawia, że pomiędzy ideałem dobra wspólnego, które jest celem życia społecznego, a rzeczywistym życiem społecznym istnieje zawsze pewna różnica – gdyby jej nie było, stworzylibyśmy tu na ziemi społeczność doskonałą, co jest utopią. Ponieważ jednak nie da się jej zbudować na tym świecie, oceniając sytuację realnie, uznając niedoskonałość ludzką, musimy przyznać, że pojednanie staje się czymś koniecznym.

16 października 1966 r. Trzebnica, abp Karol Wojtyła modli się
przed grobem św. Jadwigi, z tyłu abp Bolesław Kominek

ARCHIWUM NOWEGO ŻYCIA

Nieufność i wzajemne pretensje, wymówki i obwinienia, resentymenty, żale i kłótnie tworzą obraz współżycia ludzkiego. Życie społeczne nie wyklucza konfliktów, ponieważ tworzą je osoby czy grupy społeczne o odmiennych poglądach, systemach wartości.
Problemem staje się trwanie w konflikcie, co powoduje degradację obu stron, nie przyczynia się do rozwoju społecznego. Jest to wejście w swego rodzaju błędne koło, z którego nie ma wyjścia. Nawet gdy jedna ze stron jest znacznie silniejsza i wydawać by się mogło, że zyskuje na konflikcie, strata może być odczuwalna w innym obszarze jej funkcjonowania. Dlatego ważnym elementem życia społecznego staje się pojednanie między stronami konfliktu. Brak pojednania potęguje jedynie wzajemną niechęć i nienawiść, która jest siłą niszczącą.
Efektywniejsza realizacja dobra wspólnego jest możliwa, gdy w społeczności osiągnięte będzie pojednanie między wszystkimi jej członkami. Dlatego słuszne staje się wyakcentowanie pojednania jako zasady społecznej.
Realizacja innych zasad także nie jest możliwa bez pojednania. Jak bowiem można mówić o solidarności czy pomocniczości w społeczności, gdy między osobami czy grupami społecznymi istnieje konflikt, napięcie. Także poszanowanie godności człowieka wiąże się z pojednaniem.
Pojednanie zasadą życia
W społeczeństwie, dla którego dobro wspólne jest niezrealizowanym ideałem, pojednanie przybliża jego realizację – staje się zatem zasadą charakteryzującą społeczność, która implikuje w następstwie konkretne działanie. Uprawnieniem osób czy grup społecznych staje się nieprzekreślanie ich mimo popełnionego zła czy dopuszczenia się jakichś zaniedbań.
Natomiast obowiązkiem społeczności będzie danie szansy na ponowne pełnoprawne zaistnienie w życiu społecznym.
Czyni się to dlatego, by dążyć do pełniejszego dobra wspólnego. W świetle zasady pojednania błąd, zaniechanie czy zło nie wykluczają osób ani grup społecznych z dążenia do dobra wspólnego. Zasada pojednania jest niezbędna we właściwym ułożeniu relacji na wszystkich płaszczyznach społeczności ludzkich, zaczynając od rodziny, poprzez mniejsze czy większe społeczności w państwie, kończąc na społeczności ludzkiej.
Doktryna katolicka realistycznie postrzega życie społeczne i odrzuca utopijne wizje stworzenia przez grzesznych ludzi idealnego społeczeństwa, zatem zasada pojednania staje się trwałym elementem życia społecznego.
Także miłość społeczna i solidarność – by mogły być zrealizowane, wymagają pojednania. Dla zaistnienia równowagi w społeczeństwie, w celu wyeliminowania nazywanej przez papieża Franciszka „kultury odrzucenia”, konieczne jest zafunkcjonowanie tejże zasady.

Wrocław miastem pojednania
Przy moście prowadzącym na wrocławski Ostrów Tumski stoi figura św. Jadwigi. Przed nią w 2005 r. wzniesiono pomnik kard. Bolesława Kominka, orędownika pojednania, a zarazem postaci, która wielokrotnie wspominała o św. Jadwidze. Oboje oni widzieli w pracy na rzecz pojednania i w wezwaniu do sprawiedliwości między ludźmi, także różnych narodów, nadzieję na pokój.
Wrocławski abp Bolesław Kominek, po zapoznaniu się z artykułami w prasie niemieckiej opisującymi uroczystości 20-lecia polskiej administracji Kościelnej na ziemiach północnych i zachodnich (obchodzonymi w 1965 r.), doszedł do wniosku, że trzeba rozmawiać na innej płaszczyźnie. Dlatego uznał, że należy podkreślić przebaczenie i pojednanie. Stał się głównym autorem listu biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r., który położył fundament pod pojednanie między dwoma narodami.
Jego idea nie spotkała się z entuzjazmem, wręcz przeciwnie – z agresywną nagonką ze strony komunistycznych władz. Gdy mu zarzucano, że za dużo mówi o przebaczeniu i pojednaniu, odpowiadał, że nie ma takiej Ewangelii, o którą można walczyć nienawiścią.

Uważał, że pojednanie jest warunkiem przyszłego współżycia narodów Europy. Choć idea pojednania wyrosła u kard. Kominka na gruncie Ewangelii, jest ona uniwersalna, ma zastosowanie do wszystkich grup społecznych niezależnie od wiary, kultury, obyczajowości.

W dziejach [Polski i Europy] stoi [św. Jadwiga] jakby postać graniczna, która łączy ze sobą dwa narody: naród polski i niemiecki. Łączy na przestrzeni wielu wieków historii, która była trudna i bolesna. Święta Jadwiga wśród wszystkich dziejowych doświadczeń pozostaje przez siedem już stuleci orędowniczką wzajemnego zrozumienia i pojednania, stosownie do wymagań prawa narodu, międzynarodowej sprawiedliwości i pokoju. (…)
Patrzymy więc poprzez siedem z górą stuleci w stronę św. Jadwigi i widzimy w niej wielkie światło, które rozświeca sprawy ludzkie na ziemi naszych sąsiadów – a równocześnie na naszej ojczystej ziemi. Wyraziła się w jej życiu jakby cała pełnia powołania chrześcijańskiego.

JAN PAWEŁ II, WROCŁAW, 21 CZERWCA 1983 R.