BUDOWANIE KOŚCIOŁA DOMOWEGO

Sekret skuteczności rachunku sumienia

Z rachunku sumienia korzystają najbardziej ci, którzy są mądrzy i dobrzy
– stwierdza ks. Marek Dziewiecki – i rzecz w tym,
by do owej mądrości i dobroci dochodzić.

Pielgrzymi na trasie Rowerowej Drogi Krzyżowej w gminie Trzebnica.
Stacja XIII w Kuźniczysku

ZDJĘCIE AGATA COMBIK/FOTO GOŚĆ

A skoro dobre drzewo poznaje się po dobrych owocach, jakie ono rodzi (zob. Mt 7, 17), warto zauważyć, że „opłaci” się każdemu z nas wysiłek wkładany w pielęgnowanie praktyki codziennego, ogólnego „egzaminu” własnego sumienia.
Warunki powodzenia
Powodzenie praktyki rachunku sumienia za K. Osuchem i J. Augustynem można przedstawić następująco:

  • Zrozumienie tego, o co chodzi w tej praktyce, gdyż nie wykona się owocnie, z przekonaniem i zaangażowaniem tego, czego się nie rozumie. Dlatego wiedzę na temat badania własnego sumienia należy co jakiś czas sprawdzać i pogłębiać.
  • Zwięzłość i precyzja. Dopiero w razie kryzysu w praktyce rozliczania sumienia należy powracać do szerokich opisów, które pozwolą na nowo umotywować to zadanie.
  • Zarezerwować 15 minut na przeprowadzenie badania sumienia – taka jest sprawdzona praktyka i tak zaleca św. Ignacy. Minimum stanowi 5 minut, ale wtedy tym bardziej potrzebne będzie skupienie. W przeciwnym wypadku praktyka systematycznego rachunku sumienia zostanie zarzucona bardzo szybko. Co jakiś czas (np. przed spowiedzią św.) warto poświęcić więcej niż kwadrans na tę formę modlitwy. „Skoro jako ludzie mamy tak wielką wartość i godność przed Bogiem, cóż znaczy kwadrans czasu na praktykę, od której zależy tak wiele?”
  • Niezbędne jest uspokojenie swego ducha przed modlitwą rachunkiem sumienia. „Zanim wejdę w modlitwę, mam uspokoić swego ducha, siedząc lub chodząc, jak uznam za lepsze, i rozważyć, dokąd się udaję i po co”.
  • Systematyczność. „Nie staniemy się ludźmi żarliwej modlitwy i głębokiej duchowości dzięki jednorazowemu tylko wysiłkowi. Konieczna jest pewna duchowa stałość i wierność”.
  • Fundamentalną zasadą życia duchowego jest jednak wewnętrzna uczciwość. Oszukiwanie siebie, półprawdy, kompromisy, połowiczna szczerość wobec ludzi i Boga, brak nazywania rzeczy po imieniu – to wszystko sprawia, że nie potrafimy wyzwolić się z życiowego chaosu, nieporządku, zagubienia i miałkości. Ten codzienny wieczorny „kwadrans szczerości” to zatem czas szukania „Prawdy” o Bogu i „prawdy” o człowieku.

Anonimowy autor dawnego Przewodnika dla kleryków zauważył jeszcze dwa warunki, które mogą mieć ogromny wpływ na konkretyzację owoców rachunków sumienia każdego chrześcijanina:

  • Żadnego popełnionego błędu nie wolno pozostawić bezkarnie. Trzeba nałożyć sobie pokutę, która choć nie musi być uciążliwa, powinna „jednak coś kosztować naszą zmysłowość czy miłość własną, aby odpokutować odpowiednio za błędy, jakich się dopuściło i by się ustrzec tych, do których nie zabraknie pokus”.
  • Nad obraną wadą nie musimy pracować aż do całkowitego zwycięstwa; zanim zabierzemy się za nowy temat, trzeba zdobyć tyle panowania nad sobą, by w razie potrzeby łatwo stłumić tę powracającą kwestię. Nasza ambicja powinna iść w tym kierunku, by się nie dać pokonać żadnej wadzie.

Owoce wierności
Dzięki systematycznie podejmowanej praktyce rachunku sumienia w stosunkowo krótkim czasie powinno następować wzmożenie życia duchowego, które niesie bogate owoce, takie jak:

  • Większa świadomość życia (dusza czuje się w ręku Bożym, bardziej panuje nad sobą, jest wierniejsza w obowiązkach, wrażliwsza na grzech).
  • Pragnienie dobra – wzmożone pragnienie poznania Boga i miłowania Go. Upodobanie do przyjmowania Komunii św.
  • Aktywność duchowa – gorliwość. Większa wierność ćwiczeniom pobożnym, bogactwo myśli i uczuć. Trwalsze i bardziej poufne zjednoczenie z Bogiem. Większe oddanie się duszom i dziełom pobożnym.
  • Wzrost sił – mężny opór wobec grzechu i poziomych skłonności. Wielkoduszność w spełnianiu przykrych obowiązków, w umartwianiu się.
  • Łatwiejsze i skuteczniejsze przeciwdziałanie wszystkiemu, co powoduje osłabienie duszy. Szybkie powracanie do porządku.
  • Wrażenie zadowolenia, swobody, wolności względem ujarzmionych wad i spokojna ufność. Potrzeba wynurzania przed Bogiem, niesienie pomocy bliźnim, pragnienie nieba i zjednoczenia z Bogiem. Godzenie się z przykrościami życia. Tkliwa miłość do Jezusa Chrystusa.

Po uważnym przeanalizowaniu zestawionych tu warunków owocowania praktyki rachunku sumienia pozostaje już tylko podjąć to wyzwanie. Czas, jaki poświęcimy dla tej praktyki, z pewnością nie będzie stracony. A gdy się już o tym osobiście przekonamy, warto ów „sekret” przekazać innym w imię przykazania miłości bliźniego swego jak siebie samego.

KS. ALEKSANDER RADECKI