BÓG W ZWIERCIADLE POEZJI

Wiara

KS. ADAM R. PROKOP
ETC.USF.EDU JULIUS SCHNORR VON CAROLSFELD’S POWRÓT SYNA MARNOTRAWNEGO, XIX W.

DANIEL CZEPIŃSKI

moja wiara

odejścia
powroty
syna marnotrawnego
stukanie do drzwi
wciąż otwarte ramiona
pełne łagodności
cisza w słowie
amen

Życzenie św. Jana Pawła II, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem, opierało się niewątpliwie na trzeźwej ocenie świata, w którym żyjemy. Kolejne trendy i wyznaczniki dzisiejszego społeczeństwa promują ideał ludzi sukcesu, zamożnych, którzy tryskają zdrowiem i energią, są zawsze w świetnym humorze, funkcjonują w perfekcyjnych związkach. Pomijając zupełnie kwestię szczęścia i dróg do jego zdobycia, warto zastanowić się, czy ten ideał to jeszcze człowiek. Ani w pracy, ani w życiu prywatnym nie ma miejsca na słabości, pomyłki, porażki, ani na ich pozytywne efekty, takie jak wzmacnianie się, uczenie oraz powstawanie. Współczesny człowiek może jedynie z utęsknieniem parafrazować Erazma z Rotterdamu i mieć gorzką świadomość tego, że co ludzkie, powoli, acz nieubłaganie staje się coraz bardziej obce.
Chrześcijaństwo zawsze było religią świadomą nie tylko zdolności człowieka, który potrafi kochać, odnosić sukcesy, poświęcać się i osiągać świętość; do istoty człowieka należy też egoizm czy brawura prowadząca do upadków. Grzech i słabość są wpisane w nasze życie tak samo jak łaska i talenty. Dlatego wśród licznych przypowieści ewangelicznych tak poczesne miejsce zajmuje ta o synu  marnotrawnym.
Każdy ma swoje odejścia i powroty, sytuacje, w których pełen pokory musi skruszony zapukać do drzwi, następnie korząc się, prosić o przebaczenie. Tutaj mamy do czynienia z prawdziwym probierzem chrześcijaństwa, które nie uczy, jak się nie upada. Sam Mesjasz upadał trzy razy pod krzyżem, ale powstawał.
Człowiek prawdziwie wielki to ten, który nie pławi się w swojej grzesznej słabości, lecz taki, który potrafi się z niej podnieść.

Wbrew współczesnym trendom nie zawsze potrafimy się podnieść sami. Czasami brakuje nam samozaparcia, niekiedy talentu lub zdrowia.
Nie zawsze można też liczyć na drugiego człowieka, gdyż on też miewa złe dni, naznaczone smutkiem, porażką bądź chorobą. Ostoją, osobą o otwartych ramionach dla człowieka ze wszystkimi jego słabościami pozostaje Bóg. Jego łaska i jego przebaczenie nie zależą ani od naszego statusu społecznego, ani od zmiennych kolei losu.
Zresztą to wszystko, czym wabi blichtr najnowszych trendów, czyli zdrowie, siła, majętność i nadzieja na lepsze jutro, nie jest niczym innym, jak Jego łaską, czekającą na ufność człowieka wiary. Amen Boga w stosunku do człowieka to podstawa naszego życia, rozbrzmiewająca nieustannie w ciszy naszej codzienności, obok, a czasem wbrew zgiełkowi tego świata.

Wszystkich chętnych do publikacji swoich prób lirycznych w „Nowym Życiu” prosimy o przesłanie do pięciu tekstów z załączonym biogramem.

Daniel Czepiński, ur. 1994, jest młodym, utalentowanym poetą pochodzącym z Kalisza, studiującym na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Jego wiersze były publikowane na łamach różnorodnych czasopism oraz nagradzane na wielu konkursach. Debiutował w 2009 r. w antologii Miasto Aniołów (Sandomierz: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia). Jego utwory znalazły się ponadto w dwujęzycznych zbiorach poezji, m.in. Kain 2013 czy Radiator 2014.