ABECADŁO RODZINNE

Wakacje

Ja wiem, że w naszym alfabecie rodzinnym nie pora na literę „W”,
ale jakie hasło będzie lepsze do wakacyjnych rozważań niż wakacje?

Co to są wakacje?
Wakacje to okazja do wspólnego bycia, które może dostarczyć wielu niedostępnych na co dzień przeżyć i wrażeń.
Rodzice i dzieci mają okazję spokojnie pobyć ze sobą, budować wzajemne relacje, wzmacniać łączące ich więzi.
Podczas wyjazdu można razem poznawać świat, aktywnie wypoczywać, uprawiać hobby, pogłębiać duchowość itd.
Rodzinne podróże są wreszcie narzędziem edukacji i wychowania najmłodszych: uczą samodzielności, odpowiedzialności, organizacji, umiejętności radzenia sobie w nieprzewidzianych sytuacjach…
Rodzinne wakacje mogą stanowić element tradycji, a te z kolei dają wychowywanym dzieciom wzorce do naśladowania w przyszłości. Pozwalają zrozumieć dziecku, kim jest, skąd się wywodzi, jacy byli jego przodkowie. Uczą przeżywania i odbierania wzruszeń i nastrojów, a nade wszystko służą umacnianiu więzi rodzinnych, dlatego powinny być wspólnie przygotowywane, celebrowane i przeżywane.
Oczekiwanie na wspólny wakacyjny wyjazd może być dla dziecka okazją do doświadczania nadziei i obietnicy…
A co zrobić, kiedy cały rok biegamy na trasie przedszkole (szkoła) – praca – dom i mamy tego dosyć? Co zrobić, kiedy w wakacje chcemy być z powrotem przede wszystkim żoną/mężem, a nie matką/ojcem własnych, ukochanych, choć czasem jednak męczących kilkuletnich stworzeń?
Wyjechać na wakacje we dwoje!
Wakacje we dwoje – tylko z mężem/tylko z żoną – mogą być czasem odnowy związku. Mogą być okazją do zwiedzenia miasta, w którym było się jako narzeczeni. Można przypomnieć sobie, jak to jest być we dwoje; trzymać się za ręce, bez stresu, że ktoś zaraz wepchnie się pomiędzy.

ILUSTRACJA MWM

Można przypomnieć sobie, że jest się nie tylko rodzicem, że na spacer nie trzeba brać ze sobą plecaka z pieluchami na zmianę, zapasowymi ubraniami, chusteczkami itp. Można zwiedzać muzea bez duszy na ramieniu, że któryś z eksponatów zostanie uszkodzony, można wieczorem siedzieć w kawiarni i słuchać muzyki.
Można pójść na spacer do parku, siedzieć na ławce, patrzyć na bawiące się (cudze) dzieci i nie denerwować się, że któreś spadnie z drabinki, przebiegnie obok huśtającej się huśtawki czy wpadnie do fontanny. I wtedy… można nagle poczuć, że tęskni się za tym i że chce się wrócić do bycia mamą/tatą.
Bo wakacje z dziećmi są super!
Po pierwszych dniach dostosowywania się nagle wskakuje się w tryb wakacyjny. Można darować sobie myślenie od świtu o zdrowym śniadaniu, tylko oddać się błogiemu leniuchowaniu. Można na jakiś czas zapomnieć o byciu rozsądną mamą i zacząć razem z dziećmi cieszyć się beztroską.
Naleśniki z nutellą na obiad, lody na kolację, spacer wieczorem po lesie, bieganie boso po mokrej trawie…
Udanych wakacji!

ALEKSANDRA ASZKIEŁOWICZ