BÓG W ZWIERCIADLE POEZJI

Ewangelia wiecznie młoda

KS. ADAM R. PROKOP

Pełne oburzenia stwierdzenia krytykujące „tę dzisiejszą młodzież” znane są od starożytności. Propagandowe hasło „forever young” (wiecznie młodzi) jest wynalazkiem jak najbardziej współczesnym. W świecie, w którym nie ma miejsca dla Boga, znika nadzieja życia wiecznego.
Taka optyka, gdzie pozostaje tylko to, co doczesne, musi dowartościować młodych, wszak oni mają statystycznie najdalsze perspektywy. Dlatego wszyscy poddawani są presji, by być silnym, zdrowym, wysportowanym, a nadto młodo wyglądającym człowiekiem. Jak absurdalne bywają efekty sprostania takim wymaganiom, najlepiej pokazują twarze starych ludzi, które poddane działaniu trucizn, po wielu zabiegach stają się maskami zdolnymi jedynie do nienaturalnych grymasów.
Każdy etap życia ludzkiego ma swoje wyjątkowe zalety, ale każdy jest też naznaczony swoim specyficznym brzemieniem.
Wszystkie te okresy – od niemowlęctwa, dalej dzieciństwa, poprzez adolescencję, dorosłość, dojrzałość, po starość i agonię – są darem danym od Stwórcy. Celem jest, aby człowiek podczas kolejnych faz mógł poszerzać własną wiedzę i doświadczenie, a nierzadko także uczyć innych, stawać się dla nich świadectwem. Podobnie młodość, jeśli spojrzeć na nią trzeźwo, może pochwalić się swoją siłą przebicia, spontanicznością, nierzadko beztroską i optymizmem, ale pozostaje niedoświadczona. Dlatego uskrzydlenie i emocjonalność tego okresu potrzebują mentorów oraz nauczycieli.
Ile odpowiedzialności spoczywa na Dedalu za upadek Ikara?
Kościół, świadomy tej odpowiedzialności za wchodzących w dorosłość ludzi, zaprasza co kilka lat młodzież całego świata na spotkanie. Tegoroczne odbywa się w Krakowie.
Zaangażowany w jego przygotowanie duszpasterz czy wolontariusz byłby w stanie wymienić wiele pilnych zadań i wyczekiwanych owoców. Pozostając przy rozważanym tutaj wierszu, warto może wymienić dwa: wplecenie w młode ręce różańca niosącego woń życia i zapoznanie z Dobrą Nowiną, która prowadzi do światła, otwiera perspektywę wieczności, w której nie tylko młodość, ale wszystkie etapy rozwoju człowieka znajdują swoje ostateczne uzasadnienie.
Na zakończenie nie sposób nie odnieść się do hasła, że Ewangelia pozostaje wiecznie młoda. Niewątpliwie zachowała mimo dwóch tysięcy lat siłę przebicia, optymizm i uskrzydlenie. A wydaje się, że nie straciła pewnej zadziorności, nadal potrafi wybić szybę w oknie przytulnej warowni „świętego spokoju”, krzycząc „Pójdź za mną!”.
Jedną z możliwych reakcji jest narzekanie na „tę dzisiejszą młodzież”, ale może ktoś się znajdzie, kto uśmiechnie się, podąży jej śladami i krocząc ku jasności, będzie rozbijał mury nienawiści bez względu na wiek biologiczny.

MARCIN KRĘŻELOK

Młodzi do świata

 

Do świata z różańcem, który pachnie życiem,
Do świata z Biblią jeszcze niedoświadczoną,
Do świata z uśmiechem bez zmarszczki,
W młodości uskrzydlonej przez wiarę.

Ewangelia jest zawsze młoda.
Delikatne karty Słowa,
Jak dopiero co otrzymana korespondencja,
Wyczekiwana sercem.

Do świata pójdziemy z miłością,
Pełną jasnego Słowa.
Do świata pójdziemy z pokojem,
Rozbijając mury nienawiści.

Młodzi jak Ewangelia,
Doświadczeni brakiem doświadczenia,
Wyruszymy z ewangelicznym uśmiechem,
Z siłą wiary niosąc pokój.

 

poezja

Marcin Krężelok, ur. 1995, pochodzi z Gliwic i jest alumnem tejże diecezji, studiującym teologię w Opolu. Ponadto jest absolwentem – jak sam podkreśla, jedynego w Polsce – Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.
Prywatnie przynależy także do Rodziny Zakonu Karmelitańskiego.

Wszystkich chętnych do publikacji swoich prób lirycznych
w „Nowym Życiu” prosimy o przesłanie do pięciu tekstów
z załączonym biogramem.