Odpusty – Kościelne Dzieło Miłosierdzia

Odpust jest darem dla pokutnika. Kim jest chrześcijański pokutnik?
Jest on nawróconym grzesznikiem, który usiłuje naprawić popełnione zło i zrekompensować krzywdę wyrządzoną innym na skutek zaniedbania oraz przez uczynki, słowa i myśli przeciwne Bożej woli.

KS. KRZYSZTOF Z. WIŚNIEWSKI

Legnica

Pokutnik przeżywa wewnętrzny ból, bo rozumie, że swoją lekceważącą postawą wobec Boga i ludzi wzgardził miłością Bożą objawioną w Jezusie i zaprzepaścił wiele łask. Pokutnik uznaje potrzebę poniesienia trudu i cierpienia, które przyjmuje dobrowolnie jako słuszną karę za grzechy.
Raduje się przy tym, że odpuszczona mu została kara wieczna, czyli zatracenie się w otchłani zła, z dala od Ojca niebieskiego. Prawdziwego pokutnika nikt do pokuty nie zmusza. Pokuta wynika z potrzeby jego skruszonego serca.
On ma potrzebę zadośćuczynienia, by mógł radować się pełnią miłości, która została mu ofiarowana za darmo, przez przebaczenie grzechów. Człowiek pokutujący, dzięki łasce nawrócenia i darowania winy, ma świadomość, że tak jak jego osobisty grzech, tak również jego osobista pokuta wpływają na całą wspólnotę Kościoła. Pokuta rozpala więc jego miłość do braci.
Najszczerzej i najowocniej pokutują za swoje grzechy zmarli cierpiący w czyśćcu. Tam są wzorowi pokutnicy, którzy mają jasną świadomość konsekwencji lekceważenia Boga, żyją w łasce uświęcającej i nie mają najmniejszego zamiaru ani pokusy powrotu do grzechu.
A choć doświadczenia czyśćca są dla nich szczególnym udręczeniem i męką, przyjmują je z pokorą, dziękując Bogu za Jego sprawiedliwość i miłosierdzie.
Wstawiają się też za tymi, którzy w wierze pielgrzymują na ziemi. Pokutników łączy bowiem na mocy chrztu świętego nadprzyrodzona więź, która umożliwia wymianę dóbr duchowych.

Miłosiernym Dawcą odpustu jest Jezus i Jego Kościół. Na zdjęciu: Kopuła
nad chórem Greków w Bazylice Bożego Grobu w Jerozolimie

MARCIN MAZUR

Odpust jest kresem pokuty
W jaki sposób może nastąpić kres osobistej pokuty? Po pierwsze, przez jej wypełnienie z miłością do Boga i do ludzi. Po drugie, przez przejęcie należnej kary przez innego pokutnika w imię miłości wzajemnej. Jest to sytuacja, w której pokutującemu człowiekowi przychodzi z pomocą wspólnota Kościoła i bierze jego zobowiązanie na siebie. Ta druga sytuacja, w której Kościół przejmuje na siebie, częściowo lub całkowicie, dług pokutnika, nazywa się odpustem – czyli darowaniem czasowej (tzn. doczesnej) kary za grzechy, które wcześniej zostały szczerze wyznane i mocą Bożą zgładzone. Ten dar ma nieocenione znaczenie dla osoby, która nie jest w stanie samodzielnie naprawić zniewagi wyrządzonej samemu Bogu oraz wynagrodzić skutków swego grzechu wobec poszczególnych ludzi i całej wspólnoty. Możliwość solidarności w pokucie, posuniętej aż do zupełnego uwolnienia pokutnika od konieczności dalszego pokutowania, jest poświadczona w Piśmie Świętym i w życiu Kościoła. Wstawianie się za braćmi grzesznikami przez modlitwę, czyny pokutne i świadectwo wiary posunięte aż po męczeństwo znamionuje Kościół od samego początku. Sam Kościół bowiem zrodzony został jako mistyczne Ciało Pokutnika – Jezusa Chrystusa.
Odpust jest darem Pokutnika
Tym Pokutnikiem spieszącym z pomocą innym pokutującym jest Jezus Chrystus Ukrzyżowany i Kościół pielgrzymujący na ziemi, który jako wspólnota Ciała Chrystusowego w swoim ciele dopełnia „braki udręki Chrystusa” (Kol 1,24).

Miłosiernym Dawcą odpustu jest Christus Totus – cały Chrystus, Jezus i Jego Kościół, który przez wszystkie momenty swej historii podejmuje dzieło pokutnej ekspiacji – zadośćuczynienia za grzechy innych. Męka i miłość Syna Bożego, boleść i wierność Matki Najświętszej i wszystkich Świętych oraz wszelkie dzieła pokuty wynagradzającej, jakie z miłości do Boga i braci podejmują wierni, są wiadome Bogu i stanowią prawdziwy „skarb zadośćuczynień”, przeobfity i stale jeszcze powiększany.
Pokutnik Kościół, stale celebrujący sakramentalnie Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa, nie lęka się zadośćuczynienia w imię doskonałej miłości, o której Jezus powiedział: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13). W darze odpustu wyraża się ta hojna miłosierna miłość. Wiele cierpień spada na wspólnotę Kościoła z tego tytułu, że bierze na siebie, jak Jezus, pokutę należną za grzech poszczególnych swych członków. Należna i sprawiedliwa pokuta nie jest zatem przez odpust anulowana, lecz zostaje wypełniona w Kościele przez tych, którzy podjęli się tego dzieła miłosierdzia – przede wszystkim przez samego Chrystusa. On też upoważnił św. Piotra i jego następców, by jako Klucznik Królestwa Bożego (Mt 16,19) udostępniał „skarb zadośćuczynień” szczerze pokutującym.
Tak też się dzieje, że właśnie Stolica Apostolska określa, komu, w jakich okolicznościach i w jakim wymiarze Kościół okaże  solidarność w pokucie, czyli weźmie na siebie jego zobowiązanie, skracając mu w ten sposób cierpienia i przyspieszając wejście do Królestwa Bożego.

Dyspozycja pokutnika
Przede wszystkim zatem od tego, który przyjmuje dla siebie łaskę odpustu lub chce ten dar ofiarować zmarłym w czyśćcu cierpiącym, wymagane jest należyte usposobienie, a jest to usposobienie pokutnika. Po czym je można rozpoznać? Po zdecydowanym odrzuceniu grzechu, wyrażonym przez spowiedź świętą; po pragnieniu pełnienia woli Bożej, wyrażonym przez walkę z grzechem powszednim w życiu codziennym; oraz po pełnej jedności z Jezusem i Kościołem, wyrażonej w Komunii Świętej i w sumiennym wypełnieniu uczynków wskazanych przez Kościół. Innymi słowy, chodzi o to, aby ten, kto pragnie odpustu, „kochał Boga, brzydził się grzechem, pokładał ufność w zasługach Chrystusa Pana i wierzył niezachwianie, że wspólnota Świętych jest dla niego wielkim pożytkiem” (Indulgentiarum Doctrina, 10).
Odpusty związane są z konkretnymi czynami wiernych, a różne poświęcone czci Bożej miejsca i przedmioty stanowią ustaloną okazję do ich wypełnienia.
O wierze Kościoła w obfitość zasobów „skarbu zadośćuczynień” (zwanym też „skarbcem Kościoła”) świadczy fakt, że każdy pokutnik, każdego dnia, jeśli jest tylko odpowiednio usposobiony, może uzyskać odpust zupełny, a ponadto może być obdarowany odpustami cząstkowymi wielokrotnie w ciągu jednego dnia. Wartości odpustu cząstkowego nie przelicza się na dni i lata. Po prostu kara doczesna zostaje pomniejszona o wielkość wykonanej czynności. Natomiast odpust zupełny, darowanie wszelkiej pokuty, jest gestem miłosierdzia związanym ze szczególnymi uczynkami, wyrażającymi wiarę w Chrystusa Zbawiciela i umiłowanie Kościoła. Biskupi Rzymu, następcy św. Piotra, ufni w Miłosierdzie wszechmogącego Boga, w ciągu wieków „postanowili, że pewne uczynki odpowiadające ogólnemu dobru Kościoła, mogą być policzone za jakąkolwiek pokutę” (Indulgentiarum Doctrina, 7).

Bł. Paweł VI, papież, przedstawił obowiązujące nauczanie Kościoła na temat odpustów w przytaczanej już dwukrotnie Adhortacji Apostolskiej Indulgentiarum Doctrina w 1967 r., a rok później Penitencjaria Apostolska opublikowała Enchiridion Indulgentiarum, w którym zostały podane normy dotyczące odpustów, jak też ich szczegółowy wykaz. Błogosławiony papież podkreślił w Adhortacji (nr 9–10) teologiczną i eklezjalną wartość praktyki odpustów, którą wypada przedstawić jako konkluzję: 1. Ta zbawienna praktyka uczy, po pierwsze, że złą i gorzką rzeczą jest opuścić Pana Boga. 2. Wierni, gdy dostępują odpustów, rozumieją, że własnymi siłami nie mogą odpokutować za zło, które grzesząc wyrządzili sobie samym, a nawet całej społeczności, i dlatego pobudzają się do zbawiennej pokuty. 3. Praktyka odpustów uczy, jak głęboką jednością w Chrystusie jesteśmy złączeni między sobą i jak bardzo nadprzyrodzone życie jednostki może dopomóc drugim, aby i oni mogli łatwiej i ściślej zjednoczyć się z Ojcem.
4. Praktyka odpustów skutecznie zapala miłość i ćwiczy w niej w wyjątkowy sposób, gdy dostarcza się pomocy braciom spoczywającym w Chrystusie.
5. Korzystanie z odpustów pobudza do ufności i nadziei pełnego pojednania z Bogiem Ojcem. Sprawia to jednak tak, że nikomu nie daje sposobności do niedbalstwa i w żaden sposób nie zwalnia od wysiłku gorliwego wyrabiania dyspozycji wymaganych do pełnego zjednoczenia z Bogiem. 6. Wierni, zyskując odpusty, chętnie poddają się prawowitym Pasterzom Kościoła, a szczególnie następcy św. Piotra. 7. Odpusty potwierdzają prymat miłości w życiu chrześcijańskim. Bo odpustów nie można zyskać bez szczerej wewnętrznej przemiany i bez łączności z Bogiem.